Życie codzienne niewidomych

Jak prawidłowo i szybko zawiązać sznurowadła?

Started by Daniel 30 posts last post 5 years ago Page 1 of 2

#1

Witam serdecznie tutaj wszystkich. Mam do was ludki takie pytanie: jak prawidłowo i szybko zawiązać buty tak by po jakimś czasie się nie rozwiązywały, a jednocześnie by nie były zawiązane zbyt ciasno? Dziękuję bardzo za wszystkie udzielone odpowiedzi.

#2 2 likes

Przede wszystkim jednak muszą być zawiązane dość ciasno. Prymitywnym, ale szeroko stosowanym nawet wśród widzących rozwiązaniem jest wciskanie końcówek zawiązanych już sznurówek do wnętrza butów po bokach. To zagwarantuje, że sznurówki nikt nie przydepnie, więc trudniej będzie ją rozwiązać.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#3 2 likes

Zawiązać jeszcze ucha na koniec. Nie końcówki do rozwiązywania, bo się poplącze tylko te ucha właśnie. Nie będzie trudno samemu rozwiązać, a rozpadnie się trudniej

#4 2 likes

Robię tak jak Zuzler. Po zawiązaniu na kokardkę, powstałe oczka zawiązuję jeszcze raz ze sobą. Robię tak, gdy sznurowadła są śliskie i mają skłonność do rozwiązywania się.

#5 1 like

Musisz zasznurować tak by but nie spadał ci z nogi przy chodzeniu nawet minimalnie, ale z drugiej strony nie za ciasno i by cię nie upijał. To jest tylko kwestja wyczucia. Co do wiązania- końcówki sznurówek po zawiązaniu włóż w buty i powinno być wszystko dobrze. Jeśli to możliwe kokartki też staram się chować, by nie było widać sznurowadeł.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#6

ja też proponóje zawiązać najpierw buty na dwie pentle a następnie jeszcze raz te pentle związać razem wtedy jest szansa że buty sie szybko nie rozwiążą w przypadku adidasów nie terzeba będzie ich rozwiązywać do zdejmowania jeśli są to buty powyżej kostki to za każdym razem trzeba będzie je wiązać

#7

Jak nie trzeba będzie ich rozwiązywać?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#8 2 likes

No można zdjąć bez tego, ale... Czy przez to się nie niszczą buty?

#9

Przecież zawiązane trudniej się zdejmuje, no ale oczywiście można, tylko po co skoro przed załorzeniem i tak musisz je rozwiązać?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#10 3 likes

Niekoniecznie. Niektórych nie trzeba, można nogę wcisnąć bez ruszania sznurówek.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#11 2 likes

mam mega śliskie sznurówki i rozwiązują się co pare minut. chyba skorzystam :)
po co mi sygnatura?

#12

Tak, ale jeśli język za bardzo zawinie się do środka to i tak będziesz musiała rozwiązać by go wyjąć, no ale ja chodzę tylko w adidasach, więc z innymi butami faktycznie może być inaczej.
--Cytat (Julitka):
Niekoniecznie. Niektórych nie trzeba, można nogę wcisnąć bez ruszania sznurówek.

--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#13 2 likes

Są ponoć jakieś sznurowadła z sylikonu czy czegoś podobnego, których nie trzeba wiązać ponoć w ogóle, co najwyżej zaczepić klamerki czy coś takiego. Widziałem to tylko raz nawet zastanawiałem się nad kupnem czegoś takiego, ale jakoś umknęło.

#14

No- są nawet buty samowiążące się. Ja bym tych sznurowadeł nie kupił. Pewnie to wygląda szpetnie, a conajmniej dziwnie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#15 2 likes

Niekoniecznie. Zresztą...wszystko jest kwestią gustu :)
***
🇺🇦 🇵🇱

#16 1 like

Ja kupiłem sobie ze 2 lata temu buciory firmy Salomon czy jakoś tak, to dość droga i markowa firma, jednak rozwiązanie z zawiazywaniem jest fajne, ponieważ sznurówka jest już w nich, aby zawiązać ciągniemy takie cuś jak ściągacz, ab rozwiązać, naciskamy u tego ściągacza taki psełdo guzik, i pociągnięciem rozwiązujemy.

nie ma opcji aby buty spadły wręcz można tak mocno zawiązać, że jest ciasno wszystko robi się w mig genialne rozwiązanie,
śpiewasz, chcesz nagrać swoje demo, zapraszam do mojego studia nagrań, pisz priv, mój blog marchewkowe studio, zapraszam!LINE

#17 2 likes

Tak, też mam buty z tego typu rozwiązaniem. Świetne!
--Cytat (marchewaux):
Ja kupiłem sobie ze 2 lata temu buciory firmy Salomon czy jakoś tak, to dość droga i markowa firma, jednak rozwiązanie z zawiazywaniem jest fajne, ponieważ sznurówka jest już w nich, aby zawiązać ciągniemy takie cuś jak ściągacz, ab rozwiązać, naciskamy u tego ściągacza taki psełdo guzik, i pociągnięciem rozwiązujemy.

nie ma opcji aby buty spadły wręcz można tak mocno zawiązać, że jest ciasno wszystko robi się w mig genialne rozwiązanie,

--Koniec cytatu
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#18

Eeetam, ja normalnie wiążę i jest ok. Na kokardeczkę, ściągam mocno i jest ok, no chyba, że sznurówki są jakieś śliskie, felerne, to się rozwiązują. A butów ze ściągaczami nie widziałam, ciekawe. Butów na rzepy nie lubię, bo się rzepy wyrabiają.
Große Operndiva?

#19

Znam takich, co w ogóle nie wiąrzą butów, tylko odpowiednio ściągną sznurówki, wsadzą je do środka, dodatkowo przykryją nogą i po problemie. Ja chodzę tylko w adidasach, więc też sobie raz zawiąrzę i moge normalnie zakładać i zdejmować zawiązane, ale jeśli ktoś chodzi w wysokich, ciężkich butach typu trapery, czy o zgrozo glany, które muszą być wiązane kilkakrotnie to ma problem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#20

Ja chodzę w różnych butach, w adidasach, w butach na koturnach, w jakichś kozaczkach z ozdobami, zależy, no i nie narzekam na wiązania.
Große Operndiva?