Przepisy kulinarne

Szukam przepisu na grzyby czy sami gotowaliście kiedyś

Started by iwkan 18 posts last post 2 days ago

#1

Cześć. Szukam jakiegoś w miarę prostego przepisu na grzyby ewentualnie jakiegoś dania z grzybami. Chodzi mi o taki przepis, żeby po niewidomemu można było łatwo zrobić. Ciekawe chętnie wypróbuję, bo uwielbiam grzyby.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#2

Gotowałam, choć raczej rzadko to robię, ale osobiście obgotowałabym grzyby przez jakieś 10 minut, a później wrzuciłabym na patelnię i podsmażyła na maśle z odrobiną cebulki. To, jeśli o świeże chodzi. Natomiast, gdybym zabrała się za suszone, to najpierw namoczyłabym je w wodzie, a później postąpiłabym analogicznie jak wyżej, jedynie obgotowywanie bym już pominęła. Problem z grzybami jest taki, że skubane mocno tracą na objętości w trakcie obróbki termicznej. Niby wstawiasz całą patelnię, a finalnie zostaje ci ledwie garstka.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#3

Ale że grzyby leśne czy pieczarki też?

#4

no właśnie to wszystko zależy od grzyba bo pieczkarki to tylko umyć i tyle na patelnie czy do gotowania a leśne grzyby to grzyb grzybowi nie równy w obrubce termicznej

#5

Tylko leśne, choć gdy to są kurki, to podobno, ale podkreślam, podobno nie trzeba.
-- (Zuzler):
Ale że grzyby leśne czy pieczarki też?
--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#6 Edited

Nie, ja się pytam Iwkan, o które jej chodziło, bo jeśli o pieczarki, to wiem jak zrobić prosty i zadżebisty sos. Z leśnych też by pewnie wyszedł, ale nie próbowałam.

#7

Chodziło mi raczej o grzyby leśne. Bo pieczarki to są proste. Suszone to wiem, że trzeba namoczyć. Tylko nie gotowałam ich nigdy, dlatego pytam, a jeszcze jakby mi ktoś podrzucił jakiś przepis na proste danie z grzybami, to byłabym wdzięczna.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#8

I Zuzler, jeśli, jak mówisz masz fajny przepis na sos z pieczarek, to poproszę również.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#9

Proste danie? Gotujesz kartofle, grzyby podsmażasz z cebulką j.w., do tego dodajesz śmietanki i chwilę wszystko razem gotujesz (tylko pilnuj, żeby Ci się śmietanka nie zważyła, trzeba rozrobić) i tyle.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#10

Kartofle oczywiście tłuczone. :)
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#11

Mój sos jest podobny, ale trochę inaczej się za niego zabieramy.
Na początek same pokruszone/pocięte pieczarki dajemy do garnka. Żadnego tłuszczu, żadnej wody - nic. One sobie same ładnie odparują, nie potrzebują przez kilka minut żadnej podkładki. Czekamy te parę minut właśnie, czyli tyle, żeby mniej więcej równomiernie wszystkie się nieco skurczyły i dodajemy tłuszcz (fajnie masło lub nawet smalec, olej troszkę mniej smacznie wyjdzie), sól, pieprz i cebulę. Jak cebula będzie już podsmażona, taka zmięknięta, zalewamy to wodą i przykrywamy - niech się dusi. Jak się ładnie podusi przynajmniej kilkanaście minut, zagęszczamy sos i dodajemy słodkiej śmietany. I nie żałujemy, spokojnie można dać całe opakowanie. Jeszcze chwilę można pogotować i smacznego, najlepiej z tłuczonymi ziemniakami. Drugi wariant to dolanie tej śmietanki gdy sos się wciąż dusi, żeby to się jeszcze fajniej wymieszało smakami. A więc mój przepis jest prawie jak ten Julity.
Tylko nie wiem, o co Wam wszystkim chodzi z tym ważeniem się śmietany. Gdy używam słodkiej, nigdy w życiu nic mi się nie zważa.

#12

Dzięki. Napewno je wypróbuje, bo grzyby lubię. A co do sosu pieczarkowego to też pewnie fajny by był z kopytkami lub klopsikami.
Слава Україні! Sława Ukraini!

#13 Edited

Z kopytkami tak. Z pyzami poznańskimi, na milion procent tak. A klopsiki to nie wiem, do sosu w takiej akurat formie bym ich chyba nie pchała.

#14

Wydaje mi się, że śmietany homogenizowane, UHT, nie ważą się. Te świeże tak.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#15

No i do żurku grzyby można dodać, do gulaszu...
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#16

Flaczki z boczniaków. Przepisów w sieci w bród. Bulion może być z kostki. Zagęścić można polentą lub kus kusem zamiast zasmażki.

#17

Słodka śmietana się nie zważy, ale już ta kwaśna - owszem, często nawet się jej to zdarza, ale można tego uniknąć, wystarczy ją zahartować np. odrobiną sosu, czy zupy.
-- (Zuzler):
Mój sos jest podobny, ale trochę inaczej się za niego zabieramy.
Na początek same pokruszone/pocięte pieczarki dajemy do garnka. Żadnego tłuszczu, żadnej wody - nic. One sobie same ładnie odparują, nie potrzebują przez kilka minut żadnej podkładki. Czekamy te parę minut właśnie, czyli tyle, żeby mniej więcej równomiernie wszystkie się nieco skurczyły i dodajemy tłuszcz (fajnie masło lub nawet smalec, olej troszkę mniej smacznie wyjdzie), sól, pieprz i cebulę. Jak cebula będzie już podsmażona, taka zmięknięta, zalewamy to wodą i przykrywamy - niech się dusi. Jak się ładnie podusi przynajmniej kilkanaście minut, zagęszczamy sos i dodajemy słodkiej śmietany. I nie żałujemy, spokojnie można dać całe opakowanie. Jeszcze chwilę można pogotować i smacznego, najlepiej z tłuczonymi ziemniakami. Drugi wariant to dolanie tej śmietanki gdy sos się wciąż dusi, żeby to się jeszcze fajniej wymieszało smakami. A więc mój przepis jest prawie jak ten Julity.
Tylko nie wiem, o co Wam wszystkim chodzi z tym ważeniem się śmietany. Gdy używam słodkiej, nigdy w życiu nic mi się nie zważa.
--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#18


dzięki wielkie. Zaciekawiły mnie te flaczki z boczniaków, choć za kolendrą nie przepadam.
Слава Україні! Sława Ukraini!