usimy prawie fruwać, a efekty są jakie są. -- (Julitka):
Ale tmo przecież społeczny powrót do mentalnego średniowiecza, gdzie niewidomi skazani byli na szczotki, długopisy itp. Teraz już narzekamy na to, że "niewidomych się pcha do ochrony". To nie symbolizowałoby otwartości rynku. Wręcz przeciwnie.
-- (midzi):
Na ten moment, jeśli to ma dać efekt lepszy od wszystkich obecnych kampanii społecznych, to imho jedynym rozwiązaniem byłaby Rezerwacja niektórych zawodów dla osób z niepełnosprawnością i egzekwowanie tego. Tzn. Nie tak, że nie zatrudniasz i płacisz tam kary na pfron, tylko jeśli nie zatrudniasz, to musisz udowodnić, że się nie dało, bo np. nikt z niepełnosprawnością się nie zgłosił. Dodatkowo, jakiś procent zatrudnionych w instytucjach publicznych to musiałyby być osoby z niepełnosprawnością, bo z tego co wiem, to tam właśnie jest najgorzej.
--
--