Guliwer, do igrzysk już nie tak daleko, także pociśniesz, gorzej jakby to 4 lata były. Swoją drogą myślałem, że już dawno jest jasne jakie dyscypliny będą.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
dyscypliny tak, ale konkurencje w poszczególnych dyscyplinach się zmieniają, i tak właśnie mniej więcej 2 lata przed igrzyskami dają ostateczny program.
-- (balteam): Guliwer, do igrzysk już nie tak daleko, także pociśniesz, gorzej jakby to 4 lata były. Swoją drogą myślałem, że już dawno jest jasne jakie dyscypliny będą.
O kurcze! Ale jak to "usuwają"? Można sobie tak "usunąć" konkurencję? -- (guliwer): Kur.. Miałem powalczyć o ostatnie Igrzyska, a się dowiedziałem że na 99% usuwają moją konkurencję z programu LA28. Zostaje niby druga, ale ta której nie lubię.
No właśnie że mogą:) W Seulu np było ponad 300 konkurencji w samej lekkiej, potem to się stopniowo zmniejszało, teraz jest bodaj 164 albo coś koło tego. Dochodzą nowe grupy niepełnosprawności np, co za tym idzie dodają konkurencję, i nie chcąc znowu zwiększać ilości konkurencji muszą jakieś usunąć żeby dodać inne. np przez wiele lat w mojej grupie nie było kuli, mogli z mojej grupy startować z f12 czyli z niedowidzącymi, ale bez żadnych przeliczników, no i startowali najlepsi, powiedzmy z trzech, ale i tak szans nie mieli, zajmowali miejsca pod koniec stawki, potem to rozdzielili, no a teraz zostaje kula a dysk znowu usuwają.
-- (Julitka): O kurcze! Ale jak to "usuwają"? Można sobie tak "usunąć" konkurencję? -- (guliwer): Kur.. Miałem powalczyć o ostatnie Igrzyska, a się dowiedziałem że na 99% usuwają moją konkurencję z programu LA28. Zostaje niby druga, ale ta której nie lubię.
Młody kokos to scam. Trzy razy droższy niż taki zwykły. Poza tym 3 centymetry włókna kokosowego, a w środku taka sama twarda skorupa z twardym miąższem, co w tańszych starszych sztukach. Dobrze, że chociaż ta woda kokosowa smaczna. Zwłaszcza z rumem i sokiem ananasowym.
W weekend świętowałem urodziny braciaka, szliśmy z punktu A do B, koleżka mnie prowadził, a ja laskę miałem w plecaku. Szliśmy przez parking między autami, i po raz kolejny w moim życiu uszkodziłem sobie nogę, nastąpiwszy połową buta na krawężnik, a połową spadłem na trawę. Nadszarpnąłem kostkę, i ledwo chodziłem. Dzisiaj już jest lepiej, ale muszę chyba iść do ortopedy zrobić porządek z tymi moimi kostkami, bo każde nieumiejętne postawienie stopy na nierównym = cholerny ból.
Ja to już jestem tak niezsynchronizowana z ciałem własnym, że potrafię próbować wziąć z biurka butelkę i o to biurko walnąć się łokciem. -- (Pitef): W weekend świętowałem urodziny braciaka, szliśmy z punktu A do B, koleżka mnie prowadził, a ja laskę miałem w plecaku. Szliśmy przez parking między autami, i po raz kolejny w moim życiu uszkodziłem sobie nogę, nastąpiwszy połową buta na krawężnik, a połową spadłem na trawę. Nadszarpnąłem kostkę, i ledwo chodziłem. Dzisiaj już jest lepiej, ale muszę chyba iść do ortopedy zrobić porządek z tymi moimi kostkami, bo każde nieumiejętne postawienie stopy na nierównym = cholerny ból. --
@julitka he, ciekawe kiedy Ta, której imienia nie należy napisze, że to wszystko wina Prowadnicy i tego, ze pró”ujesz ciagle wszystko udowadniać wszystkim :D
Echh, muszę ogarnąć asystę na niedzielny wyjazd i środowy powrót i już na samą myśl o tym formularzu robi mi się źle. Pierwszy raz ogarniałam go na wyjazd do Gdańska, a orzucałam się kurwami przy tym, że narody klękajcie.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("