Czy jest to dla was problemem? Skąd wiecie gdzie jest brudno i jak nagarniać?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Jak nagarniać to chyba kwestia prób, a co do sprawdzenia czystości to chyba niestety łapki trza poświęcić w imię wyższego dobra. :d Inna rzecz, że u nas częściej odkurzacz pracuje i musi być coś faktycznie takiego, co jest dla takiego urządzenia niewskazane np. szkła coby szczotę wyciągać.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.
Dokładnie. Właściwie jeno szkło zamiatam, a to już przy użyciu łap jednak, jakkolwiek niebezpiecznie to brzmi. Kiedy szkło już zamiotę, to i tak lepiej potem odkurzyć, bo czasami takie drobniutkie igiełki zostają.
Właśnie. Ale tłumacz to widzącym. xd Często jak coś robię łapskami, zaraz jest przerażenie. Z drugiej strony jednak, zdaję sobie sprawę, że dla widzących może to średnio fajnie wyglądać.
przepraszam, że tak bezpośrednio, ale: nie przykleja Ci się ten brud z podłogi do rzeczonych nóg? bo jak tak, to moim zdaniem jest to sztuka dla sztuki, bo i tak się to roznosi od nowa. :) --Cytat (Zuzler): ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.
A z zamiataniem też się nie przeprosiłam. Nie mam dobrej koordynacji w rękach. Odkurzacz jest OK. Oprócz wielkiego bydla, mam taki mały, klasyfikowany do samochodowych. Nim sprząta się to, co drobne i ciężkie do zgarnięcia miotłą i szuflą.
Nie zamiatam, no chyba, że szkło, poza tym odkurzacz jednak sprawdza się o niebo lepiej.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("