PSE Forum mieszane

Jaką najdziwniejszą potrawę jedliście?

Started by Mimi 35 posts last post 5 years ago Page 1 of 2

#1 1 like

Transcription

Witajcie! Skoro mamy sporo wątków o jedzeniu, to ja jeszcze dorzucę kolejny. Tak jak w temacie, jaką potrawę najciekawszą jedliście, może najdziwniejszą, może taka, która niekoniecznie Wam przypadła do gustu, a może wręcz przeciwnie, zachwyciliście się nią. Może to jest związane z jakąś podróżą, może z Polską. Także zachęcam do udzielania się w tym oto wątku. Pozdrawiam poświątecznie. Hej! Dziękuje za oglądanie!


Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#2 1 like

Transcription

To zacznę może, nie mam poczekać aż ktoś inny zacznie, ale co tam. Z takich ciekawych potraw to na przykład jadłam przepiórkę. Smak mięsa taki dosyć tradycyjny, kurczakowaty, ale malutkie, drobniutkie stworzonko. Jadłam też bażanta. Z ciekawych potraw także jadłam tak zwaną rybę św. Piotra. Mała oścista rybka, ale tylko można ją spotkać w Izraelu. Jadłam także specjalnego takiego błękitnego kraba, to było w Turcji. Dlaczego taki specjalny? No mięso takie delikatne, oczywiście smaczne. Samemu trzeba je tam wyskubać, bez szczegółów. Ale dlaczego taki specjalny? Ten rodzaj kraba żyje tylko w rzece Dalian, to w Turcji i na Karaibach. No na Karaibach to mnie jeszcze nie było, chociaż może kiedyś, no dobra, można pomarzyć. Ale koleżanka była. I też tam właśnie jadła tego kraba. Także wiecie, ta frajda jest niesamowita. Oczywiście nie są pod żadną ochroną, tylko są też tak specjalnie odbawiane dla turystów. W każdym razie, coś takiego jeszcze ciekawego jadłam. Aha, ogórek libański, taki wielki, wielki, wielki, długi. Z taką karankowatą skórką, koloru oczywiście ogórkowego, czyli zielona. I smak trochę taki ciekawszy, pełniejszy od zwykłego ogórka. Ze sklepu trochę chemicznego, którego my teraz znamy. Myślimy, myślimy, co ja jeszcze ciekawego jadłam. No na przykład jadłam ciekawą rzecz, czyli galaretki różane. To też oczywiście nie w Polsce, ale to się nazywa rachat lukum. I to w takiej posypce właśnie cukrowej trochę i o smaku różanym. Także konfitura różana, miód różany zdarzyło mi się jeść. Z ciekawych miodów to miód eukaliptusowy, macierzonkowy, czekajcie, nawłociowy. On też bywa w Polsce, taki mocno żółty, nawłociowy. Ale rzadko, bywa rzadko można go spotkać. I eukaliptusowy i nawłociowy spotkałam w zielarskim. Fakt, że polowałam nieźle. Także miód faceliowy. Facelia to tylko na wiosnę. Może być zdatna do produkcji miodu. Także też dosyć niespotykany. No cóż, jagnięcina, baranina. Za często się tego nie jada, ale cóż. Wątróbka wołowa. Też ciekawy smaczek, bardzo ciekawy. To było za granicą, dopytywałam się co to w ogóle jest. A facet pokazał rogi. Miał słowo po angielsku wątróbka, pokazał rogi. Jak zamuczał. I to już nie było wątpliwości. Cóż to za potrawa. Jak na razie. Ach, no jeszcze przecież. Pierogi z bakaliami. To takie danie, takie postwigilijne. Ale to nie było w moim domu, tylko to u znajomych. I był to region roztoczański. I to chyba u mnie na razie tyle. Na pewno coś mi się przypomni, to się jeszcze dogram. Hej.


Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#3

Transcription

Witam, z nietypowych potraw to we Włoszech jadłem makaron z jajecznicą, nigdy bym tego nie połączył, nie wpadłem na to, oraz rosoł z tartym parmezanem, również bym na to nie wpadł, jestem miłośnikiem dobrego rosołu. Myślałem, że to w pierwszej chwili profanacja, ale ten parmezan daje temu rosołowi kopa, staje się taki bardziej wyrazisty i pikantny.


Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#4 1 like

Transcription

Co do potraw, które nie przypadły mi do gustu, to na pewno będzie to wątróbka, czy to wieprzowa, czy drobiowa. Po prostu nie jestem zwolenniczką tego typu mięsa. Wolę jakieś kurczaki, indyki, te klimaty mięsa. Jakieś nietypowe rzeczy, no co kiedyś jadłam gęś, kaczkę, ale też mi jakoś niespecjalnie przysmakowało. Jak sobie tak pomyślę, to jak miałam z 5 lat, no nie mniej i nie więcej, no może tam z 6, to miałam okazję jeść mięso z rekina. Ale chyba mi też jakoś nie przysmakowało. Nie miałam jakoś okazji, aby gdzieś pojechać i czegoś spróbować. A to było w tym roku. W tym roku postanowiłyśmy z mamą, a tam otworzyli taki bar z tajskim jedzeniem. Pójdziemy tam, zjemy zupę tajską. No wszystko ok, ładne zapachy. I zaczynamy jeść. Jemy, jemy. No i to mi nie przysmakowało. Bo się okazało za ostre. Ja lubię ostre rzeczy. Ale to, to była już przesada. I chyba nic więcej mi się nie przypomni. Jeśli coś, to się po prostu dogram. Dziękuję.


"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".

#5 1 like

Transcription

A do rzeczy, które mi smakowały, moja mama z jakiegoś tam przepisu, nie pamiętam czy jej koleżanka przyniosła, czy gdzieś w internecie znalazła, zrobiła zupę meksykańską, tak, nazwę nie pomyliłam, tak, taką zupę meksykańską, ostrą, nie to co ta tajska. No taka ta meksykańska, tam jest, co tam jest, kukurydza, groszek, nie groszek tylko ta fasola czerwona, tam jest jeszcze jakieś tam mięso chyba z kurczaka czy coś, a druga rzecz dobra to również moja mama zrobiła. Takie jakby łódki, tak to się tak nazywa, łódki z tej, no pamiętałam, z cukinii i one się składały już właśnie głównie z cukinii i tam były jeszcze przyprawy i taki ser żółty, taki starty, tak naprawdę dobre, smaczne. Nie wiem. Nie wiem skąd to moja mama wytrzasnęła i chyba z takich potraw, takich ciekawych, no dziwne, które mi nie przysmakowały, to już powiedziałam, a tutaj takie ciekawe, które mi się właśnie przypomniały i chyba tyle. Jakby co, to się dogram.


"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".

#6

Transcription

Jeżeli co do zupy tajskiej, to w barze o nazwie Mickiewicza 62 w Bielsku Podlaskim jest zupa tajska, ale ona jest nieco ostra, aż szkoda, szkoda. Bardzo mi posmakował w bufecie twórcowym w Siedlcach. Takie danie, pieczony schab w sosie chrzanowym. Pieczony schab w sosie chrzanowym, bardzo przepyszny, albo tarczówka z cebulką, przepycha. O co do wątroby, to ja wątroby lubię. Kiedyś nie lubiłem flaków, ale teraz lubię. Flaki lubię. Kilka lat temu bardzo takie przyjemne, czy nawet raz spróbowałem udziec nadziewany, udziec z indyka nadziewany mięsem milonym. Tak samo kiedyś było takie łódko faszerowane, więc naprawdę pyszne. Taki też mięsem należany, mięsem milonym. Moja mama na święta gotuje każdego naszego narodzenia. To jest złe, że mamy, ale to jest lekkostrzejszy i bardzo dobra. Pozdrawiam.


Pozdrawiam

#7 1 like

Transcription

Przypomniało mi się jeszcze, że jadłam topinambur, to jest takie coś, taki chwast, który jest wysoki, wysoki, może kwitnąć na żółto i strasznie szybko rośnie. W każdym razie jadalne są korzenie i korzenie się robi tak jak ziemniaki, na przykład można to upiec, takie jak puree ziemniaczane wychodzi, takie lekko słodkawe w smaku, no dosyć ciekawe. Co jeszcze jadłam ciekawego? Azupę z burkwi na przykład, to jest taka typowo szwedzka potrawa, ale ja jadłam to w Polsce, a innym razem nawet sama robiłam. Brugif jest podobna do kapusty, to znaczy powiem szczerze, że byłam ciekawa smaku, ale to jest kapustna rodzina i dokładnie podobny smak, ale ponoć bardzo zdrowa. No i właściwie co jeszcze jadłam? Tak, zdarzyło mi się tak, że jeść suszone mięso z trusiem, tylko że ja nie byłam w Afryce, tam gdzieś, czy, no nie wiem, bo to z południowej Afryki przyjechało. Moja chrzestna, ona bardzo lubi podróżować i podróżowała, także ona to nawet chyba szaleńcze jadła, jak dobrze pamiętam, no ja nie. W każdym razie ona była w południowej Afryce i przywiozła nam na spróbowanie kawałek mięsa z trusiem, suszonego. A mięso z trusiem w formie kotleta jadłam na przyjęciu u znajomych. I tam były też przyjaciółki. Przepiór czy jaja. No jajka jak jajka, no smaczne, takie delikatne, ale malutkie, delikatniutkie skorupki. A zresztą moja koleżanka, ona nie bardzo może gluten jeść i tam różne rzeczy tam wcina, między innymi właśnie przepiór czy jajka. Także, no cóż, to już jest do spotkania oczywiście, ale jeszcze uchodzi jako rarytas. Wiecie, to są dosyć drogie rzeczy, no nie oszukujemy się.


Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#8 1 like

Transcription

Witajcie, w sumie nic takiego typowo nietypowego nie jadłem, chociaż raz siostra zrobiła kabaczki, chyba nawet w bułce, nie pamiętam teraz dokładnie, bo to dawno było. No, ale smakuje to trochę jak parówki, trochę jak mortadela.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#9

Transcription

sinie i na właśnie kaczce. Ma to taki fajny smaczek, także Wam polecam.

<3 :* <3

#10

Transcription

A ja, jeśli chodzi o takie potrawy, które jadłem, to pierwszy raz na bankiecie w Grudziądzu miałem okazję spróbować żary łódka. No, powiem wam, że fajne to jest, nawet nie mięsko, tylko małe, że w sumie, no, zielone to ręczkocznie, bo nie da się tego tylko obrać, więc to jest tyle. No, a w sumie mięsa z rocznina. Kolejne, common light. To powiem ci, że mięso z rocznina jest dobre, tylko że ma w sobie dużo tranu, dlatego ci nie podeszło, ale jest bardzo zdrowe, więc daj mu szansę.

#11

Transcription

Jeśli chodzi o nietypowe rzeczy, to chyba najbardziej nietypowy był pączek z wątróbką posypany parmezanem. I faktycznie jadłam coś takiego dobre, to było. Choć budzi dużo kontrowersji, kiedy ja o tym opowiadam, to wszyscy mówią, o, fuj, nie, nie, nie, nie, dobrze. To jednak, choć ja muszę powiedzieć, że było to przeżycie całkiem miłe i nie mogę powiedzieć, żebym zdania była niezadowolona.

#12

Jadłem raz ser żółty, z rodzynkami i tuńczykiem, polane jakimś słodkim sosem.
„Równowaga nie działa w korporacjach. Tam rządzi chaos i budżet.

#13 1 like

stek z rekina w kary
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#14 1 like

Dzieckiem będąc zamarzyłem sobie taką zwykłą, smarzoną rybę w panierce... z cukrem. Nawet dało się to zjeść.

#15

Transcription

Nie wiem, jaką ja jadę potrawę najdziwniejszą. Przyszły mi powiadomienia, ale tak, żeby coś wymyślić. Może krabę we Włoszech u siostry. Nie wiem, czy to będzie dostatecznie dziwne.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#16 1 like

Chyba czarne lody, o których już gdzieś dzisiaj pisałam. Tylko smakowały jak noralne, więc jako że nic nie widzę, żadna to atrakcja była.

#17 1 like

Najdziwniejsze co jadłam, a właściwie próbowałam to móżdżek i fanką tego nie jestem.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#18

Nie wiele dziwnych rzeczy w życiu jadłam, ale do najbadziej oryginalnych zaliczyłabym ośmiornicę. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#19 1 like

Jeszcze mogłabym dodać np. konfitury z czerwonej cebuli. Naprawdę, o dziwo, dobre!

#20

Transcription

Kaszlu, jak smakował ten mązgużek?

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.