Ja zawsze sięuczyłam ze słuchu, czasami sama, ale z pomocą jest mi znacznie łatwiej, bo nie zawsze umiem wysłyszeć, co gdzie jest grane. Zdarzyło mi się oczywiście w szkole muzycznej próbować uczyć sięz nut, ale chyba jednak wygodniej mi ze słuchu. W chórze nigdy się nie uczyłam z nut.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Czy w przypadku gry na instrumencie nauka z nut brajlowskich nie jest jeszcze cięższa?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Ja lecę ze słuchu. :) Co prawda, trzeba trafić i na dobre nagranie, mieć odpowiednie nagłośnienie (głośniki i różne słuchawki dla porównywania) oraz w dobry dzień, kiedy słuch ogarnie temat. Aaaale czasami, jak kawałek jest skąplikowany lub w kit szybki, to jest to robota taka, że "nie w kij pierdział". :D