____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
--Cytat (matius): Nie chodzicie do kościoła, bo zobaczyliście, że ksiądz też może skrzywdzić drugą osobę. Jeśli miałbym odchodzić z każdego miejsca, gdzie inny, kszywdzi innego, to i z Eltena bym odszedł. Tylko w kościele mogę usłyszeć słowa: Odpuszczam tobie grzechy, ić w pokoju. I tak, z ust księdza, ale z mocy i autorytetu Jezusa Chrystusa, a nie zwłasnej mocy to czyni. Tylko w kościele mogę usłyszeć: chodź i jec, to jest Ciało Moje. I znowu w sakramęcie sprawowanym przez kapłana, który jest taki sam jak ja, ale z mocy Jezusa Chrystusa. I tylko w kościele mogę usłyszeć Słowo, które nie wraca bezowocne. Jest jak miecz obosieczny, który ukazuje, często bolesną prawdę o mnie samym. A jeśli mielibyśmy z kościoła wyrzucać grzeszników, to i ja powinienem zostać usunięty. Kościuł to szpital polowy, i to nie lekarz jest lekarstwem, lecz ten, którego daje.
--Koniec cytatu
Nie generalizuj, nie pakuj wszystkich do jednego wora, ja przestałem chodzić do kościoła jeszcze zanim zaczęły wychodzić na jaw ich brudy. Jak byłem jeszcze nastolatkiem już nie podobało mi się to co się dzieje w kościele, jak to wszystko wygląda, ale nie miałem prawa głosu, , potem ślub, dziecko i nie chciałem w żaden sposób ukierunkować syna więc chodziliśmy do kościoła, sam sobie wyrobił zdanie i również nie chodzi.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
A ja powiem wprost: nie chodzę, bo mi się po prostu w pewnym momencie odechciało. Msze były po prostu masakrycznie nudne, nigdy mnie nie podniecały wzniosłe słowa o ciele Chrystusa, piciu i jedzeniu z tego wszystkich itd. Cała filozofia.
Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać :D Bicie konia to aborcja, a lodzik z połykiem to kanibalizm :D
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Dla mnie kościół stał się niewiarygodny, jak całe chrześcijaństwo, gdy nasłuchałem się audycji Roberta Tekieli. To był program w jednej z katolickich stacji radiowych, gdzie na całkiem serio opowiadano o czarnej magii, duchach, opentaniach etc. Przy czym zauwarzyłem, że wg nich np. chrześcijańska medytacja, choć technicznie prowadzi do tego samego w ich rozumieniu, jest ok, natomiast ta wschodnia już jest be. A już najbardziej mnie rozwaliło, gdy opowiadano tam o figurkach sprowadzanych z indii, rozmaitych porcelanowych słonikach etc, że są zaczarowane przez tamtejszych szamanów i lepiej ich nie kupować i nie trzymać w domu bo przyjdzie szatan. 21 wiek, taki postęp wszystkiego, a oni na poważnie opowiadali o telepatii i oczywiście tylko i wyłącznie w sensie, że jest zła.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
OK, będzie mocno, jak chcecie to ocenzurujcie. Robert Tekieli to kretyn, tak, dobrze czytacie to jest kretyn, miałem okazję spotkać tego człowieka na żywo, i mój 6-letni brat gada mądrzej. Sam kościół i bóg? Brednia wymyślona na porzeby kierowania masami... Reszta potem
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Ja mam taką teorię, że religie zostały wymyślone dlatego, że ludzie boją się śmierci. Taka wiara w coś, jakieś bóstwo i życie po śmierci czasami nadaje im sens życia i dzięki temu nie zwariują. Nie wiem, czy mieliście kiedyś tak, że rozmyślacie nad tym wszystkim i próbujecie sobie uświadomić koniec, że już nigdy więcej nic i wtedy mózg nie jest w stanie tego pojąć i aż dech zapiera.
Kretyn czy nie, do dzisiaj można zamówić księdza egzorcystę, a to już nie ściema tylko fakty.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Moje własne przerzycie. Umiłowani bracia i siostry w Jezusie Chrystusie Czymże jest strach? Wielu sobie pewnie zadało to pytanie. Wielu odpowie stanem ducha, w którym ktoś się czegoś obawia, boi się. Ale z kont pojawia się strach? Z braku zaufania. Strach jest brakiem. Strach nie pochodzi od Boga. Ja nie piszę od tak sobie, ale tego doświadczyłem. Opowiem od początku. Będąc na wyjeździe w Medjugorie byłem światkiem pewnego wydarzenia. Poszedłem z mamą i jeszcze z czterema osobami do figury Chrystusa Zmartwychstałego. Figura wykonana z metalu i krzyż leży a Chrystus na nim stoi. Tyle, że w krzyżu ciało Pana Jezusa się odcisnęło jak w gąbce. W krzyżu jest odciśnięta głowa, plecy, ramiona i nogi. Całe ciało. Jak rozciągnął ramiona na krzyżu, tak i rozciągnięte ma w postawie stojącej. Z jednego miejsca przy prawym kolanie wypływa ciecz. Dla mnie wygląda to jak zasychające łzy. Ktoś wcześniej płakał. Nie każdy to miejsce może znaleźć, bo to jest po prostu łaska. Każdy podszedł i przykładał to tego miejsca waciki, które można tam kupić. Ja jednak nie mogłem znaleźć, więc zacząłem szukać palcami. To było moje drugie podejście do tego miejsca i za pierwszym nic nie wyczułem. Dopiero za tym drugim się udało. Kiedy odszedłem mama w którymś momencie zapytała czy słyszałem krzyk. Odpowiedziałem, że nie, bo faktycznie nic nie usłyszałem. Jednak mama mówiła jakby ktoś komuś robił krzywdę. Idąc jedną z alejek mama powiedziała, że na środku siedzi dziewczyna, na ziemi. Za nią stoi mężczyzna. Idąc dalej pewna grupa śpiewała po polsku to i my się przyłączyliśmy. Śpiewali "Chrystus zwyciężył". Mama powiedziała mi, że ta dziewczyna zatyka sobie uszy żeby nie słyszeć. Grupa ta co śpiewała zaczęła odmawiać Różaniec. My się przyłączyliśmy. i W trakcie tej modlitwy coś się stało. Pomyślicie, zaczęła krzyczeć czy coś takiego. Wiem, że może coś takiego się stać i należy mieć mocną wiarę. A zdarzyło się, ja zostałem zaatakowany. Nie fizycznie, ale duchowo. Najwyraźniej szatan wiedział, że mogę być niebezpieczny dla niego, że w jakimś stopniu zaangażowałem się w modlitwę i mówiłem ją z wiarą. Teraz mam pewność, że to był on. W tamtym momencie wlewał się we mnie strach jak czarna macka. Jak smoła. Przygniatał i coraz więcej zajmował przestrzeni. Jednocześnie usłyszałem, "Odmów Różaniec za tą dziewczynę". Nie wiem jak się sytuacja skończyła, bo odeszliśmy. Jednak ja miałem w sobie zatrucie, tak to mogę nazwać. Poszliśmy do kościoła, ale był zamknięty. Była gdzieś 11 w nocy. Poszliśmy do sklepu i po paru sklepach jeszcze pochodziliśmy. W powietrzu unosił się dym, ale wszyscy uważali go za normalny. Tylko mi się wydawał diwny, taki nie na miejscu i kojarzył z filmem "Egzorcyzmy Emily Rose". Kojarzył mi się z wielkim niebezpieczeństwem. Miałem ochotę oglądać się za siebie i upewniać, że wszystko jest dobrze. Kiedy wróciliśmy do hotelu i miałem iść się umyć i samemu zostać w łazieńce, to przyznaje, że miałem z tym problem. Strach blokował, zaćmiewał umysł. Miałem wrażenie, że jestem otoczony. Mogę napisać, szatan próbował mi pokazać, jestem wszędzie. Myjąc się pod prysznicem zacząłem odmawiać dziesiątkę Różańca, ale pierwsza dziesiątka się sypała i nie wiem teraz i wtedy nie wiedziałem ile odmawiałem. Drugą już liczyłem. Po prostu modlitwy się chwyciłem jak tonący liny. Odmówiłem dwa razy Pot "Twoją obronę" i zelżał nacisk, ale nadal był. Kładąc się spać nadal się bałem. Zmówiłem Różaniec za tamtą dziewczynę razem z mamą i leżąc modliłem się: Królowo Pokoju módl się za nami. Ileś razy, ile nie wiem i to nie jest ważne. Poczułem miłość i obecność Matki Bożej. Strach zaczął się cofać usuwać jakby odpychany wyrzucany przez spokój i miłość, jakby ktoś nawijał na włuczke. Znikło, ale ślady szkodliwej obecności zostały jak po zatruciu. Możesz się wyleczyć, ale skutki uboczne jeszcze przez jakiś czas masz. Po czymś takim właśnie się czułem. Potrzebowałem modlitwy wstawienniczej, ale żadnemu księdzu tego nie powiedziałem. Nawet zamierzałem to zrobić, ale nie zdążyłem. Powiedziałęm tylko Jezusowi i Maryi, że potrzebuje. Mieliśmy wtedy mszę w Tihalijnie i na koniec ksiądz prowadzący powiedział: będzie modlitwa wstawiennicza przez ręce Maryji i Jezusa. Zapadło mi to głęboko w pamięć. Nikomu nie powiedziałem, ale Matka wiedziała. Wiedziała, że czułem się udręczony tym wydarzeniem. Wiem, że zawsze ze mną jest, że jestem pod Jej płaszczem jak pod tarczą co odbija wszystkie pociski. W Jej ramionach jestem najbezpieczniejszą duszą na świecie. Mam pewność, że to Maryja wypełniła mnie pokojem i to jej obecność wypędziła ze mnie demona. Pamiętam o tym, ale zapominam podziękować i to jest najgorsze. Nie dajcie się oszukać temu, że szatan jest wszędzie i temu, że strach jest dobry. Nie wieszcie w to, że Bóg daje strach. Nie. To demon go daje, to on go stara się rozsiewać, bo strach destabilizuje, zaćmiewa myślenie, zabiera zaufanie. Strach jest brakiem ufności, wiary, miłości w Boga w drugą osobę czy nawet samego siebie. Jeszcze raz to powtórzę strach jest brakiem. Tak jak zło jest brakiem dobra. Ciemność jest brakiem światła. Jeśli ktoś mówi, że szatana niema, kłamie. Bo sam doświadczyłem jego obecności. I jako informację napiszę, że modlitwa "Pod Twoją obronę" jest egzorcyzmem i Różaniec odmawiany z wiarą i zaufaniem do Najsłodszej Matki ma siłę przepędzania demona, jest młotem, który go miażdży. Różaniec też został wpisany do egzorcyzmów. Ufajcie Matce, bo ona jest Wierzą Utwierdzoną. Ave Maryja, bądź pozdrowiona Maryjo najpiękniejsza z Pereł Niebieskich.
Sygnatura – Uczcij poległych i cierpiących ocalałych ciężką pracą, ponieważ porażka zawsze może się zdarzyć, jednak nigdy nie staraj się udawać, że jesteś doskonały, ponieważ prowadzi to do gorszego końca niż porażka, wiedzie na ścieżkę hańby i nikczemności.
Matius powinieneś odwiedzić Jemen, Nigerię, Sudan Południowy i Somalię i opowiedzieć to siedem i pół milionom umierającym z głodu dzieciom
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Jakby nie patrzeć, są tacy, co właśnie to robią. --Cytat (Łowca_Androidów): Matius powinieneś odwiedzić Jemen, Nigerię, Sudan Południowy i Somalię i opowiedzieć to siedem i pół milionom umierającym z głodu dzieciom
--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!
This site uses cookies to enhance your experience.