ja uwazam ze miedzi podstawy zalicza sie tes smarowanie np masla czy czegos tam na np chleb. ja moge ugotowac rysz, i cokolwiek innego ale smarowac nigdy nie bede umiala.
Wiecie, niekoniecznie trzeba od razu z przepisu. W ostateczności można nawet kupić to mielone, wrzucić do gara, podsmarzyć, przecier, przyparwy, do tego makaron i da się przy najmniej zjeść. Ptem można próbować kroić cebulę, czosnek i takie tam, smarzyć kotlety i inne takie do przewracania, maczania w różnościach i takie tam. No i zupy, pomidorówka jak tu już pisano prosta wybitnie, rosół w wersji superbasic też, ale niekoniecznie trzeba to robić do podania gościom w święto. MOżna zacząć od małej porcji dla siebie, obadać na spokojnie jak to wszystko wygląda, stopniowo dołączać coraz trudniejsze czynności i w pewnym momencie rzeczywiście jest szansa, że dojdziesz do przyjęcia na naście osób.
Gdybym myślał w ten sposób nigdy bym nic nie ugotował. Restauracje również by nieistniały bo po co gotować dla innych skoro może im nie smakować. To nie jest właściwe podejście. Co do próby gotowania, jak się nie rzuci na cokolwiek to nigdy nic nie ugotuje, nic nie przygotuje,. Tak naprawdę , jeśli się nigdy w kuchi nic nie robiło to każda potrawa, nawet te najprostrze będą skomplikowane, trzeba się obyć z kuchennymi "przyborami", nie bać się testować.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Adelciu, a co to znaczy za słone, za ostre czy za słodkie? To co dla ciebie byłoby zbyt słone, dla innego może być niedosolone. Mój teść tak ma, mówi, że coś jest za mało słone, ja jem i uważam, że nawet jest nieco przesolone. Myślisz, że dlaczego w restauracjach na stolikach są przyprawy? Bo każdy ma inne smaki, inaczej reagują kubki smakowe.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
@adelcia ja bym jadł! Ja to ogólnie jestem mało wymagający. Najważniejsze, żeby dobrze zjeść :) Co do tematu ja mam pytanie a propo z przewracania na patelnii. ZNa ktoś jakiś w miarę bezbolesny sposób na przewrócenie czegoś na drugą stronę?
No i elegancko. ja to lubię naprzykład smażone talarki ziemniaczane z majerankiem i pieprzem. I styknie. A apropo z początków gotowania, bo z pewnością zaliczam się jeszcze do grona osób zdecydowanie zaczynających swoją kuchenną rewolucje, to do dziś dnia często zdarzy mi się zapalić na kuchence nie ten palnik co trzeba ;)
mnie to uczylo kilka nascie ludzi w mojim zyciu a nadal to nieumiem. czy bardziej mam wewnetrzny problem z tym ze musze tym nozem cisnac na to maslo ser czy costam zeby to sie posmarowalo, i to mi sie nie podoba.
Co do przewracania potraw to, moim zdaniem ciężko to wyjaśnić bo każdy wprawy musi nabrać. Jest kotlet na patelni no więc ja to robię tak. W prawej ręce trzymam łopatkę, w lewej szczypce do przewracania, łopatką namierzam brzeg kotleta, następnie próbuję w łożyć brzeg tej łopatki pod kotleta tak, żeby go delikatnie podnieść a następnie chwytam szczypcami i przewracam.
a w ogole rozlozenie czegos napatelni tak zebyszmy niestracili orientacje to tes jest wyzwanie. z tego wzgledu ja lubie kwadratowe bo mam w 4 rogach 4 rzeczy a jedna jeszcze w srodku. oczywiscie jak to cos malego np paluczky rybne. chocias te akurat mozna ladnie ulozic w rzad i one sie nieruszaja
Adelcia, jak masz problem ze smarowaniem masła to zacznij od margaryny. Masło zamrożone, bądź rozpuszczone zmienia konsystencję, zamrożone trzeba jakby odkrawać.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
szcerze ja odwracam lopatka i reka. naturalnie ze sie czlowiek troche poparzy ale nie az tak zeby to bylo smiertelne. ja w tych rekawiczkach .. niewiem jakos dziwnie mi sie w nich pracuje.
Hm wynalazki, dobra rzecz dla niewidomych, ale wielu moich znajomych przewraca dwoma widelcami przy kontroli skazujących. Może i ciut się można przygrzać, ale przynajmniej wie się że się żyje A tak na poważnie to myślę żebędąc niewidomym dobrze jest się nastawić na takie przypadki i nimi się nie zrażać. Pozdrawiam KN
This site uses cookies to enhance your experience.