O zgubienie też się nie martwię, ponieważ jest wkręcone na gwint, no i to taki podwójny, bo jeden w lasce, drugi przy kółeczku, więc jak jeden trochę się odkręci, to w drugi się zakręci, żeby je zdjąć to potrzeba operacji dwoma kluczykami, co mi się nie udało, gdy chciałem przełożyć kółko na próbę do wersji składanej laski.
Bardzo polecam, ale dla odważnych, ponieważ sposób chodzenia z kółkiem, zresztą opisany już przeze mnie wcześniej w tym wątku różni się od chodzenia z obrotowymi, czy stałymi końcówkami.
Kupienie kółka od rolek z łożyskiem i śrubą nie jest trudne, ciężej jest znaleźć coś, z czego można by wykonać widelec, u mnie jest to wygięta na maszynie jakiejś produkcyjnej, szczegółów nie pamiętam, bo tato mi to gdzieś wyginał taka podłużna blaszka, wzięta z bagażnika od starego roweru.
Tak kiedyś myślałem, że może coś takiego by zrobić w drukarce 3d, ale nie mam pojęcia, czy można drukować metalowe, albo stalowe rzeczy, no chyba, żeby nie drukować, a wyciąć na jakiejś maszynie cnc, ale na tym jak i na druku 3d to ja się nie znam, więc to tylko takie luźne myśli.