Dzień dobry, jak w tytule wątku chciałem Was zapytać, czy lubicie siedzieć w nocy? Jeśli lubicie, to jak spędzacie ten czas? Czy oglądacie, czytacie coś, czy rozmawiacie z kimś?
Bo to jest mimo wszystko ciekawy temat, więc jeśli ktoś spędza ten czas, lubi siedzieć w nocy i spędza ten czas jakoś inaczej niż śpiąc, to zachęcam do udzielenia się i ja też wkrótce się udzielę.
Czy ja lubię w nocy siedzieć? Oczywiście! Wtedy się czuję najlepiej, a najczęściej co w nocy robię to albo przeglądam internet, albo czytam książki, albo oglądam filmy.
To tak, ja w nocy lubię siedzieć sobie tutaj przed komputerem, czytać coś, pisać coś w nocy najlepiej, najciszej, najłatwiej się skoncentrować, rozmawiać z kimś przez Team Talka lub coś innego.
I w nocy bardzo lubię oglądać paradokumenty wszelkiego rodzaju z kimś na Team Talku najczęściej, ale reszta memu lubię.
To ja kiedyś miałem fazę na oglądanie w nocy różnych horrorów.
No bo ja nie należę do osób takich, które by się bały po takich filmach czegokolwiek nocem.
To co do fazy, ja swego czasu miałem fazę w nocy
na oglądanie Włodce Much w czwartej klasie podstawówki
i to było tak, że ściągałem sobie odcinek, oglądałem, ściągałem kolejny, oglądałem, ściągałem kolejny
i tak potrafiło być do szóstej rano, a teraz mam fazę na oglądanie tak naprawdę czegokolwiek,
bo to jest tak, że ja często jak zasypiam muszę coś mieć włączone, prawie zawsze, najczęściej jest to YouTube,
może być jakaś creepypasta, więc jakby mi nie przeszkadza czy to jest horror, czy to jest jakaś komedia,
czy to jest cokolwiek, byleby coś grało tak naprawdę.
To ja kiedyś miałem faktycznie, jeżeli chodzi o Władcy Mógł, taką podobną sytuację, tylko że to było w wieku 15 lat i tam sytuacja była tego typu po prostu, że jak nocowałem u znajomego, który miał kablówkę, no to gdzieś chyba leciało, jak się dobrze nie mylę, z parę odcinków Władcy Mógł, zaczynało to się bodajże od 23 chyba do 1 w nocy, gdzieś tak dobrze pamiętam.
No i ja też tak czasami mam, że jak już faktycznie jest noc i nie chce mi się spać, a mam ochotę jednak poleżeć, tylko wiem, że nie zasnę, no to też muszę mieć coś włączone, ale tutaj w moim wypadku to w sumie generalnie obojętnie, co może być włączone, ważne, żeby po prostu coś w tyle grało, czy to radio, czy telewizor, czy YouTube, czy cokolwiek.
Ale zazwyczaj to...
Ja zawsze uważałem, że...
Ja zawsze uważałem, że noc jest najlepsza dla człowieka, bo jest spokój, cisza, tak jak na przykład teraz mamy prawie przed 23 i jest praktycznie cisza, bo auta nie jeżdżą o tej porze, nie ma koparek, a tutaj akurat u mnie w tym momencie od paru dni rozkopana jest droga główna, że tak powiem, cała moja ulica, na której mieszkam jest zamknięta, więc można sobie wyobrazić, co się dzieje praktycznie od samego rana do późnych godzin wieczornych.
No i też czasami jeszcze zapomniałem chyba dodać, że w nocy bardzo lubię sobie tak od 23 prawie do 6 czy 7 rano sobie audiobooka włączyć i sobie słuchać słuchawki bezprzewodowe i klawiaturka do łóżka i małe prawdopodobieństwo jest, że wtedy zasnę.
Co do oglądania w nocy, to ja kiedyś miałem tak, że Polsat-2 był, jak u nas on wszedł tylko do telewizji, bo my go tam nie mieliśmy przez jakiś czas, to tam było tak, że od 23.00, znaczy ja zaczynałem swój maraton, że tak powiem, od 23.00, jak miałem wolny duży pokój, tak zwany tam u nas, to było tak.
Tak, świat według kiepskich, rodzina zastępcza, daleko odnoszy, to zawsze się starałam przesypiać i często mi się udawało przesypiać i budzić na końcu, ale też czasami oglądałam, bo jakoś nie przypadł mi ten serial do gustu, ale ważne było, żeby go jakoś przeczekać, no i potem dlaczego ja i trudne sprawy, no i tak też się działo.
Co do audiobooków, to wolę słuchać na głośniku akurat.
Nie no, to co do Polsatu 2, to swego czasu też lubiłem w nocy oglądać Polsat 2, ale to było w 2006 roku.
Właściwie 2005-2006, dlaczego?
Bo wtedy Polsat 2 praktycznie nie emitował bloków reklamowych i szedł seria za serialem, w nocy w szczególności.
Też takie fazy w sumie miałem.
Teraz odpowiednikiem Polsatu 2 jest Polsat 1.
No ale jeżeli chodzi o audiobooki, to wolę na słuchawkach raczej niż na głośnikach, bo no nie wiem, po prostu taki nawyk.
Może z przyzwyczajenia, to akurat jest bardzo ciężko mi określić.
W każdym bądź razie...
...
...dzisiaj akurat...
...co tu by dużo mówić, przespałem w noc, no bo mnie trochę siekło.
No i...
...no jakoś tak wyszło, mamy godzinę 5.19, więc można powiedzieć, że już jest ranek prawie.
No i dzisiaj jeszcze w noc...
...właściwie to przespałem, no deszczem nie pada, ale...
...ale cóż...
...no bardzo czekam na deszcz, wam powiem.
A właśnie!
Dobrze, że mi się dopiero teraz to przypomniało.
Ja bardzo lubię jak w nocy pada deszcz, nie jest burza.
Albo na przykład jak się śpi, śpi, śpi...
...i nagle się człowiek w nocy budzi, bo budzi go burza, deszcz, pioruny, to też jest fajne.
I jak tak leżysz sobie na przykład w łóżku, bo nie możesz zasnąć...
...i słyszysz przewalające się pioruny...
...no to też akurat jest coś bardzo, bardzo fajnego moim zdaniem.
No to także tyle.
Może bym nie siedział w nocy, gdybym mógł, ale za bardzo nie mogę, ponieważ ja nie mam dosyć dużego mieszkania i tutaj, prawda?
Gdybym siedział w nocy, to bym się też potem nie wysypiał na rano i rytm dobowy by mi się zaburzył i takie tam, i takie tam.
Więc ja generalnie pracuję dzień, w nocy śpię.
Znam ten ból, Gracjanie, bo kiedyś swego czasu jak mieszkałem u rodziców, a tam był jeden pokój, no to siedzenie w nocy było bardzo ciężkie.
Teoretycznie mogłem w nocy siedzieć i robić sobie co chcę, ale zapomnij, że mogłem się wypowiadać na forach głosowych, na przykład jak jeszcze klangu istniało, albo z kimś rozmawiać na Skype'ie.
To było naprawdę trudne, to były naprawdę trudne czasy.
Oj, tak! Ja i noc! Słuchajcie, od dziecka
co mi mówiła mama, to zawsze było tak, że w dniu
nie było mnie słychać, nie było o mnie w ogóle wiadomo,
że ja żyję w ogóle, bo spałam
w nocy,
a w nocy żyłam.
I to mi zostało i to mi odpowiada.
I
to jest tego typu, że to, czego na przykład
nie wiem, w holenderskim nie mogę zrozumieć w dniu
i w ogóle to nie pojmuję, i w ogóle to do mnie nie dociera, i w ogóle,
i w ogóle, to w nocy
się wyjaśni, o co chodzi.
Też lubię sobie popisać
z ludźmi, którzy są w nocy
i
różne inne ciekawe rzeczy lubię robić.
W zasadzie i w gry, gry mam w nocy.
I różne, różne inne rzeczy, a przede wszystkim
kiedyś jakieś
prowadziłam własnego bloga,
to najciekawsze artykuły właśnie powstawały
w nocy.
Także
dla mnie noc jest najbardziej.
Zdarza mi się, najczęściej w wakacje, jak jest gorąco, bo w ciągu dnia to ja jestem martwy i potrafię przesypieć całe gorące dni, więc chcąc nie chcąc wtedy w nocy siedzę.
Zresztą ja mam ogólnie problem ze spaniem w nocy, ale ostatnio mi się, co dziwne, to jakoś tam unormowało. Ciekawe znowu na jak długo. Ale gdy już nie śpię, to albo właśnie coś oglądam, czytam, znaczy robię to samo co w dzień, to samo co robiłbym w dzień przy komputerze, tyle że często robię rzeczy kreatywniejsze.
Piszę jakieś programy, jakieś...
teksty, wpisy najczęściej wtedy powstają, bo ja generalnie mam tak, że w nocy mi się lepiej pracuje, po prostu jest cisza, nie? Ogólnie.
I to jest dość dużym ułatwieniem, bo w ciągu dnia co chwilę ktoś wejdzie, coś chce, gdzieś tam głośno jest, no i tak to wygląda.
No ja na ten przykład wczoraj miałem taką sytuację, że kiedy po 14 ode mnie poszedł MatiD25, no to jakiś krótki czas właśnie coś tam jeszcze porobiłem, z kimś tam jeszcze pogadałem.
Po 15 poszedłbym się położyć. Chyba jak dobrze pamiętam, po czym po 16 jakoś wstałem, bo nie chciało mi się spać, o dziwo.
No i dopiero jakimś cudem zmuliło mnie gdzieś tak po 18. Tak, mnie zmuliło po 18. Tak, obudziłem się dopiero przed 23.
I od tamtej pory w ogóle nie spałem aż do godziny w pół do szóstej rano, z czego prawie całą noc przegadałem o tym toku.
A najdziwniejsze jest to, że właśnie przed chwilą się obudziłem i już po prostu nie chcę mi się spać.
Bo czasami jest tak, że mi wystarcza.
I wystarczy dosłownie 2 albo 3 godzinki snu i już z powrotem jestem zregenerowany.
Swoją drogą, ciekawe czy w ciągu dnia mnie dzisiaj przymuli, czy nie.
Bo jak na razie takich upałów strasznych nie ma. To tyle.
Tak, starza mi się siedzieć w nocy i to bardzo często. Nie lubię tego w sobie, bo później jest cały dzień taki rozwalony, że tak powiem. To znaczy bardzo szybko ten dzień mija i w ogóle mam wrażenie, że jak siedzę w nocy, to szybciej mija czas, szybciej ucieka, bo jednak wolałabym się przestawić na takie dzienne funkcjonowanie, a nie na funkcjonowanie w nocy i w połowie dnia, bo ja jestem też osobą, która lubi spać.
Więc siedzę w nocy i śpię do późna, bo jestem zmęczona. No ale co do tematu wątku, to tak, to zdarza mi się siedzieć w nocy i to bardzo często.
Witajcie, co do siedzenia, to ja w sumie wolę siedzieć w dzień, jeżeli coś tam robię, to wolę w dzień, a w nocy wolę spać normalnie, gdzieś tak dwudziesta czwarta, pierwsza, chodzę głównie spać, są jakieś tam wyjątki, tak jak wczoraj do drugiej, ale tak to zwykle, no chyba, że coś się, nie wiem, dzieje, jesteśmy na jakimś spotkaniu ze znajomymi, jest jakaś grupka czy coś, to się zdarza,
ale tak to jak jestem sam, to wolę iść spać najpóźniej ta pierwsza, wstać gdzieś koło ósmej, dziewiątej i wtedy mam cały dzień na robienie czegoś przy komputerze, czy wyjście na zakupy, czy też jeszcze jest praca, więc tak po prostu mam ustawione, że najpóźniej gdzieś o tej pierwszej się układam.
Za to w nocy lubię strasznie.
Czasami nawet jak, nie wiem, załóżmy, mówię, że idę spać, to po prostu lubię sobie tak godzinę w łóżku przed snem po prostu poleżeć i zwłaszcza w lato oczywiście, jak są potwierdzone okna, fajne rzeczy po prostu usłychać przy otwartym oknie, lubię się tak wsłuchiwać w nocne dźwięki od głosy miasta, czy tam w miasteczkę, zależy gdzie jestem, to mnie fajnie po prostu usypia.
I fajnie się posypa.
Przy tym racuję.
Generalnie ja jestem typem człowieka, który lubi wstawać rano też, no ale też lubi siedzieć w nocy, no a tego się nie da pogodzić z rzęsikiem, więc działam tak, że raz jest tak, raz jest tak.
No tak się da, tylko że wiadomo, że też na przykład u mnie to też jest robota, obowiązki, to też się tak nie da, ale jak byłem młodszy, gdzieś miałem te nie wiem, 13-14 lat, to zdarzało mi się rzeczywiście siedzieć długo w nocy, a nawet zdarzało się, że pierwsza, druga w nocy ganiałem po podwórku.
To też się tak fajnie zdarzało, lubiłem sobie wyjść do piaskownicy na przykład w nocy i sobie nie wiem, drugiej w nocy sobie nie wiem, robiłem babki z piasku, no też się tak zdarzało, wtedy fajnie, cicho, wsłuchiwałem się tylko w głosy i siedziałem sobie na przykład w piaskownicy czy coś takiego.
No mi też się tak czasem zdarza, że i rano i nocą istnieje, ale to jest niełatwe.
Powiedz mi, czy ta piaskownica była publiczna, bo jak tak, no to ja bym na przykład w nocy bał się, bo tak naprawdę takie miejsca ponoć odwiedzają przynajmniej w niektórych rejonach różni pijacy, czy tacy inni tego typu, więc nie wiadomo co takiemu też strzeli.
Co do pieskownicy, tak, to była pieskownica publiczna, to w ogóle było takie jedno wielkie blokowisko, bo to było za komuny, budowane w 1968 roku, więc to tak było jedno wielkie blokowisko, no i nie bałem się, no wiadomo, że tam jakieś piese mogliby przyjść czy coś, ale ja byłem dość odważny i się po prostu nie bałem czegoś takiego po prostu zrobić, sobie wyjść czy coś.
No a jak już miałem te 14-15 lat, no to już wiadomo, że w pieskownicy nie, to po prostu szedłem na ławkę i sobie siedziałem, albo słuchałem, albo nie wiem, nagrywałem jakieś ambienty, jak było ciepło czy coś takiego, to zdarzało mi się robić takie numery.
Teraz też, jak jest noc ciepła i załóżmy, nie mam nic do zrobienia, to też nie przecież, że na przykład jeżeli będzie w nocy te 20 stopni, a nie będę miał iść do pracy.
Nie przecież, że też sobie na przykład na ząbki nie wyjdę na ławkę i nie ponagrywać jakiś ambientów, no na razie póki co to nie, bo te noce do ciepłych nie należą, wiatr, deszcz, ma nawet padać, no więc teraz nie, ale jeżeli w wakacje zdarzą się jakieś ciepłe noce, no to czemu by i nie wyjść i nie ponagrywać jakiś ambientów.
Nie no co do tego, czy nocą trzeba chodzić, to ja lubię spacery w nocy, bo to jest ciekawe, zwłaszcza, że można zaobserwować kilka ciekawych zjawisk ulicy na przykład.