Żurek. Taki kwaśny z białą kiełbą i łychą chrzanu.
Denis, jak masz opiekacz do kanapek z tymi wymiennymi wkładkami, takimi na "grila", pokruj sobie kiełbasę białą na 4, w zdłuż i w poprzeg, po dwie ćwiartki na kromeczkę chleba, i bez składania, do opiekacza, tak żeby na dole był chleb, a u góry kiełbasa. Ten tłuszczyk który się wytopi wsiąknie w chleb, od dołu się przypiecze, kiełba się przypiecze, miodzio.
-- (djdenismusic):
Jak można nie lubić smażonej białej kiełbasy? Albo pieczystego w połączeniu z dobrze zrobioną sałatką jarzynnową?
AKurat kulinarnie moje tegoroczne święta zapowiadają się zacnie. Bo członek rodziny, który wszystko ma zamiar przyotować nie stroni od dobrego mięsiwa.
--
-- (djdenismusic):
Jak można nie lubić smażonej białej kiełbasy? Albo pieczystego w połączeniu z dobrze zrobioną sałatką jarzynnową?
AKurat kulinarnie moje tegoroczne święta zapowiadają się zacnie. Bo członek rodziny, który wszystko ma zamiar przyotować nie stroni od dobrego mięsiwa.
--
Ja w ogóle nie gotuję, bo nie jem. Widzę jak inni gotują :D
-- (mustafa):
Może za długo gotujesz. Jaja długo gotowane śmierdzą, to prawda.
--
-- (mustafa):
Może za długo gotujesz. Jaja długo gotowane śmierdzą, to prawda.
--
O, ale akurat żurek lubię xD.
-- (MarOlk):
Żurek. Taki kwaśny z białą kiełbą i łychą chrzanu.
--
-- (MarOlk):
Żurek. Taki kwaśny z białą kiełbą i łychą chrzanu.
--
Ale Daszeńku, kochany, jak Ty możesz mówić, że masło ni ma smaku? Naprawdę tak uważasz?
Kulinarnie bardzo lubię. Choć w tym roku jakoś nie odczuwam tych świąt. do tego jeszcze cały dzień dzisiaj męczy mnie migrena. Ale wracając do kulinarnego akcentu: żurek z grzybami i białą kiełbasą, jajka z majonezem jak są dobrze ugotowane super. Jeszcze ćwikła, ciasto drożdżowe z kruszonką, lub bigos na obiad. sałatka jarzynowa też obowiązkowo.
Edited
1 likes
No baa, wg mnie też nie ma, ja z maseła zrezygnowałem z 8 lat temu, nie żałuję.
-- (Zuzler):
Ale Daszeńku, kochany, jak Ty możesz mówić, że masło ni ma smaku? Naprawdę tak uważasz?
--
-- (Zuzler):
Ale Daszeńku, kochany, jak Ty możesz mówić, że masło ni ma smaku? Naprawdę tak uważasz?
--
Kulinarnie wolę wigilię, ale dobrym jajem z majo albo tam faszerowanym, np. łososiem, czy innymi pieczarkami nie pogardzę, za tobiałej kiełbasie mówię zdecydowane "Nie".
Edited
Co do mojego usamodzielniania się, to niestety nie znam osoby z moich okolic, która mogłaby pokazać moim rodzicom, że osoby niewidome sobie dość dobrze radzą. No chyba, że ktoś taki się znajdzie.
Napisz priv.
-- (markus1234):
Co do mojego usamodzielniania się, to niestety nie znam osoby z moich okolic, która mogłaby pokazać moim rodzicom, że osoby niewidome sobie dość dobrze radzą. No chyba, że ktoś taki się znajdzie.
--
-- (markus1234):
Co do mojego usamodzielniania się, to niestety nie znam osoby z moich okolic, która mogłaby pokazać moim rodzicom, że osoby niewidome sobie dość dobrze radzą. No chyba, że ktoś taki się znajdzie.
--
A mi kto pomoże się usamodzielnić? Moja mama też mówiła, że po jej trupie będę gdziekolwiek jeździł...
Aż trudno to skomentować, bo tacy rodzice chcąc dobrze jednocześnie krzywdzą. Bo puki są wszystko jest ok, lecz co będzie, gdy ich zabraknie? Zresztą temat samodzielności jest też poruszony w moim wątku samodzielność a nadopiekuńczość. Może Markus, warto się z nim zapoznać? Prócz tego szukać kontaktu z ludźmi, którzy by mogli tam na miejscu jakoś pomóc. A może fundacje pomagające niepełnosprawnym. Lub dobrze, by tacy rodzice mogli zobaczyć ośrodek w Bydgoszczy. Przecież tam też są kursy od czynności dnia codziennego, poczynając, przez orientację a na komputerowych kończąc.
Sama kiedyś byłam na takim kursie. I moją instruktorką od czynności dnia codziennego, którą do dziś wspominam, bo potrafiła bardzo dobrze wszystko wytłumaczyć, była Pani Zofia Kęs-Krawiec. O ile dobrze pamiętam nazwisko.
A ja polecam pogodzić się z tym, że AI to jest jeszcze małe dziecko, które próbuję być ogarnięte, ale bariery doswiadczeniowej nie przeskoczy.
Co by nie mówić, dzisiaj mi bardzo pomogło, bo musiałem rozpoznać kilka produktów różnych marek i faktycznie nie dość, że rozpoznał marki, to jeszcze powiedział mi, co to za produkty a ja to później zweryfikowałem z widzakiem, więc da się, da się :)
Co by nie mówić, dzisiaj mi bardzo pomogło, bo musiałem rozpoznać kilka produktów różnych marek i faktycznie nie dość, że rozpoznał marki, to jeszcze powiedział mi, co to za produkty a ja to później zweryfikowałem z widzakiem, więc da się, da się :)