Nie ma czegoś takiego jak efekt radia. Naucz się używać sensownie EQ i sam se zrobisz. To, że jakiś edytor daje Ci domyślnie jakieś tam efekty jeszcze o nim w żadnym stopniu nie świadczy. Świadczy jedynie o Twoich własnych umiejętnościach. Skoro nie potrafisz go zrobić samodzielnie, to nie edytor jest zły, tylko Twoja wiedza. Inna rzecz, że Audacity ssie i każdy profesjonalny Ci to powie.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
To naucz się sam czegokolwiek a nie licz tylko, że ktoś Ci ustawi. Takich, co to im ktoś kiedyś coś ustawił jest masa. Nie wiedzą jak co działa, nie wiedzą jak używać i widać to po ich produktach. Tyle ode mnie. Są poradniki na https://reaperaccessibility.com/ Polecam ruszyć głową i poczytać albo zapytać tych, co ogarniają, i jak będą mieć czas wytłumaczą. Żeby nie było, znawcą Reapera nie jestem. Ledwie go ogarniam. Używam od lat do większości rzeczy Goldwave, bo tak mi wygodnie, ale nie jojczę, że się czegoś nie da w Reaperze. Wiadomo, jest upierdliwy i nadal uważam, iż Protools bije te wszystkie Windowsowe edytory na łeb. Czy zrobił bym dziś coś po latach w Protoolsie? Pewnie nie. Ale czy to znaczy, że mam teraz narzekać?
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
LOL, to świadczy jedynie o tobie, a nie o edytorze audio @patricus. Audacity wcale nie jest taki zły, szczególnie jak na całkiem opensourceowy produkt. Tak, nie wyobrażam sobie w nim pracy na codzień, ale nie jest prawdą, że jest kompletnie do bani. W czasach gdy na pół daily służył mi ubuntowy pingwinek, używałem, a owszem, i kilka całkiem sensownych produkcji w nim zmajstrowałem. Swoją drogą audacity ma bardzo ciekawą featurkę, czyli OpenVino ;)
Lokalna generatywna AI w skrócie. Choć równiedobrze mógłbyś sobie to sprawdzić SAM w google, bośistota technologicznie (chyba) samodzielna, ale co ja tam wiem.