Kupujesz tabsy od sprawdzonego dilera, to mniej-więcej wiesz ile mg masz substancji :D :D :D --Cytat (camila): Wiecie co? Śmiałam się ostatnio, że ćpanie leków dla niewidomego byłoby najbezpieczniejsze niż jakiś towar z ulicy. Porcjowanie proszku, mililitrów płynu i szacowanie miligramów byłoby bardzo trudne. W leku przynajmniej wiesz ile mg :D
Jako, że niestety ostatnio jestem w miejscach, w których mnie być nie powinno ogarniałam temat syntezy metkatynonu po domowemu. To też raczej, byłoby niemożliwe do zrobienia na ślepo, a nawet jeśli to mogłoby się skończyć zatruciem. :P
Ja wam powiem tak, przez trochę czasu paliłam. Nie umiałam sobie odpalić tymi normalnymi zapalniczkami do papierosów. Pomogła mi zapalniczka do gazu z biedronki. Dlaczego? Dlatego, że ma teleskopowo wyciągane to coś tam gdzie jest ogień.
no ja przez lata tabakę, ale mi się odechciało, kilka razy się zresetowałem ale też mi nie podeszło, zioło też dwa razy no i też nie wtrafiłem, a na psyhotropy już uodporniony jestem, bo muszę ich troszku zażywać i jakoś nic mi nie jest.
Moi drodzy: wracam z rekonesansu z: tylko 12 tabsami Sudafedu, 500 mg Aviomarinu - przyda się, i z 300 mg sławnego Acodinu. Pani popatrzyła na mnie tak, jak by chciała życzyć mi miłego wieczoru z taką mieszanką. I tak, rzeczywiście da się kupić tylko jedno opakowanie. Robię sobie póki co, to tak śmiesznie brzmi, ale w kolejnym zaostrzeniu dolegliwościów detoks od prometazyny na dobry sen, dlatego mam Aviomarin na wszelki wypadek, bo przeciwwymiotne na receptę się skończyły. :( Zobaczę, co uda mi się z tego wyczarować, ale może nie w tym czasie. Będę musiała jeszcze chwilkę poczekać. :D
Zaraz. Czy ja coś mówiłam? Polecam przeczytać mojgo posta ze zrozumieniem. Acodin wziełam przy okazji, a Sudafed i Aviomarin rzeczywiscie mi są potrzebne, bynajmniej nie do ćpania, bo i po co ;) po prostu teraz bez moich głównych kombinuję z tym, co pomoże mi w zaostrzeniach. Luzik ;)
ENFP
This site uses cookies to enhance your experience.