Ale jak miało być wiadomo, skoro ludzie się nie zgłaszali, wypełniwszy wcześniejszą ankietę? Organizatorzy mieli tryskać entuzjazmem przy kilkunastu zgłoszeniach i przy jeszcze mniejszej ilości zaliczek? Tak, super, kochani, super, nieważne, że 50 osób wypełniło wcześniejszą ankietę, teraz zgłasza się kilkanaście, jeszcze mniej płaci, ale to nieistotne! Zlot na pewno się odbędzie. Cieszmy się wszyscy i radujmy!
Wiesz... Mogliśmy wysłać jeszcze jedną wiadomość. Nawet dwie, trzy... Mogliśmy przedłużyć okres przyjmowania zgłoszeń i zaliczek. Ba, mogliśmy nawet każdemu z osobna przypominać, żeby łaskawie ankietę wypełnił, a może jeszcze wpłacił zaliczkę... Tak, po części tak właśnie robiliśmy. Tylko chyba nie na tym to powinno polegać. Nie na tym, że my, użyję kolokwializmu, "się prosimy" żeby ktoś przyjechał. Albo ktoś chce, organizuje, planuje i przyjeżdża, albo nie chce. Wybacz, ale wątpię, by przypomnienia tutaj dużo dały. Ja i tak optowałam za tym, żeby dać użytkownikom tylko dwa tygodnie, nawet mniej. Okazało się, że niestety nie miałam racji, bo nawet 3 to zbyt mało. Tylko tej "dobrej" górnej granicy po prostu nie ma. --Cytat (denis333): A ja myślę, że administracja za szybko się poddała. Może gdyby wysłać jeszcze jedną wiadomość z przypomnieniem, zrobić dodatkowo 2 dni na wpłacenie zaliczki, to może coś by się wyklarowało. Ale zamiast tego administracja milczała, a użytkownicy robili gównoburzę z powodu ogólnego ataku paniki.
I teraz znowu my musimy się niejako ośmieszać, po ustaleniach, prośbach, reorganizacjach po prostu powiedzieć Laskom: sory, nie będzie nas. I wątpię, by za 2 czy 3 lata, gdy społeczność Eltena się ogarnie, była szansa zorganizować tam zlot ponownie - nawet gdybyśmy chcieli.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
A co dałyby te dwa dni? Że niby trzy tygodnie, przypominajki via PM, posty na forum to za mało? jeśli tak to sorry, ale cebulę sadzić, a nie pchać się na zlot gdzie jednak jakieś ustalenia powinny być przestrzegane. To na prawdę nie było mało czasu więc sorry, ale nie.
tak jak mówiłem: część liczyła na wyjazd prawie że za free, jeszcze inni to zwykli krzykacze szukający gówno burzy, inni faktycznie nie mogli, a następna grupa zraziła się po nie pewnej sytuacji zlotu w ostatnich dniach. Na tym chyba powinno się tą dyskusję zakończyć. Moim zdaniem, spotkania w mniejszym gronie są po 1. Bardziej opłacalne, po drugie. Można łatwiej się zintegrować, i bliżej poznać. Dlatego życzę za równo sobie, jak i pozostałym eltenowiczom, by takich pomniejszych grupek, organizujących wspólne spotkania było jak najwięcej. Można by nawet stworzyć do tego wątek tekstowo-głosowy, w którym dzielili byśmy się wrażeniami z takich wydarzeń. Można by też było się jakkolwiek wstępnie organizować.
Oczywiście, zachęcam do inicjatyw oddolnych. Z chęcią nawet przyjadę, jak coś się zorganizuje! :) --Cytat (denis333): tak jak mówiłem: część liczyła na wyjazd prawie że za free, jeszcze inni to zwykli krzykacze szukający gówno burzy, inni faktycznie nie mogli, a następna grupa zraziła się po nie pewnej sytuacji zlotu w ostatnich dniach. Na tym chyba powinno się tą dyskusję zakończyć. Moim zdaniem, spotkania w mniejszym gronie są po 1. Bardziej opłacalne, po drugie. Można łatwiej się zintegrować, i bliżej poznać. Dlatego życzę za równo sobie, jak i pozostałym eltenowiczom, by takich pomniejszych grupek, organizujących wspólne spotkania było jak najwięcej. Można by nawet stworzyć do tego wątek tekstowo-głosowy, w którym dzielili byśmy się wrażeniami z takich wydarzeń. Można by też było się jakkolwiek wstępnie organizować.
No ale tak z drugiej strony. Przecież nie wszyscy są debilami, i każdy na pewno jakiś swój ostateczny powód miał. Mnie zraziła postawa końcowa, co być może było i błędem po mojej stronie. Co do zachowania reszty można tylko gdybać. A i tak z tego nic nie wyniknie.
Ale sytuacja końcowa, Denisie, wynikała tylko z działań was - użytkowników. Nie przewidywaliśmy nawet, że Zlot się nie odbędzie. Byliśmy gotowi przyjąć 40-50-60 osób, rozmawialiśmy z cateringami, wolontariuszami. Myśmy byli gotowi. To użytkownicy potraktowali nas jak potraktowali.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Tylko zauważ jakie były powody tej niepewności. Właśnie mała liczba zgłoszeń więc na dobrą sprawę ty również się do tego przyczyniłeś, o ile wcześniej deklarowałeś chęć wyjazdu. Na dobrą sprawę jeśli tak było to wykazałeś taaką cebulę.
Przyznaję. Tak było. Niestety czasem ciężko płacić za usługi, co do których nie mam pewności. Dlatego nigdy, przenigdy nie wspomogę żadnego śmiesznego projektu na indie gogo. Cóż. Taki już jestem.
Ty, denisie, chociaż wypełniłeś zgłoszenie. 34 deklarujące wyjazd osoby nawet tego nie zrobiły. I jak tu podchodzić do sprawy poważnie? Gdybyśmy mieli np. 20-30 zgłoszeń po pierwszym tygodniu lub dwóch, sprawa byłaby jasna i nie byłoby wątpliwości z naszej strony. Czekalibyśmy na nowe zgłoszenia, ale zlot byłby faktem.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Problem troszkę polegał na tym, że ludzie robili zamieszanie. I w tym motłochu jak to zwykle bywa rozprzestrzeniały się fałszywe informacje. Tak jak ta, o ankiecie na początku maja. Któa z tego co dobrze kojarzę była nie prawdziwa. Ale tu nie dam sobie ręki uciąć, a aż tak w głąb nie chce mi się zaglądać ;)
A tak jeszcze co do tych nieszczęsnych odpowiedzi do użytkowników, telefonów, itd, to niestety Żywuś ma tutaj troszkę sporo racji. Jeśli deklaruje się, że samemu się ogarnia taką wielką społeczność, podając swoje dane kontaktowe, to trzeba się niestety liczyć z natłokiem spraw i pytań od usługobiorców. Skoro się zadeklarowałeś być naczelnym, to musisz ponosić wszystkie tego konsekfencje. I wykręty dotyczące życia prywatnego niestety na nie wiele się zdadzą. Każdy posiada coś takiego jak życie prywatne, ale jeśli długo nie ma z kimś kontaktu, to może być rzeczywiście frustrujące.
To chyba na inny wątek dyskusja. Tak w ogóle, myślę, że tę dyskusję warto przenieść na forum archiwalne, bo to już jakoby nieaktualne jest, ale przyda się dla nauki i ku przestrodze na przyszłość.
Ankieta, o której mowa, deklarująca chęć udziału w Zlocie, z podanymi datami i kosztami oszacowanymi tam na 350zł, dostępna była od 6 czerwca godz. 23:30 do 5 lipca godz. 12:00.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No dlatego mówię, że w większości zawinił motłoch wywołany przez roznosicieli, krzykaczy, i narzekaczy, że za drogo. Jeszcze inni szukali problemów tam, gdzie ich nie ma. A denisek sobie siedział, i czekał kiedy to się wszystko o zgrozo rozpieprzy. I rozpieprzyło się karwarz twarz. A liczyłem na to, że spotkam kilka osób, z którymi nie mogę się na co dzień widywać ze względu na odległość. No ale nic... Było, minęło. Myślę, że wnioski zostały już wyciągnięte, i na teraz jedyne, co można zrobić to organizować się mniejszymi grupkami.
Wiecie co? Tak po prawdzie, to chyba najsmtniejszy wniosek jest taki, że w obecnej sytuacji sensu nie ma organizowanie czegokolwiek - czy to zlotu, czy innych działań. Społeczność Eltena jest skłócona; jak nie ma na co narzekać, narzeka się na administrację; gdzieś po kątach pojawiają się plotki i inne spekulacje... To wszystko dotyczy całości działań na Eltenie, a najwyraźniej widoczne jest w wypadku Zlotu. Piszesz, Denisie, o pogłoskach, panikach... Tylko myśmy nigdy żadnych nie rozszerzali, nasze stanowisko było zawsze jasne. I tak samo jest z Androidem, moderacją, rozwojem programu i masą innych rzeczy. Pogłoski pojawiające się po Teamtalkach, pryatnych kanałach to coś, na co my wpływu nie mamy, a co Eltena zalewa ostatnio w stopniu po prostu niekontrolowanym. To samo z niechęcią do nas, administratorów. Nasz największy grzech, moim zdaniem, tkwi tu w tym, że daliśmy się zbytnio poznać. Bo nie wyobrażam sobie, by w tonie, w jakim ludzie zwracają się do nas i o nas mówili czy to o Simplito, czy NV Access, czy Microsofcie, czy jakiejkolwiek innej firmie. Ale skoro administracja tu prowadzi blogi, wyraża swoje opinie, to można nawrzucać. I, niestety, odbiło się to na Zlocie. A tak, było wiele osób, które bardzo liczyłem poznać.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
No to jeśli nie wpłaciłeś to cicho siedź i nie zawracaj gitary, bo do dwódziestu osób brakowało zaledwie kilku zgłoszeń. Ankiety bez wpłaty się nie liczyły. Jeśli tak Ci tego szkoda to trzeba było odżałować te pięć dyszek.
najwiecej wlasnie moga zalowac ci co zaplacili. oj jak dobrze ze to mnie niedotyczy. ale mysle ze wlasnie dlatych co zaplaili mialo sie to odbic,i juz.
Najwięcej to mogą żałować ci, którzy wypełnili wszystkie ankiety ze zgłoszeniem włącznie, zapłacili co trzeba przed terminem, a sprawę rozwalili im użyszkodnicy, którzy zachowali się tak, jak się zachowali.
w związku z przesiadką na Maca, prawie mnie tutaj nie ma. Inne sposoby kontaktu w wizytówce.
This site uses cookies to enhance your experience.