PSE Forum mieszane

Wasze sny

Started by lukasz1993258 345 posts last post 6 months ago Page 13 of 18

#241

Transcription

No, w sensie, ciekawy. No, kiedyś miałem różne właśnie takie sny, właśnie z magią związane, które działy się normalnie, czy właśnie na Tynieckiej, czy właśnie, załóżmy, u mnie w domu, czy na podwórku u mnie w domu. Kiedyś mi się śniło, że wracaliśmy z bratem z psami i nas napadli, bo mieliśmy psa sąsiadki naszego, no i brat zaczął oczywiście panikować, bo było ich dziesięciu, a ja właśnie machnąłem tylko ręką i wszystkich po prostu zmiotło i powaliło. No i oczywiście brat taki zdziwiony, co ja zrobiłem, a ja mówię, nie mów tego nikomu, bo mnie wywalą. No więc też takie sny, jak czytałem te książki, te z internetu i Harry'ego, no to też takie sny były.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#242

Transcription

A propos jeszcze snów, a propos magii, to kilka razy mi się czasami śniła ta płytka misa, myśl odziemna, jeżeli chodzi o Harry'ego Pottera. Sam nie wiem dlaczego, ale zawsze pamiętam, że to mnie fascynowało i śniło mi się raz, że to miałem, więc taka ciekawostka.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#243

Transcription

Nie, no to mi się myśli odsiewniegnie śniły, tylko mi się jakieś tam zwykle walki śniły i co ciekawe w tych snach zawsze byłem potężny, dosyć mocno, także załóżmy potrafiłem właśnie bez nóżki, o bezwładni 10 przeciwników wystarczy tylko machnąć ręką, no i też raz coś tam było, że coś tam też chyba zrobiłem, gdzieś tam z mamą chyba wtedy w sklepie byłem i coś tam, jakaś akcja była, aha, chyba śmierć ożercy. No i potem stwierdziłem jeszcze tylko do mamy, eee, nie namierzą mnie, bo używałem rąka, na ręce nie mam śladu, tylko na nóżce, a tej nie używam, jak jestem poza szkołą, no więc ciekawie.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#244

Transcription

Ja miałam taki sen, że byłam w teatrze razem z moim przewodnikiem, z taką panią jedną i tam było można zobaczyć konie. No i ktoś powiedział do mojej przewodniczki, że organizuje pochód koni. No to poszliśmy, otworzyliśmy drzwi, a pani mówi, że no, Paulinka, tych koni nie można zobaczyć, także tych koni nie można zobaczyć. No i potem jak otworzyłam kolejne drzwi, to było słychać właśnie tu pod koni i byłam na scenie właśnie z tymi koniami. Ale potem jak już otworzyłam drugie drzwi, to niestety musiałam się obudzić. Ciekawa jestem, co byłoby dalej.

<3 :* <3

#245

Transcription

To mi się dzisiaj śniło, że jestem wampirem. Przyjechałem do znajomej, tak siedziałem z nią, gadałem, no i weszła jej mama i tak patrzy na mnie i zapyta mnie, czy jestem wampirem. Ja takie, co? Jakim wampirem? No bo mam dłuższe zęby z przodu. Ja takie, no ale to po wypadku, bo wywróciłem się i walnąłem zębami i tak się zrobiło. No ona mówi, że chyba nie i wyszła. Ja tak do koleżanki, co? Ona zbrywała czy co? No znajoma stwierdziła, że nie wie, potem jakiś tam jej znajomy przyszedł i poszedł ze mną w nocy do lasu i powiedział, że jestem wampirem i uczył mnie jakby te zęby wydłużyć. Ale ja mówię, no dobra, ale nawet jak tym wampirem jestem, to krwi nie piję. No tak patrzy na mnie, ale ty nie musisz. Tylko po prostu jesteś, bo jesteś. Nikt ci nie zadukuje, ale krwi nie musisz pić. Ja je takie, yy, no brawo. No super. No i się obudziłem.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#246

Transcription

No powiem, że śmieszny sen, a co do snów to ja mam pewne zapytanie, bo raz mi się śniły zęby, ja nie wiem co to oznacza, ktoś powiedział, że to oznacza coś złego, a nie wiem wprost co, więc może Wy coś wiecie.

<3 :* <3

#247

Transcription

Z tego, co tam kiedyś mama, babcia mówiły, że jak się śnią zęby, to jest śmierć.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#248

Transcription

O kurde, to ja już się boję spać, bo może mi się to przyśni. Nie no, kurcze, bez przesady, ale co do śmierci, to właśnie się boję, więc... Lepiej, żebym nie śniła o tych zębach.

<3 :* <3

#249

Transcription

Słuchajcie, więc tak, zacznę może od końca, bo tak będziemy najlepiej w tej kwestii, nie wierzę w takie przesądy, bardzo dużo osób mi mówiło, że ponoć jak się śnią zęby to oznacza to śmierć, ale to po prostu nie wierzę, nie ma czegoś takiego, dlaczego? Ile razy mi się śniło, że, nie wiem, ząb mi wypadł, albo że nie miałem wszystkich zębów, albo że dostałem zęby i mi podczas wymierzenia pięści wyleciały, nie, po prostu nie ma czegoś takiego, bo dziwnym trafem nikt nie umarł, nawet jeżeli te zęby mi się śniły, więc ja nie wiem, kto to wymyślił, ale też właśnie dużo osób mówi, że rzekomo co No bo nie, druga sprawa, Paulina, co do twojego snu, ja właśnie pamiętam chyba, że ty swego czasu bardzo lubiłaś konie, więc, więc, więc, więc, to naturalne, że takie sny miałaś No, co by było dalej, no tego to nie wiadomo, co by było dalej, gdybyś się nie przebudziła, ja właśnie też mam takie czasami dziwne jakby, może nie dziwne, też mam czasami takie, takiego coś dziwnego, że Jak by to wam powiedzieć, że śni mi się coś, o czym No, że śni mi się coś, co mi się podoba Znaczy, że nie chciałbym przestać, żeby to mi się śniło Znaczy, żeby, nie chciałbym przestać, żeby się mi to śniło, w sensie nie chciałbym, że będę to śnił Przepraszam, małiłem telefon W każdym razie, do czego zmierzam Generalnie, też mam coś takiego, że, jak czasami coś mi się śni, a mi się ten sen bardzo podoba, i nagle się skończy, bo coś mnie obudzi, to też czasami sobie myślę, a co by było dalej No, to jest tak, że Także, dalsza część tego snu już się nie śni. To tyle. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#250

Transcription

No co do przesadów, to ja też w sumie nie wierzę. A no co, co coś się lubi, to ja też tak mam. Mi się bardzo często śni Kraków. Jak jestem gdzieś poza Krakowem, to mi się często śni Kraków. I to dosyć często. Albo, że nie zdałem semestru, albo, że coś tam. No, to mi się bardzo często Kraków śni. Co się lubi, to się śni.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#251

Transcription

Tylko dlaczego jest zawsze tak, że jeżeli masz jakiś sen taki, który jest bardzo realnym snem, to zawsze jest tak, że przez pierwsze dwa dni się go dobrze pamięta, a potem nagle tak jakby stopniowo się go już przestaje pamiętać. Ja tak bynajmniej od pewnego czasu mam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#252

Transcription

No tak, to rozumiem, a dla mnie to zastanawia, dlaczego konie i dlaczego teatr. A co do jeszcze snów, to kiedyś parę dni temu mi się śniło, że grałam gdzieś na poklubach jako DJ, no i sobie gram, gram, gram, nagle słyszę, że kontroler wybucha. No kurczę, po prostu obudziłam się przerażona, nie wiedziałam co jest. Masakra.

<3 :* <3

#253

Transcription

Dlaczego konie? Prosta odpowiedź, bardzo je lubisz. Teatr? Nie wiem, może dlatego, bo też lubisz teatr. Dlatego. Pamiętaj, że jeżeli jest coś, co bardzo lubisz albo za czym skrycie tęsknisz, to im bardziej będziesz o tym myśleć i będziesz za tym tęsknić, tym bardziej to ci się będzie inaczej, tym częściej. Tym częściej będzie ci się to śniło. Wiem to po sobie.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#254

Transcription

Tylko mnie zastanawia, bo teatr właśnie nie za bardzo lubię, ale dlaczego ten wybuchający kontroler? O co w tym chodzi?

<3 :* <3

#255

Transcription

No bo to działa w ten sposób. Ty jesteś tą DJ-ką, tak? No bo tam grywasz w tych radiach internetowych. No i skoro grywasz w tych radiach internetowych, no to czasami jest tak, że jak leżysz, to też pewnie o tym myślisz, nie wiem. Co na przykład jutro zagrać, co to jutro zagrać. Prawdopodobnie istnieje prawdopodobieństwo, że stąd takie sny.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#256

Transcription

No, zgadzam się z Tobą, bo tak właśnie jest. Na przykład u mnie, że po prostu, no wiadomo, że człowiek jakoś tak zawsze się nudzi i nic się w sumie nie dzieje takiego ciekawego, myśli o tym Krakowie, że tam by coś się działo. No i dlatego mi się ten Kraków tak bardzo często po prostu śni, gdyż po prostu wiadomo, że póki co w Warszawie się nic takiego nie dzieje. No, można powiedzieć, każdy dzień jest prawie taki sam. No, wiadomo, że jeżeli coś tam by się w Warszawie działo, to człowiek by o tym Krakowie tak nie myślał, ale no póki co, co najmniej do 15 października każdy dzień będzie taki sam, no więc nuda jakaś tam będzie. No i będzie się ten Kraków bardzo często w snach przeplatał.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#257

Transcription

Witajcie, to dzisiaj wam opiszę śmieszny sen. Sen mi się śnił z pamiętnego zlotu na Lesznie w 2019, który był w sierpniu. No i było tam parę osób. W tym śnie było parę zmian. Pierwsza zmiana taka, że normalnie na zlocie nie zostałem, gdyż po prostu nie było miejsca. A tutaj stwierdziłem, że przywiozę sobie materac zmuchany, pościel, no i jakoś to będzie. Druga zmiana taka, że wziąłem dysk, którego wtedy nie brałem. No i stwierdziliśmy, że będziemy oglądać straszne horrory i będziemy się straszyć. No i potem była taka akcja, że no coś tam obejrzeliśmy. Oczywiście noc, ciemno, jeszcze specjalnie pozamykaliśmy okna, żeby było straszniej. No i wiadomo, jedno drugiego straszyło. Jak to stwierdziliśmy, że tak będzie. No i już stwierdziliśmy, dobra, idziemy spać, bo była jakaś pierwsza czy druga. No a ja miałem rano z użytkowniczką Gabi i Marcin007 jechać do mnie, gdyż tam w domu Gabi mieli pomóc wypełnić jakieś tam papiery a propos szkoły masażu, więc no stwierdziliśmy, że nie będziemy też do nie wiadomo której spać, gdyż wiadomo, że tam też jest ograniczony. Czas na wypełnienie. No i w sumie w normalnym zlocie, czyli nie we śnie, tylko normalnie, Marcin007 i Gabi u mnie byli. No to poszliśmy spać, już zasypiamy w sumie. I nagle słychać jakiś taki oddech. Gdzieś jakiś tam oddech było słychać. Jakiś taki dziwny. No ja zacząłem budzić Gabi. Ej! Słyszysz to? A Gabi mówi, przestań mnie straszyć. Kurczę, Mateusz, mało mi spadzie. A ja cię naprawdę nie straszę, tylko coś tam jest, naprawdę. No ale oczywiście Gabi stwierdziła, że ją straszę i nagle użytkownik wiolinist, który spał w małym pokoju, tak się tego wystraszył, że po prostu wziął rozpęd, bo tam jest duży i mały pokój są naprzeciwko. Wziął po prostu taki rozpęd. Że po prostu wywrócił się na nas wszystkich. No wszyscy się rozbudzili i zaczęli na niego brzeszczeć. Jak ty chodzisz? Co ty robisz? Ale coś tam jest. Ja się boję. No i oczywiście coś tam było. Coś jakoś tak dziwnie oddychał. Tak ciężko. Roki oczywiście zaczął szczekać pod drzwiami. Masakrycznie. No i cóż. No nie wiem. To stwierdziliśmy, że wszyscy idziemy, weźmiemy Rokiego i idziemy. No i co? Okazało się, że tam starszy pan sobie na schodach usiadł, bo po prostu winda, ktoś windy nie zamknął. Na piątym piętrze stała winda. No i starszy pan po prostu szedł na górę na piąte piętro i po prostu się zmęczył. I sobie na schodach usiadł koło nas. No a oczywiście my po chorobach, panika. Oczywiście wyszliśmy z tego domu, otworzyliśmy te drzwi i pierwsze zamiast sprawdzić, co się dzieje, to oczywiście zaczęliśmy wszyscy wrzeszczeć, bo on coś do nas... Powiedział, że czy wiemy, co z windą, a my zamiast jakoś tak skojarzyć, że to ktoś pyta nas o windę, to zaczęliśmy wrzeszczeć. Cała siódemka, czy to ósemka, nie pamiętam, wrzeszczała jak głupia. Dopiero potem pan mówi, co się dzieje, a my mówimy, no bo chore oglądaliśmy i my się wystraszyliśmy. No to się zaczął z nas śmiać. No to potem Łukasz powiedział, że najprawdopodobniej winda jest zamk otwarta, czy tam pół otwarta na piątym.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#258

Transcription

Ale to fajny sen, kurczę, fajny sen, ten zlot bardzo dobrze pamiętam, oj, kurczę, no ale poza tymi drobnymi zmianami, no to coś tam Ci się w tym śnie włączyło ze wspomnień po prostu z tego zlotu z Leszna, czyli stąd.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#259

Transcription

Tak, włączyło się ze wspomnień, zwłaszcza, że no niestety teraz jest taki przestój, że człowiek w sumie siedzi w domu i na razie póki co nie ma jak się spotkać, no i troszeczkę jakby myśli po prostu o tym, żeby w końcu gdzieś wyjść i się spotkać.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

#260

Transcription

Witajcie! Miałam dzisiaj dość głupi sen, bo śniło mi się, że byłam w ciąży, no i nie wiem jakim cudem się załatwiłam i niestety wyszło mordwe dziecko. Nie wiem, co w tym śnie chodzi, ale po prostu ja obudziłam się przerażona i pamiętam, że ktoś w tym śnie powiedział, no w internacie nie wolno mieć dzieci. Nie wiem, co to oznaczało, ale w każdym razie byłam przerażona.

<3 :* <3