Integracja Eltenowiczów

Księga zażaleń

Started by Zuzler 1832 posts last post 1 godzinę temu Page 80 of 92

#1581

On chyba nie słynie zdelikatności.
To wynika z moich obserwacji.

-- (wrzos33):
Naprawdę delikatniej proszę.
-- (zywek):
@denis normalnie, po prostu nie jeść. Nie jesteś zwierzęciem. A nawet jak tak, to jednak myślisz.

--

--
Große Operndiva?

#1582

Mój biedny laptop, nawet roku go nie miałem i niefortunnie oblany ma problem do tego stopnia, że bez przynajmniej częściowej wymiany komponentów się nie obejdzie. Jaki nie faaaart\!
Senter San

#1583

Miałem nadzieję, że zjem dzisiaj lody których nigdy nie próbowałem, a mianowicie Firma, Zielona Budka, smak Beza, ale w Biedronce nie było. Widocznie wszystko po wykupywane, chciałem takie litrowe opakowanie. Ale mówi się trudno. Jutro zjem inne lody, ale mam cel żeby do końca wakacji zjeść co najmniej litrowe opakowanie lodów. Taki sobie cel obrałem. Nie pytajcie, tak, dziwne.
"Hatsune Miku is simply the best! I'm completely obsessed—listening to her music is my absolute passion!

#1584 2 likes Edited

Myślę, że możemy wybaczyć Ci tę ekstrawagancję.

#1585 1 like

@senter to nie jest brak farta, tylko zwyczajna nieodpowiedzialność. Gdybyś nieżarł/niepił przed komputerem, to by do tego nie doszło.

#1586

Może gwarancyja pokryje.

-- (djsenter):
Mój biedny laptop, nawet roku go nie miałem i niefortunnie oblany ma problem do tego stopnia, że bez przynajmniej częściowej wymiany komponentów się nie obejdzie. Jaki nie faaaart\!
--

#1587

chyba niekoniecznie, zalanie to nie jest wina producenta, raczej tylko straci czas
Happy hacking

#1588

Dokładnie.

-- (Paulinux):
chyba niekoniecznie, zalanie to nie jest wina producenta, raczej tylko straci czas

--

#1589

Niekoniecznie muszą się kapnąć, że to przez zalanie. Warto spróbować moim zdaniem.

#1590

@Denis dzięki, pocieszycielu z internetu.
Jadłem i piłem latami i dopiero drugi raz podobna sytuacja miała miejsce. Co nie zmienia faktu, że otwartych puszek to w życiu nie będę zostawiał w zasięgu laptopów już.
Senter San

#1591 1 like

No cóż. Ludzie dzielą się na tych, którzy nie spożywają posiłków przy kompie i tych, którzy z pewnością zaczną się do tego stosować. I żeby nie było, mi również zdarzało się zeżreć chipsy i inną drobnice siedząc przy laptopie. przestałem, jak zobaczyłem ile syfu dostało się potem do środka, mimo, iż teoretycznie nie wygenerowałem okruchów.

#1592

Ja nie jem przy lapku, bo jak zalała mi się klawiatura stacjonarki herbatą, to oduczyłam się.
Große Operndiva?

#1593 Edited

Jak się je uważnie i nie dotyka wszystkiego tłustymi łapami to można. Mi się zdarza np. jakieś tosty przynieść, bardzo żadko ale wtedy nie macham łapami jak raperzy na teledyskach tylko elegancko nad talerzykiem trzymam ów posiłek, nie nad klawiaturą.

#1594

Mi się raz wypieprzyła na lapka rozwodniona kocia karma. To dopiero było przyjemne do sprzątania, drodzy państwo.

#1595 1 like

Ale przeżył? :D
Senter San

#1596

Ee, ale jak niby :O. Gdzie ów laptop był, i czemu w pobliżu kociej karmy?

-- (Zuzler):
Mi się raz wypieprzyła na lapka rozwodniona kocia karma. To dopiero było przyjemne do sprzątania, drodzy państwo.
--

#1597

Jeśli konsumujesz przy lapku, no to trudno, liczysz się z pobrudzeniem, ale fakt, lapka szkoda :)
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#1598

Karma stała na stoliku niedaleko, bo gupi kot nie chciał tego zjeść. Machnęłam ręką i miska poleciała w stronę lapka.

#1599 1 like

Przeżył, ale trochę śmierdział. :D

#1600 Edited

To mój kote ostatnio zwymiotował centralnie na listwę zasilającą, na szczęście w tamtej chwili wyłączoną ;).