Forum

Jedzenie nożem i widelcem

Życie codzienne niewidomych

Previous 7 / 11 Next

daszekmdn

#121 ·

Edited
Oj spotkałem się z talerzami, które może tak całkiem płaskie nie były, ale prawie.
Pitef:
Da się to ogarnąć, trzeba starać się zorientować w przestrzeni tego talerza, no i można czasem palcem sprawdzić, czy coś nie zbliża się do krawędzi.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

Agata.d

#122 ·

Oj, to prawda, ja zawsze się tego obawiam przy manewrowaniu sztućcami.
-- (Pitef):
Największy problem jest w tym, żeby drugiego dania podczas krojenia nie wytyndolić na stół.

--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

misiek

#123 ·

Mi się jeszcze nie zdarzyło.
-- (Pitef):
Największy problem jest w tym, żeby drugiego dania podczas krojenia nie wytyndolić na stół.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Agata.d

#124 ·

A mnie niestety się zdarzyło.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

Zuzler

#125 ·

1 likes
Mi też. Szczególnie, gdy na talerku leżała sobie kupa jedzenia polana sosem, a na samym wierzchu kotlet, bo wtedy nie bardzo można go normalnie pokroić. Bo ja krojąc zawsze musze mieć płasko pod spodem, nie umiałabym raczej tak wymanipulować, żeby dobrze pokroić kotleta o brzeg talerza.

Agata.d

#126 ·

Mam podobnie. Takie ułożenie, jak kotlet leży na górze innego jedzenia jest najgorsze. I jeszcze sos do tego/
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

Kat

#127 ·

Pełna zgoda dziewczęta, pokroić kotleta, który spoczywa sobie na stercie ziemniaków to nielada wyczyn.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

Zuzler

#128 ·

I ta sygnatura do tego... xd Mam nadzieję, że wybaczycie delikatny offtop. :)

denis333

#129 ·

Oj. Zuzanno. Czas wydzielić wątek o sygnaturach :P

Agata.d

#130 ·

No zwykle tak te kotleciki przeróżne układają na stercie ziemniaków. Zastanawiam się czemu. Czy tak jest praktycznie, czy to jakoś tak ładnie wygląda/
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

misiek

#131 ·

Bo to Agatko trza precyzyjniej i wolniej, a nie na łapu capu. Przeważnie kotlecika można odsunąć od pyrków, ale fakt, czasem się nie da jak nałożą cały tależ.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Agata.d

#132 ·

Jak ja bym to robiła wolno, to bym chyba godzine siedziała nad tym tależem. 🙂. Jeśli o precyzje chodzi to czasem ciężko z tym u mnie,
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

misiek

#133 ·

Kwestja wprawy.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

piecberg

#134 ·

2 likes
To trzeba najpierw trochę ziemniaków zjeść i będzie miejsce dla kotleta. Jeśli chodzi o krojenie, nożem i widelcem można sprawdzić obrys kawałka mięsa, kiełbasy, itd. Jak już wiemy jaki kształt to sobie poradzimy.

Zuzler

#135 ·

No ale jak tak same pyry jeść? :( Najlepiej jeść wszystko wymieszane. :)

Julitka

#136 ·

1 likes
Zgadzam się. Czasami najpierw niestety trzeba zjeść nieco tych pyr czy ziemniorów, żeby móc normalnie pokroić.
-- (piecberg):
To trzeba najpierw trochę ziemniaków zjeść i będzie miejsce dla kotleta. Jeśli chodzi o krojenie, nożem i widelcem można sprawdzić obrys kawałka mięsa, kiełbasy, itd. Jak już wiemy jaki kształt to sobie poradzimy.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Agata.d

#137 ·

No jeszcze jak są z jakimś fajnym sosikiem, to się da, gorzej, jak z tłuszczem lub bez niczego. wtedy takimi samymi to zapchać się idzie. Ale czasem niestety wyjścia nie ma.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

DJGraco

#138 ·

A ja wolę np wszystko jeść łosobno.
Pyry bez sosu, ale ryż lub kasza już z sosem mile widziane.

misiek

#139 ·

Taa, co ciekawe spotkałem wielu ludzi, którzy tak jedzą. Ja tam wolę wszystko razem, ale jak się nie da to co zrobić. Najpierw trzeba pyrki z suróweczką, a na końcu miąsko.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

Agata.d

#140 ·

1 likes
Miałam kiedyś tak w jednej restauracji, że dostałam taki duży tależ. Na tależu na szustce miałam ziemniaki, na dwunastce nugetsy, oczywiście z boczniaka, a po środku stały dwie małe miseczki. Jedna z sałatką, a w drugiej był dip. Powiem szczerze, że fajnie i dość komfortowo się to spożywało, ale pewnie dlatego, że kroić nie musiałam.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Previous 7 / 11 Next