jak narodził się wredny? nie lubię swojego imienia ani nazwiska. wredny powstał na potrzeby rejestracji w serwisie wypożyczeń . jestem osobą w 100% zależną od innych a więc chodziło o takie słowo które,nie kojarzy się z rękoma wyciągniętymi po prośbie ale jakoś odzwierciedla moją postawę wobec świata i ludzi czasem złośliwą,zgryźliwą ,ironiczną czasami chce mi się warczeć na ten świat . wredny pojawia się w kilku innych miejscach w sieci
Orkiestra gra jeszcze tańczą,i drzwi są otwarte dzień warty dnia a to życie zachodu jest warte.
Mój nick pochodzi od nazwiska Mulec, jednak wpisanie go w takiej formie wydawało mi się suche i ci, którzy o mnie nie słyszeli mogliby nie skojarzyć, że jestem dziewczyną. Zresztą już jakiś czas temu wymyśliłam sobie tę formę żeńską od Mulca i podoba mi się jej brzmienie.
Siemka, jako, że uznałem, że czas się trochę na forach poudzielać, bo tak wszyscy narzekają na brak aktywności forum no to jazda. Mój nick to moje imię plus psełdo od nazwiska. A jako, że tak byłem na Klango to jeśl coś jest dobre to po co to zmieniać? :D
Hej. Jestem tu od nie dawna, a wy pewnie zastanawiacie się, co to za nick i skąd się wziął. A no stąd, że jak jeszcze byłam w Laskach, to któregoś wieczoru przywędrowałam sobie do pokoju moich koleżanek w grupie internatowej, w której wtedy byłam. Gadałyśmy jak to się często zdarzało, nocne Polaków rozmowy, no i koleżanka powiedziała, że mleko z wódką orzechową smakuje jak Monte. Mnie i drugą koleżankę tak to rozbawiło, że śmiałyśmy się chyba przez 10 minut. A potem one dwie zaczęły tak do mnie mówić i tak zostało. Tak przy okazji to jakiś czas później siostra poczęstowała mnie czymś takim. Nawet dobry likierek, ale nie da się tego tak wypić na szybko. Rzeczywiście smakował jak Monte.
No zgadzam się z przedmówczyniami, to takie monte dla dorosłych jest, Ale bardzo dobre. Ja sobie wlewam więcej mleka i mniej wódki, bo nie lubię, jak jest takie mocne. Nick ciekawy.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.