Dla mnie ta rączka to akurat wielka zaleta. W przeciwieństwie do Adwantage to są bardzo stabilne.
1 likes
Dla mnie to, że mi się laska autentycznie wygina w momencie, gdy wsadzę w głupią dziurę, tak że w każdej chwili boję się, że to się rozłamie, to to nie jest stabilność. Dla mnie laska ma dawać oparcie - wiadomo, że nie jakieś kosmiczne, ale jednak.
A moim zdanim ambutechy pod tym wzlędem są najmniej zawodne ze wszystkich. Swarowskie może i lekkie, ale niczym przyjemnym nie jest wrażenie, jak by to to miało się za moment rozpaść.
Dokładnie, ale te z włukna szklanego. Reszta to takie meh, szczególnie aluminiowe. Miałam moze ze dwie laski aluminiowe, i nigdy do nich nie wróce. Problemy ze składaniem, szczególnei w zimie, bo wrażliwe na temperatury, i jedną trzeba było imadłem prostować, bo wbiła mi się w pachwinę jak zahaczyła o dołek. Nie miałam jeszcze wtedy obrotowej. Apropo nowej końcówki tej obrotowej, tej, co rzekomo ściera się mniej, to tak - rzeczywiście ściera się mniej i laska po trzech tygodniach nie wygląda na baardzo wyeksplatowaną.
@384 no ja mam aluminiówkę, i nie narzekam. ALe jak będzie następne podejście do kupna laski, to wybiorę dla testów coś z włukna szklanego.
A ja właśnie zraziłem się do Ambutecha, tego z włókna węglowego z aluminiowym łączeniem członów. Rozkładał się podczas chodzenia, blokował na mrozie, że nie można go było złożyć.
2 likes
No i cały widz polega na tym, aby każdy sobie dla siebie dopasował co mu pasuje, miałem ci ja z włukna szklanego ambutech i owszem, kiedyś były super, ale to się zminiło, ale nie w tym rzecz, byłem z niej zadowolony dopóki nie zacząłem używać właśnie Svaroskiego kompozytowej, jak to mówią:
Jeden lubi schaby, drugi lubi mostek, a ja lubię cipkę, bo tam nie ma kostek.
I to samo się tyczy białej laski.
Jeden lubi schaby, drugi lubi mostek, a ja lubię cipkę, bo tam nie ma kostek.
I to samo się tyczy białej laski.
Po całym chyboczącymsię Adwantage na sparciałej gumie uważam Sfarowską za bardzo stabilną.
No i powiedzcie mi co to za technologia rocket science, że w kraju nie potrafią zrobić porządnej laski? Z ciekawości, czy są jeszzcze produkowane i w sprzedaży te ciężkie aluminiowe kostury z plastikową kulką na końcu chwytu?
Widziałam w sprzedaży kilka lat temu. Chciałam się wycwanić i zamówić laskę po prostu przez sklep rehabilitacyjny, taki 3 ulicy dalej będący. Uszczęśliwili mnie taką właśnie propozycją, jeśli dobrze sobie przypominam. Za to wiele za nią nie chcieli, 80 zł chyba. :)
2 likes
No i tu znowu się kłaniają upodobania, ja np. nie wyobrażam sobie mieć ciężkiej laski, super i fajnie jeśli nie trzeba dużo, naprawdę dużo chodzić samemu z laską i tak machać takim ciężkim kijem.
To wszystko zależy, jaką kto ma technikę. W moim przypadku, podczas używania techniki stałego kontaktu mój aluminiowy ambutech praktycznie w ogóle mi nie ciąży nawet przy dłuższym chodzeniu.
1 likes
To się tak wydaje. Ja też posługiwałam się i posługuję tą techniką i gdy miałam Ambutecha, w pewnym momencie świeżo zapoznana instruktorka spytała, czy nie mogłabym spróbować chodzić z lżejszą laską, bo ta tutaj mocno mnie obciąża, co było widać, ale czego nie było czuć.
-- (denis333):
To wszystko zależy, jaką kto ma technikę. W moim przypadku, podczas używania techniki stałego kontaktu mój aluminiowy ambutech praktycznie w ogóle mi nie ciąży nawet przy dłuższym chodzeniu.
--
-- (denis333):
To wszystko zależy, jaką kto ma technikę. W moim przypadku, podczas używania techniki stałego kontaktu mój aluminiowy ambutech praktycznie w ogóle mi nie ciąży nawet przy dłuższym chodzeniu.
--
A ja wam powiem, że mam między innymi laskę Svarovskiego z kompozytu z drewnianą rączką i szczerze nienawidzę tej rączki. Mam zwyczaj dość częstego mycia lasek i ta rączka wydaje mi się taka mokra przez cały czas pomimo tego, że jest sucha, no ale to jednak drewno i jest to takie nie estetyczne. Nie ma to, jak czysta gumowa rączka.
1 likes
To źle uczyli. :p
A tak na serio, to nieprawda.
Obie techniki są dostępne i możliwe, przecież kto Ci zabroni, jeżeli lepiej Ci jest się tak poruszać?
Mnie ktoś kiedyś powiedział, że technika stałego kontaktu to w trasie znanej, takiej, którą dobrze umiesz, a w nieznanych - dwupunktowo. A ja mam wręcz odwrotnie. Także ten.
-- (zywek):
Mnie tam uczyli że stałego kontakta to najlepiej w pomieszczeniach.
--
A tak na serio, to nieprawda.
Obie techniki są dostępne i możliwe, przecież kto Ci zabroni, jeżeli lepiej Ci jest się tak poruszać?
Mnie ktoś kiedyś powiedział, że technika stałego kontaktu to w trasie znanej, takiej, którą dobrze umiesz, a w nieznanych - dwupunktowo. A ja mam wręcz odwrotnie. Także ten.
-- (zywek):
Mnie tam uczyli że stałego kontakta to najlepiej w pomieszczeniach.
--
-- (RAFKIW):
A ja wam powiem, że mam między innymi laskę Svarovskiego z kompozytu z drewnianą rączką i szczerze nienawidzę tej rączki. Mam zwyczaj dość częstego mycia lasek i ta rączka wydaje mi się taka mokra przez cały czas pomimo tego, że jest sucha, no ale to jednak drewno i jest to takie nie estetyczne. Nie ma to, jak czysta gumowa rączka.
--
Zapewne posiadasz ciemną rączkę, a ta właśnie ma taki efekt, ona jest jakby cały czas lepka, trzeba kupować z jasną rączką, zupełnie inne drewno.
1 likes
A co do ciągłego kontaktu to niestety nie jest to zawzse możliwe, są miejsca gdzie są dzirawe płytki, kocie łby, brak chodnika, żwir itp i wówczas niestety ciągły kontakt odpada.