Transcription
Wróbelek Walerek miał mały werbelek, werbelek Walerka miał mały felerek, wróbelek Walerek naprawił werbelek, wróbelek Walerek na werbelku gra. Albo zrelaksowany ratlerek na kolorowym kaloryferku. Jak kto woli.
Wróbelek Walerek miał mały werbelek, werbelek Walerka miał mały felerek, wróbelek Walerek naprawił werbelek, wróbelek Walerek na werbelku gra. Albo zrelaksowany ratlerek na kolorowym kaloryferku. Jak kto woli.
No, muszę Ci powiedzieć, że Ty sobie ten język już nieźle wyprostowałaś, tak? Łatwo złamać, jak widzę, go nie jest. No, z tą prędkością. No, to nieźle, nieźle, nieźle, nieźle. Ja niestety łamaczy nie mam, ale tu muszę Cię pochwalić.
A propos łamaczy językowych, to wyobraźcie sobie, że jest taki łamacz językowy chiński, który tak naprawdę dla nas Polaków może się wydawać bezsensowny, dlatego że składa się tylko ze słowa 施, 施, 施, 施, 施, 施, 施, 施, 施 i tak dalej. Ale ogólnie to wszystko polega na tym, że chodzi o tonację po prostu, bo słowo 施, czy nie wiem właściwie co to właściwie jest po chińsku, w sensie jakaś fraza, która pewnie może znaczyć wiele rzeczy zależnie od tego jak ją wypowiemy. No i właśnie to jest taki łamacz językowy chiński, więc właściwie nie wiem czy dobrze powiedziałem, że chodzi o tony, bo tu jest jakieś 施, tu jest jakieś 施, tu jest jakieś 施, tu jest jakieś 施 i w ogóle jakieś takie różne i cholera wie tak naprawdę. Co jest co, ale no chciałem właśnie przytoczyć tu taki ciekawy fakt.
Akurat to, co Lola powiedziała, to myśmy to kiedyś w internecie znaleźli i w dość śmiesznych okolicznościach, więc ja się śmieję.
Witajcie, ja wam dzisiaj coś przeczytam, jak o łamaczach językowych mowa, ja to spróbuję przeczytać. To jest opis jakiejś niemieckiej grupy na LTE, nie? Ale język można sobie połamać, bo ja nie potrafię czytać po niemiecku, więc dlatego pewnie. Informatik retro. Jak ktoś to powie szybko i jeszcze poprawnie, to to będzie chyba cud. Oczywiście mówią o Polakach, bo Niemcom to pewnie by wyszło.
Wiesz, takie rzeczy dość często, ja bym nawet powiedział zazwyczaj, nie mają jakiegoś większego sensu. One zrobione po to, żeby trenować konkretny dźwięk tylko.
Pewnie poza tym w ramach ciekawostki bym powiedziała, że opublikowałam to zaraz po wymyśleniu, bo lubię sobie czasem coś takiego wymyślić, tak więc jeszcze to jest w wersji roboczej, jak ktoś chce zaproponować zmiany, to zapraszam.
Kolejny wymyślony przeze mnie przed chwilą łamacz Kłębek pęków pęku Pęk kłębków pęku Trudno mi się to wymawia, ale Czekajcie, jeszcze raz Pęk kłębków pęku Kłębek pęków pęku Dam radę, elegancko, dobra
Kociica, kocici, kocice, kocią, kocicą, kocice, kocą, kocicę, kocimi, kocicami.
Tata to czyta, cyta, tyta, cyta, czyta, tyta, czyta, cyta, tyta, cyta. Nie wiem, czy to już było tutaj, bo trochę mi się nie chciało odsłuchiwać wszystkich postów, ale rozwalił mnie łamacz Everlasting Dream. Fajne, muszę się tego nauczyć, bo fajne jest.
Coś tak wykręconego przyszło mi przed momentem do mojego chorego łba. Tatarski tata tarką trze trawę tatara Tadeusza. Nie potrafię tego powiedzieć szybko.
Tatarski tata tarką trze trawę tatara Tadeusza. Tatarski tata tarką trze trawę tatara Tadeusza. No da się to powtórzyć, tylko... nie ma sensu. No ale nic, łamacze językowe nie są po to, żeby miały sens.