Nuno, rozumiem Cię. Daszek, popieram Cię. :) Ale nie jest tak, że jestem bardziej po którejś stronie. Sytuacja przedstawiona przez Daszka po prostu jest i się dzieje, ale też i Nuno ma dużo racji.
Co racja to racja, powinien być zachowany zdrowy balans, którego z reguły nie ma, bo jak wspomniał Daszek, rodzice nie są przygotowani i nawet nie wiedzą na co się piszą, tak jest w wielu rodzinach.
Ale jedno nie wyklucza drugiego, po za tym twój wpis wyglądał tak, jakbyś bezpośrednio uderzał w rodzinę Nuna, a to jest mega słabe zagranie bez względu na to jakaby ona nie była. -- (daszekmdn): Łysy: Nie powiedziałem nikomu, że jest dzieckiem z przypadku, tylko często to tak wygląda. Rodzice robiący sobie dzieci, którymi później nie mają się czasu zajmować, bez żadnego zastanowienia się nad tym, czy podołają etc to bardzo częste zjawisko i co ja poradzę że dla mnie to tak wygląda. Co w tym złego? Przede wszystkim to, że każde dziecko potrzebuje miłości rodziców, zrozumienia z ich strony, poświęcenia czasu. Tak to nie powinno wyglądać, że głównie zajmuje się nim brat czy siostra. Rozumiem, gdyby robili to z uwagi na podobny wiek etc, ale od zajmowania i wychowywania są rodzice, a przynajmniej w teorii tak to właśnie powinno wyglądać.
A no, to fakt @165, ale pisząc coś takiego bądź co bądź wystawiłem się na takie komentarze. Cóż, rodzice robią, co do nich należy,a mi zajmowanie się bratem sprawia przyjemność.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
I o to chodzi, co nie znaczy by oceniać czyjąś rodzinę publicznie. -- (nuno69): A no, to fakt @165, ale pisząc coś takiego bądź co bądź wystawiłem się na takie komentarze. Cóż, rodzice robią, co do nich należy,a mi zajmowanie się bratem sprawia przyjemność.
A ja myślę, że każde dziecko to inny ccharakter, tak jak każdy dorosły człowiek, ale nie należy mylić bicia z klapsem. Wystarczy popatrzeć jak kończy się to do czego doprowadzily prawa dziecka, nowe prawa, są w większości rozwydreni, wiedzą, że są nietykalni i mowa o już starszych dzieciach dorastających w przekonaniu, że nie wolno ich pokarać klapsem. Idealnym przykładem są brytyjczycy odwiedzający nasz kraj wychowywani od dawna właśnie w tym doskonałym prawie dotyczącym nietykalności cielesnej, u nas niestety rónież się dostrzega coraz więcej przejawów takiego bezstresowego wychowywania. Wystarczy porównać młodzież z lat osiemdziesiątych, a raczej mało któy dorastał bez lania i wyrośli na uczciwych ludzi. Nie będę powtarzał tutaj to co już pisałem, ale nie każde dziecko da się wychować bezstresowo.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
No i właśnie. Tu nie chodzi o satysfakcję z bicia dziecka, bo to jest złe, zła jest forma pokazywania siły, chodzi o zwykłe klapsy, które pokazują, że jednak już została przekroczona granica, granica do której wystarczyły zwykłe kary i jeśłi dziecko na takie nie reaguje, a zachowanie staje się coraz bardziej agresywne należy odpowiednio zareagować.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Powiem tak: z tym narzędziem trzeba się bardzo umiejętnie obchodzić. Jaka jest pierwsza reakcja na to, że Ci ktoś przyłoży? Chęć oddania i poczucie krzywdy.
Ale nikt nie powiedział, że to jest proste, nie należy nadużywać i stosować jedynie wówczas kiedy naprawdę się należy, ale o tym już pisałem.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
ja też byłem wychowywany w sposób z klapsami i nie nie zaszkodziło mi to człowiek miał respekt do rodzica wiedział co wolno a czego nie wolno a co teraz się dzieje, dzieci robią co chcą
Wtedy też były takie dzieci, które robiły co chciały. Z drugiej strony znam rodziców, którzy od ręcznego pokazywania miejsca w szeregu nie stronią, a dzieciaki i tak robią co chcą.
Jest taka teza psychologiczna, że jeżeli pozwoli się dziecku zrobić co chce, i sam zrozumie, że to się nie opłaciło, że to je skrzywdziło, to przestanie i nigdy już tego nie zrobi. Co wy na to?
Senter San
This site uses cookies to enhance your experience.