To te upały. :( Postaraj się wypić jakieś elektrolity albo chociaż szklankę letniej (nie zimnej) wody z solą, najlepiej kłodawską, ew. chimalajską - powinno trochę pomóc. Albo może masz jakiś magnez, to łyknij do obiadu. Oczywiście skonsultuj to z kimś, ale w takiej sytuacji mi to pomaga. -- (Kuba12565): Totalnie się nie wyspałem, jestem osłabiony. --
-- (Monte): Normalnie muszę się pożalić, bo to powód do zażaleń jak żaden inny. Nie ma u mnie wody. W ogóle. Nic. Ani kropli w żadnym kranie. Nie mamy w czym się umyć. Na szczęście woda do picia jeszcze się znalazła. No i w pralce zabrakło nam wody. Pranie nie zdążyło nam się uprać.
Najchętniej to bym jakieś męskie stringi ubrał albo jakąś indiańską przepaskę, ale nie mam XD-- (Zuzler): Najchętniej to bym biegała po domu całkowicie goła, ale byłoby to jednak niewygodne, więc muszę się męczyć w bieliźnie. --
Najchętniej to bym jakieś męskie stringi ubrał albo jakąś indiańską przepaskę, ale nie mam XD-- (Zuzler): Najchętniej to bym biegała po domu całkowicie goła, ale byłoby to jednak niewygodne, więc muszę się męczyć w bieliźnie. --