Forum

Zamiatanie

W domu

Previous 2 / 2

nietoperz

#21 ·

1 likes
witajcie ja też nie mam wprawy w zamiataniu wiadomo jak mi się coś rozbije szklanego to wtedy zamiatam ale najczęściej to zamiatanie polega na tym że zgarniam wszystko miotłą pod ściane i potem nabieram na szufelke dosuwając ją do ściany jak łopatą a większe kawałki zbieram rękami no a to co zostanie to już odkużaczem

Agata.d

#22 ·

3 likes
Ja rzadko zamiatam, jeśli już muszę, to używam tak jak przedmówcy zmiotki, tych dużych szczotek na kiju unikam, mało są dla mnie poręczne. Najczęściej jednak wybieram odkurzacz, chociaż odkurzania niecierpie, ale czasem trzeba.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

Zuzler

#23 ·

Jeszcze dodam, że zamiatanie miotłą zasadniczo przebiega następująco:
1. bierzemy miotłę i podchodzimy do najbardziej odległego kąta.
2. Trzymając miotłę jedną, a jak komuś się lepiej podoba, to dwiema rękami, zagarniamy śmieci od tego kąta. Mi się sprawdza szmyranie raz koło razu, mniej więcej o szerokość powierzchni zamiatającej, zaczynając zawsze przy ścianie. Wtedy łatwiej utrzymać kierunek i nie zostawiać śmieci pomiędzy.
3. Zależnie od wielkości pomieszczenia i ilości śmieci, nagarniamy sobie kupę śmieciuchów albo kilka.
4. Każdą już uformowaną kupę po ślepemu najwygodniej zmieść potem zmiotką na szufelkę, oczywiście na kolankach/kucając.
5. Kontynuujemy proces, aż nie będzie czysto.
Jak sądze, niektórzy z czytających zachodzą w głowę, po kiego grzyba właściwie miotła, koro i tak najwygodniej zmiotką? Spróbujcie sobie zmiotką na kolanach wymieść 30-metrowy garaż czy inny korytarz, to zrozumiecie.

Krzycha

#24 ·

A ja nie umiem kupy śmieci nagarnąć na szufelkę tak idealnie, jak robią to widzący czyli tak, żeby na glebie nic nie zostało. Ile bym czasu na to nie poświęciła, to zawsze na koniec jakiś drobny pył tam będzie i muszę potem wycierać jeszczer szmatą na mokro.

MarOlk

#25 ·

Przy kuwecie wolę zdecydowanie machnąć żwirek zmiotką i szufelką. Trzy ruchy, a nie trzeba się targać z odkurzacze, wyciągać, podłączać, potem chować. Poza tym w zakamarkach miotełka zdecydowanie dokładniejsza.

Zuzler

#26 ·

Krzycha, ja też nie, ale ostatecznie te parę śmietków to nie tragedia. Ważniejsze, żeby taką kupę dobrze uformować i zgarnąć w całości. A akurat do zbierania spod kuwety na bieżąco też wolę zmiotkę i szuflę.
Previous 2 / 2