Forum
palenie papierosuw, picie alkocholu, używanie narkotykuw oraz uzależnienie się od lekuw przez osoby niepełnosprawne.
2 likes
Jestem za :D
1 likes
Ludzie ja rozumiem że chcecie pokazać, że wy też możecie tak jak pełnosprytni ale akurat w tym przypadku bym ich nie naśladował tak. Chorujemy tu na różne rzeczy to po co jeszcze sobie płuca niszczyć.
1 likes
na jakie rzeczy horujemy? masz jakąś pokrętną logikę brak wzroku? to nie ma nic do rzeczy czy naprawdę co po niektóży muszą tak bardzo podkreślać swoją niepełnosprawność za równo niepełno sprawny może zostać ćpunem alkocholikiem i tak dalej
1 likes
Kmicic, czy ktoś tu mówi o naśladowaniu, niewidomy to też człowiek, tak samo ma swoje potrzeby i uzależnienia jak zdrowy, to znaczy widzący, ci również chorują na inne choroby, niejednokrotnie bardziej "zniewalające" niż niewidzenie i palą, żyją i nawet niejednokrotnie dłużej niż ci co nie palą.
Każdy jest kowalem własnego losu.
Każdy jest kowalem własnego losu.
1 likes
Kmicic, czytałeś ze zrozumieniem? Napisałem, że niejednokrotnie żyją dłużej, nie napisałem również, że dlatego, że palą, ogólnie palacze niejednokrotnie żyjądłużej od tych co nie palą, ot choćby znajomy zmarł na białaczkę, w życiu nie zapalił jednego papierosa,Jego rodzice żyją do dzisiaj i oboje palą, to taki przykład z mojego życia, ale czy trzeba podawać przykłady, życie to życie, chodziwłasnymi ścieżkami i nie trzeba palić papierosów, aby umrzeć na raka, ludzie umierająnaróżnechoroby, giną w wypadkach ludzie starsi i młodsi, palący i niepalący, śmierćnie wybiera, palący nie mają u niej specjalnych względów, palący i niepalący są traktoani na równi u tej pani.
1 likes
Bo tak, palisz to statystycznie krócej żyjesz, statystycznie oznacza, że na 10 osób na przykład 7 żyje krócej, ale może się trafić jedna osoba paląca , która będzie żyła dłużej niż 8 osób pozostałych na przykład. Po prostu jak masz przeżyć 110 lat, to nawet jak 10 lat krócej będziesz żyć to i tak setkę przeżyjesz.
No tak z tym to się rzeczywiście trudno nie zgodzić. Ta pani przyjdzie wtedy kiedy się tego nie spodziewacie.
1 likes
Echhh, szkoda, żę ominęła mnie ta piękna burza, która zostałą usunięta. Od siebie powiem, że w paleniu papierosów przez niewidomych kiedyś zastanawiała mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie, jak ktoś, kto nic nie widzi zapala sobie papierosa, tak technicznie. Widzący w końcu widzi płomyk i tyle. To pytanie nie było takie głupie jak by się wydawało, wyjaśniono mi, że niewidomi zwykle najpierw przytykają papierosa do samej zapalniczki, potem dopiero odpalają. Także różnica jest.
Dokładnie tak.
-- (Zuzler):
Echhh, szkoda, żę ominęła mnie ta piękna burza, która zostałą usunięta. Od siebie powiem, że w paleniu papierosów przez niewidomych kiedyś zastanawiała mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie, jak ktoś, kto nic nie widzi zapala sobie papierosa, tak technicznie. Widzący w końcu widzi płomyk i tyle. To pytanie nie było takie głupie jak by się wydawało, wyjaśniono mi, że niewidomi zwykle najpierw przytykają papierosa do samej zapalniczki, potem dopiero odpalają. Także różnica jest.
--
-- (Zuzler):
Echhh, szkoda, żę ominęła mnie ta piękna burza, która zostałą usunięta. Od siebie powiem, że w paleniu papierosów przez niewidomych kiedyś zastanawiała mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie, jak ktoś, kto nic nie widzi zapala sobie papierosa, tak technicznie. Widzący w końcu widzi płomyk i tyle. To pytanie nie było takie głupie jak by się wydawało, wyjaśniono mi, że niewidomi zwykle najpierw przytykają papierosa do samej zapalniczki, potem dopiero odpalają. Także różnica jest.
--
1 likes
Nie, nie tak. Przynajmniej nie w moim przypadku. Ja sobie małym palcem sprawdzam, gdzie jst końcówka fajki, palcem wskazującym albo którymkolwiek innym sprawdzam, gdzie jst wylot miotacza ognia i ustawiam mniej więcej pod kątem zero stopni do papieroska i odpalam.
Tak też można, co kto lubi. Bardziej hartcorowi to i wychwytują czołem ciepło, czy się pali razem ze szlugiem przypalając sobie brwi hehe.
-- (żywek):
Nie, nie tak. Przynajmniej nie w moim przypadku. Ja sobie małym palcem sprawdzam, gdzie jst końcówka fajki, palcem wskazującym albo którymkolwiek innym sprawdzam, gdzie jst wylot miotacza ognia i ustawiam mniej więcej pod kątem zero stopni do papieroska i odpalam.
--
-- (żywek):
Nie, nie tak. Przynajmniej nie w moim przypadku. Ja sobie małym palcem sprawdzam, gdzie jst końcówka fajki, palcem wskazującym albo którymkolwiek innym sprawdzam, gdzie jst wylot miotacza ognia i ustawiam mniej więcej pod kątem zero stopni do papieroska i odpalam.
--
2 likes
no stereotypy stereotypami, ale może i niewidomy ma taki sam dostęp do rzeczy legalnych, ale mniejsza minimalnie szansa, że będzie miał dostęp do innych rzeczy. Sporo takich używek chodzi gdzieś po klubach czy innych imprezach. Znaczy, jak ktoś bardzo chce to będzie miał dostęp, ale właśnie chodzi o tych, co jeszcze bardzo nie chcą
2 likes
Taki diler raczej nie podejdzie w ciemnym zaułku do niewidomego, tylko do widzącego, to fakt.
Edited
2 likes
Nie zawsze trzeba iść do klubu, by zdobyć to czego się oczekuje. Wystarczy dobry znajomy, bo od takich się zaczyna ;) Podchodzenie do byle kogo, kto proponuje towar nie zawsze kończy się dobrze. Jak wiadomo istnieje dużo technik oczyszczania ulicznego stuffu z syfu, ale tego nie zrobi się ad hoc w klubie. Przeciętny dil sprzedaje "kryształ", nie wiedząc co w nim tak naprawdę jest, a przeciętny konsument niezaznajomiony z tematem nie przejedzie tego, co dostał odczynnikami do testów (np. Marquizem). Odczynniki nie powiedzą np. ile jest MDMA w MDMA, tylko czy MDMA to na pewno MDMA :-D
1 likes
Poza tym @Julitka nie zgodzę się, że diler nie podejdzie do niewidomego. Raz, w 2014 r., miałem właśnie taką sytuację w pewnym klubie na Górnym Śląsku, że podszedł gość spytać, czy nie zechciałbym trochę MDMA, i to jeszcze po angielsku. :D