Transcription
Witajcie! Jeszcze się nie wypowiadałam w tym wątku, ale mam dosyć ciekawe sny.
Generalnie, jeżeli je mam, są moim zdaniem bardzo ciekawe i pamiętam je z najdrobniejszymi szczegółami.
Na przykład miałam taki sen, że po prostu kupiłam sobie wrotki takie z butem od razu, z kółkami, czterema, wiązane na sznurówkę
i śniło mi się, że jeździłam jakby po moim osiedlu w Bielsku Białej, tam wokoło bloku, w ogóle
i jak się idzie, Mati D25 będzie to wiedział, jak się idzie tam do apteki, do euro, przez cały ten długi taki łącznik,
wszędzie wjeżdżałam, tak bez zatrzymania, gdzie popadnie w ogóle, jeździłam między samochodami, które szybko jechały,
w ogóle jakiś cyrk na kółkach, nie wiem, na przykład śniło mi się, że była wojna i siedziałam w takim głębokim okopie,
i chciałam się z kimś pożegnać, i wyjęłam głowę, i chciałam powiedzieć, że jestem, że żyję i dostałam kulkę po prostu, i no.
Co mi się jeszcze śniło? Śniło mi się na przykład, że wybrałam się na jakąś samotną przechadzkę gdzieś w góry, czy gdzie?
W każdym razie wiem, że padał bardzo deszcz, silny deszcz był, duży wiatr, była burza, góry, po których się wspinałam, miały takie grube liny po jednej i drugiej stronie,
i ja się tego trzymałam, i wchodziłam, i po pewnym czasie kamienie, po których się wspinałam, trzymając się jakby lin po jednej i drugiej stronie, zamieniły się w takie wielkie, grube bryły lodu,
i po tych...
po tych bryłach lodu płynęły potoczki, takie rwące, jak to w górach szumią, tak, jak się jeździ na obozy, na wycieczki jakieś, i się słyszy potoczki górskie, to koło tych lin właśnie po jednej i po prawej stronie płynęły takie potoki,
i odmywały jakby te bryły lodu, i po prostu ja musiałam po tym iść, mokły mi strasznie buty, w ogóle jakaś taka dziwna sprawa była,
i w ogóle był ten wielki, taki mocny deszcz, i grzmiało, i w ogóle nic nie słyszałam, tylko syczenie tej wody, grzmoty, ten deszcz, silny wiatr, i w ogóle byłam zdezorientowana strasznie,
i potem, jak już chciałam wejść na górę, na samą górę tam, zobaczyłam takiego wielkie, wielkie psisko, białe psisko, z takiej, jakby sierś miało, jak taka wata, czy jak...
jak...
jak...
grube, bardzo łapy, masywne, on, on strasznie wielki, jakby, jakby Bernardyn, czy jakiś taki naprawdę przeogromny pies, może ważył ze 100 kilo, z 90,
i po prostu, jak ja nie zbliżałam się do niego, to było okej, ale jak ja się zbliżałam, zbliżałam, to zaczął, na mnie szczekał, i nie mogłam jakby zdobyć tego szczytu, nie wiem.
W ogóle się nie ruszał, ani nie schodził do mnie, ani nic, tylko stał po prostu w miejscu i... i szczekał.
Jeszcze niedawno, tutaj też, będąc w Bielsku, miałam sen, że pojechałam z rodzicami na wakacje do jakiegoś pensjonatu, i wynajęłyśmy pokój, ja miałam pokój z siostrami dwiema, bracia mieli osobno, i rodzice osobno.
I...
Była taka dziwna akcja, bo u mnie w pokoju stał jakiś wózek.
Głęboki wózek, dziecięcy.
I ja postanowiłam do tego wózka zajrzeć.
I mówię, coś tam leży, nie? Coś mi to się nie spodobało.
Jakby dziecko, i... i...
Jakby ja już tam przestałam się tym interesować, bo się tego bardzo przestraszyłam.
Ale potem zobaczyła tą moją córkę.
Moja siostra Karolina.
I ja powiedziałam, że ja powiem to wszystko mamie.
Bo... bo to jest dziwna sprawa.
No i to dziecko było takie sine, chude.
Takie... no leżało, zimne, sztywne.
I potem... Karolina powiedziała, że mam się odsunąć.
I ona jakby ten wózek złożyła.
I gdzieś go tam schowała, wcisnęła w kąt.
I razem z tym dzieckiem go złożyła. Nie wiem, jak ona to zrobiła.
Ale potem, jak przyszedł czas pakowania się do domu,
to moja mama ten wózek zauważyła.
I spytała się, czemu myśmy nie powiedzieli nic wcześniej, że jest coś takiego.
A...
I okazało się, że to jest jakaś zbrodnia sprzed 10 lat w ogóle podobno.
Bo po tym konsekwencji...
Mój brat się przyznał, że to jakoś, że on tu był.
Że to jest jego dziecko niby.
Że w ogóle... no jakiś cyrk na kółkach.
Strażnie dziwny sen.
No ja mam tendencję do bardzo, bardzo dziwnych snów.
Jeżeli chcielibyście tak opisywać szerzej swoje sny, czy o tym opowiadać,
mogę zaprosić was do mojej facebookowej grupy.
To jest grupa Pociąg do Morfeusza, czyli Świat z nami malowany.
I tam ludzie właśnie opisują swoje sny.
Także jeżeli macie ochotę odwiedzić, posłuchać, czy poczytać sobie tak,
co tam osoby piszą, czy czym się dzielą,
to serdecznie z mojej strony zapraszam.