Transcription
Dzień dobry, witam wszystkich w nowym wątku na litanie. Ten wątek jest poświęcony łamaczom językowym. W tym wątku możemy zaprezentować jakieś łamacze albo posiedzieć się chociażby łamaczami ze względu na to, żeby pokazać, że mamy dobrą dykcję. No i to mogą być albo łamacze typu w czasie suszy, szosa, sucha, czyli takie, które wszyscy znamy, ale to mogą być też łamacze nowe, które wmyśliliśmy od zera, które przekształciliśmy ze starych łamaczy, albo które na przykład nam wpadły do głowy podczas rozmowy z kimś, bo i tak mi się zdarzyło. Co prawda tematyka niektórych łamaczy jest na tyle... Hmm... Ciekawa, że nie będę jej przytaczać, natomiast... Żeby nie rozwlekać, żeby nie przedłużać, mam tylko węgla. Pokazanie jedyny łamacz, mianowicie Chłop pcha płochą pchłę, pcha płocha... Boże, pchła płocha, pcha chłopa. Nie jest to najprostszy łamacz, dlatego wybaczcie mi za wahanie się. Chłop pcha płochą pchłę, pcha płocha, pcha chłopa. Dobra, udało mi się. Natomiast to jest łamacz, który... Powstał ze starego łamaczami, a mianowicie chłop pcha płochą pchłę, pcha chłop. No i jeszcze dodałam tu przymietnik płocha, który komponuje się ze wszystkimi guzkami, bo w łamaczach operuje się na guzkach, które tutaj wystąpiły, a pchła przecież może być płocha, bo jest mała. No więc chyba tyle. Zapraszam do udzielania się w tym wątku. I do zobaczenia. Znaczy do usłyszenia, żeby nie było. Pozdrawiam.