Nie ma co się rozpisywać, 60 stron czytania to i tak dużo, zwłaszcza jak trzeba to krytycznie przeanalizować.
Mnie się odechciewa pisać, bo i tak nikt nie doceni mojej pracy. Mam totalny kryzys.
Ponieważ nie trzeba pisać na milion stron aby coś opisać. Jakieś tam wyjątki są, ale rzadkie.
@Skrzypenka, jeśli twoja praca będzie dobra, to pewnie będziesz mogła ją gdzieś opublikować, a na pewno dać zgodę, aby inni studenci mieli do niej dostęp. Dopytaj się promotorki.
@Skrzypenka, jeśli twoja praca będzie dobra, to pewnie będziesz mogła ją gdzieś opublikować, a na pewno dać zgodę, aby inni studenci mieli do niej dostęp. Dopytaj się promotorki.
Pewnie, zobaczymy.
Dzięki wszystkim za wsparcie. :)
-- (balteam):
Ponieważ nie trzeba pisać na milion stron aby coś opisać. Jakieś tam wyjątki są, ale rzadkie.
@Skrzypenka, jeśli twoja praca będzie dobra, to pewnie będziesz mogła ją gdzieś opublikować, a na pewno dać zgodę, aby inni studenci mieli do niej dostęp. Dopytaj się promotorki.
--
Dzięki wszystkim za wsparcie. :)
-- (balteam):
Ponieważ nie trzeba pisać na milion stron aby coś opisać. Jakieś tam wyjątki są, ale rzadkie.
@Skrzypenka, jeśli twoja praca będzie dobra, to pewnie będziesz mogła ją gdzieś opublikować, a na pewno dać zgodę, aby inni studenci mieli do niej dostęp. Dopytaj się promotorki.
--
Zdecydowanie lepiej mieć z czego ciąć, niż musieć szukać na siłę, żeby się spinało. Sprawdziłam - z tym licencjatem trochę przesadziłam, bo miałam ponad 80 stron, a myślałam, że więcej tego wyszło. U mnie na uczelni żadnych limitów nie było, a przynajmniej promotorka na licce, ani promotor na magisterce słowem się o takim nie zająknął.
A wyjaśni mi ktoś wreszcie, co to jest dezinformacja szczególnie wtedy, kiedy nic konkretnego nie wiadomo?
Coś mnie bierze, jakieś choróbsko, ale jutro muszę iść do pracy.
1 likes
Jest dwadzieścia kilka stopni, a ja po prostu umieram z gorąca, jakby było w ciul upalnie. Bucha ze mnie ciepło po prostu, mam ochotę zakopać się w lodzie.
Chora kuwa jestem. Muszę dziś i jutro iść do pracy, chyba w czwartek pójdę do lekarza. Najgorsze, że muszę śpiewać na tych lekcjach. Oczywiście staram się tego nie robić, ale się nie da za bardzo, bo jak robię próby, to muszę pomagać głosowo.
Yup, piąteczka. Tylko ja bez leków, bo jak dawniej brałam, to ostre sterydy, więc wolałabym nie wracać.
-- (Zuzler):
Po wczorajszym wartingu wróciła do mnie alergia. No ale od czego są leki.
--
-- (Zuzler):
Po wczorajszym wartingu wróciła do mnie alergia. No ale od czego są leki.
--
No to się doprawiłam, tak kasłałam, że musiałam w pracy dziś wyjść ze szkolenia. Poszłam do lekarza i mam zwolnienie do przyszłej środy.
Układ odpornościowy trzeba wzmocnić, witaminka C i na przeziębienie w dużych dawkach, a tak na ogół to witaminę D i k2 przez cały rok stosować, jeżeli się głównie pracuje w pomieszczeniach. Polecam, sam tak robię i choruję może raz 2 razy w roku.
Wcześniej jelitówkę miałam, a teraz kaszle i te inne cuda. Nie wiem czemu tak, a najgorsze, że jestem w pracy potrzebna i tak głupio.