Zawsze się śmieję z mojej siostry, która czasem kombinuje jak by coś powiedzieć, żeby mnie nie urazić, chociaż mnie nie uraziła nigdy. Kiedyś np było "Zobaczy... Sorry, ty przecież nie widzisz." A ja się śmiać zacząłem :D. Dla mnie Widzisz, zobacz, looknij etc to naturalne określenia, bo też widzimy tylko inaczej. @Łysy: Promyczek światełko etc to czasopisma dla Nas, pisane Braillem.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Czarnodruk, z tego co się orientuję, jest określeniem jak najbardziej poprawnym. Gdyby tak nie było, byłabym nieprzyjemnie zdziwiona, bo przecież brajlowskie dokumenty to też "pismo", a nawet drukowane, jak trzeba.
Łysy, Ty się śmiejesz, a "meranie" w Owińskach jest normalną czynnością. Można coś zmerać, pomerać, mernąć i to jest całkiem normalne. Nie wiem czy to takie słowo zaczerpnięte z gwary poznańskiej i normalne dla naszego regionu, ale się go używa, a nie każdy je zna poza nim. Nie wspominając już o tym, że o dziwo spotkałam ludzi nawet w Owińskach, którzy go nie słyszeli, co naprawdę mnie zdumiało. Niemniej jednak na pewno nie raz je tam słyszałam.
Trzeba by jakiegoś językoznawcy o ten czarnodruk zapytać, bo sama ciekawa jestem. Co do oka, miałam niestety przez dłuższy czas do czynienia z osobą, która używała tego słówka nadmiernie. Nie ma oka, oko jej gdzieś uciekło, oko poszło do sklepu. Nie powiem, żeby to było miłe.
No akurat oko to jej uciekło, bo nie widzi :D. W sumie dwoje oczu. Ja przez całe życie mówiłem czarnodruk. WIec dziwnym byłoby dowiedzieć się że to niepoprawne.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
poza tym, ja nie sądze, że takie określenie istnieje poza środowiskiem niewidomych, a w środowisku niewidomych funkcjonuje tylko celem rozróżniania. Czy spotkaliście się z nim kiedykolwiek, gdziekolwiek i żeby używał go ktokolwiek nie związany z niewidomymi? Przecież to można nazwać zwyczajnie, pismo. I właśnie kiedy wchodzimy na teren niewidomych to słowo pismo nie przestaje wystarczać, bo mamy brajla, dlatego trzeba było wyaleźc słowo, które by prowadziło odróżnienie.
Osoby niewidome i słabowidzące używają słowa czarnodruk na określenie wszelkich publikacji płaskich HAHAHA publikacje płaskie! Dobre! Czyli jednak miałem rację.
ale faktycznie, sprawdziłem, w słowniku funkcjonuje to właśnie też w tym znaczeniu, czyli niekoniecznie może to jest taki żargon, ale faktem pozostaje, że duża większość widzących raczej się nie spotkała z takim określeniem poza tymi, co pracują z niewidomymi.