PSE Forum mieszane

Dzień czekolady, Wrażenia podczas prubowania nowych smaków czekolady.

Started by Gosia12345 82 posts last post 2 years ago Page 4 of 5

#61

Transcription

Dzień dobry. W kwestii moich czekoladowych upodobań to na pewno nie lubię czekolady mlecznej i białej. A z tych, które lubię to w sumie z orzechami czekolady, jakieś Oreo, a najbardziej to gorzką. No może nie najbardziej, ale właśnie gorzka też się znajduje na liście tych, które są przeze mnie lubiane i to taka im bardziej gorzka tym lepiej. Także ta, która ma 90% jest całkiem sympatycznym wyborem. A z takich ciekawszych to jadłam czekoladę gorzką właśnie z solą morską, jadłam czekoladę gorzką z chili, a z picnych zdarzyło mi się kiedyś pić czekoladę gorzką z chili i cynamonem i też była całkiem smaczna.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#62

Transcription

Witam serdecznie, ja akurat wręcz przeciwnie, tutaj do użytkowniczki Lwica, nie lubię żadnych gorzkich, ja najbardziej lubię właśnie mleczne z nadzieniem. Jeżeli chodzi o takie groszki, to raz mi się zdarzyło, ale nie jestem pewien chyba, spróbować czekoladę, ale była ona miętowa. Trochę się zdziwiłem, mi nie bardzo podpasowała. Ja to właśnie jestem właśnie, żeby dla mnie. Czekoladę uwielbiam mleczne i jeszcze z nadzieniem jakimś. Groszkich? Nie, nie lubię groszkich. Później muszę coś szukać innego, słodkiego, żeby coś się zjeść, żeby zagryźć tą gorę. Ja wolę słodkie czekolady. Czekolad pitych to w ogóle ja nie próbowałem i jakoś nie ciągnął mnie, żeby spróbować. Natomiast... Jeszcze, jeśli chodzi o to nadzienie, to dla mnie, żeby jakieś nadzienie było owocowe. Dla mnie raz siostra czekoladeczna, chyba piła, czy pocięstowała, nie pamiętam. Ukraińska, mleczna czekolada z nadzieniem jagodowym. To zapamiętałem. A biało lubię czekoladę, jak najbardziej biało czekoladę lubię. Nie lubię też i lody. No to czekoladowych nie lubię. To na razie tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

#63

Transcription

Czekolada z chili. No to ciekawie byłoby to spróbować. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#64 1 like

@lukasz, ja jadłam też tę czekoladę i dla mnie nie była jakaś zachwycająca, tej chili prawie nie było czuć
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".

#65

rozumiem, to wtakim razie zastanowie sie, czy warto to coś prubować.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#66

Transcription

Witajcie, tu jeszcze raz ja, co do czekolad do picia to właśnie lubię też miętową, mleczną i pamiętam, że piję też białą i dodam jeszcze, że spróbowałam kiedyś właśnie sufleta czekoladowego, nie wiem czy to się zaliczy do tego tematu, ale okej także Wam polecam właśnie taką pitną tą miętową i jeżeli kto lubi tą mleczną, pamiętam, że podczas tego próbowania tych pitnych czekolad to właśnie daną mi szklankę wody, aby się te smaki nie pomieszały za bardzo, ale było strasznie słodko, ale bardzo, bardzo pysznie

<3 :* <3

#67

Transcription

Hejka Te czekolady, czyli gorzka z chili gorzka z salą morską i gorzka ze skórką pomarańczową i chyba nawet jeszcze jakieś można dostać w koszoł w kwestii jeszcze moich czekoladowych upodobań bardzo lubię wszystko co czekoladowe czyli lody batony, torty ciasta i wszystko co ma w sobie czekoladę z picnych to oczywiście najbardziej lubię gorzką tak samo jak z tych które się je bo ona jest dla mnie najlepsza im bardziej gorzka tym lepsza ostatnio jadłam sernik bardzo fajny który był właśnie na górze miał taki wielki płat bardzo gorzkiej czekolady był wspaniały jadłam też bardzo dobre ciasto szpinakowe stracciatella które miało w sobie mnóstwo pysznych czekoladowych wiółków bardzo lubię też dać sobie czekoladę do kawy bardzo smaczna wtedy się ona stała

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#68

Transcription

Witam serdecznie. Tak jak mówiłem wcześniej, że siostra czy ktoś znam jakiś czas temu, nie wiem, rok, parę lat temu, dokładnie nie pamiętam ile, załatwiła mi czekoladę Allon z tej starej produkcji. Natomiast na giełdzie kupuję tą już mnóstwo czekolady, która jest podzielona tak jak nasze polskie Marcy. Nie wiem, adres nasze Marcy. Tak wypłatywane, takie pojedyncze, takie kawałeczki. Jeżeli nie domuję tego, to próbuję się spotkać. Na giełdzie Nandesa w sobotę na stoiskach białoruskich, może jeszcze tu wrócić minister, tylko i wyłącznie groszką czekoladę, która nazywa się Białowieska Japuszcza. Jak się dowiem, czy jest taka mleczna, to z chęcią bym spróbował. Jest jeszcze groszka z toplami, ja to jak się do tego nie przyjrzę, jak na tydzień, spróbuję mleczną z toplami czekoladę. Zobaczymy, czy warto jest kupować ją na prezent. Tak. Komuś. Jest jeszcze groszka czekolada z czarno-pożarstwem. Jeśli ten będzie mleczny, jak najbardziej, z wielkim potencjałem góry, bo tak jak mówiłem jakiś czas temu, groszki czekolad nie, w ogóle nie, nie lubię groszków czekolad. Tylko mleczny, ale tak jak mówiłem, najlepiej w nazienie. Ostatnio kupiłem sobie dwa koszmety małe. Pomarańcza czekolada. Naprawdę dobre. Tak samo czarna waleczka. Wiśnia ze słodu. To na razie tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

#69

Transcription

Gorsza czekolada z czarną porzeczką, no szczerze powiedziawszy nie wiem czy bym tego spróbował, ale na przykład czekolada z nadzieniem, no to jestem jak najbardziej za. Ja ostatnio w ogóle takich czekolad dziwnych nie próbuję wcale, ale może kiedy nadejdzie na ten moment wiekopłonny czas to się może skuszę, ale no słowa na razie nie dam. Po prostu zobaczymy. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#70

Transcription

Witam serdecznie, dobry wieczór. Już mówiłem o tym na forum tekstowym. Powiem tutaj na forum głosowym jeszcze o tym. Gdyż ja osobiście wolę się wypowiadać swoim głosem, niż pisać i polec zdania. Wolę się normalnie wypowiadać. Wczoraj na giełdzie na stoisku Białoruskich kupiłem właśnie, tak jak mówiłem wcześniej, mleczną czekoladę z truflami. Wszyscy mówili, że trufle gorzkie są, że może być czekolada zła. Dzisiaj właśnie spróbowałem. Okazało się, że jest bardzo słodka. Nawet jeszcze bardziej słodka, niż słynna rosyjska czekolada alionka mleczna. Ta to jest naprawdę słodka aż do bólu, ale dobra. I na przykład jeszcze jeśli chodzi coś z czekoladą, tego to już nie mówiłem na forum tekstowym. U nas przyjęło się tylko śliwki w czekoladzie. Natomiast na stoiskach białoruskich, u nas na giełdzie w Białymstoku, ale to tylko w soboty przyjeżdżają, można kupić pomarańczę w czekoladzie, wiśnię w czekoladzie, czarnoporzeczkę w czekoladzie, a nawet kupiłem wczoraj malinę z limonką w czekoladzie. Nie wiem czy próbowałem, pewnie może być dobra. Więc jak ktoś gdzieś mieszka w okolicach Białegostoku niedaleko, to w soboty można przyjeżdżać. Można przyjeżdżać na giełdę na ulicy Andersa, ale tylko w soboty. To tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

#71

Transcription

Wiesz co, ja Ci powiem tak szczerze, że gdy ja kiedyś będę mieć jakąś taką możliwość, to nie ukrywam, chyba się na tą Twoją giełdę przejadę, bo z tego co słyszę, to ciekawie tam jest. Więc może być tak, że może kiedyś się skuszę i przejadę się tam o tą Twoją giełdę, bo naprawdę z tego co słyszę, no to jest ciekawie.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#72

Transcription

Witam serdecznie Teraz zimą będzie trochę mniej tych stoisk białoruskich Ale gdzieś od marca planują znowu przyjeżdżać, jeśli się uda I może jakieś kolejne nowości przywiozą, na przykład Ostatnio, nawet próbowałem, teraz będę dopiero po świętach próbował to co mi zostało To co nie zdążyłem teraz jeść do wczoraj To na przykład malinka, malina z limoną Z limonką w czekoladzie, czy banan w czekoladzie też Wiśnia w czekoladzie, u nas jest tylko jedna śliwka w czekoladzie A te same orzeszki w czekoladzie A nie wiem o czym wspominałem, bo dawno tutaj nie zaglądałem Bardzo fajne takie słodycze, że w pół kilogramowych opakowaniach Jest mieszane jakby trzech rodzajów cukierków Dla retek Może to nie w czekoladzie, ale też dobre Część to dwuowocowe, część owoc z imbirem A część owoc z dodatkiem pieprzu Pozdrawiam

Pozdrawiam

#73

Transcription

Jeszcze wracając, kilka może być mniej w styczniu, ale i tak zawsze to dobre mają, więc jak najbardziej to smaczuje i niestety te panie stoją tylko i wyłącznie w soboty. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

#74

Transcription

Wiesz co ci powiem, szczerze to mnie zainteresowały tym bardziej z tym dodatkiem pieprzu i nie ukrywam tego bym spróbował.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#75

Transcription

Witam serdecznie w poprzednią sobotę czyli nie wczoraj a tydzień temu na białostockiej giełdzie kupiłem bo specjalnie przywiozłem chciałem wprawdzie dać na zbiórkę żywności ale mieście niestety rozwaliła i mamy teraz w domu sobie po swoich świętach je spróbuję a dokładnie fajnie, że udało się to znaleźć czekoladę mleczną z czarną porzeczką jestem ciekaw takiego smaku i po świętecznym śniadaniu spróbuję i powiem czy warto taką czekoladę kupować jeszcze może się uda skoro tak będzie gdzieś dostępna czekolada białowieska ja puszczam czyli puszczam białowieska czy uda się znaleźć mleczną taką czekoladę nie wiem, jak by było z chęcią kupię, z chęcią spróbuję a wczoraj robiąc zamówienie dla jednej pani trafiłem na bardzo może nie trafiłem tylko to dostałem zamiast reszty normalnej monety to jest moja reszta takie dwa cukierki nie wiem jak one smakują bo jeszcze nie próbowałem ich coś takiego jak farb oblany czekoladą też po swoich świętach spróbuję i powiem czy to jest dla mnie dobre czy można to polecać czy można to kupować na przykład na prezent pozdrawiam

Pozdrawiam

#76

Transcription

Twaróg oblany z czekoladą. Nigdy w życiu bym szczerze powiedziawszy tego nie spróbował, bo ja za samym twarogiem ogólnie nie przepadam, więc na 100% by to u mnie nie przeszło.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#77

Transcription

Dzień dobry, jeśli chodzi o Białowieską Puszczę, to jeśli ja dobrze pamiętam, były takie ogromne cukierki, jak batoniki raczej wyglądały, takie zwykłe batoniki typu Mars, Snickers, KitKat, cokolwiek można porównać, tylko szersze. W środku to było nadziewane dżemem jabłkowym, miało to w sobie jeszcze parę wafel, orzechy i jakiś krem, czy nie pamiętam, whatever, i to było oblane czekoladą, chyba mleczną. Co do cukierków, czyli inaczej twaróg w czekoladzie. Łukaszu, myślę, że... Jeśli tylko twaróg na przykład nie lubisz, ale jeśli lubisz na przykład taką masę twarogową, nie wiem, czy w Polsce coś takiego jest, wygląda to też w sumie jak batonik, to twarogowy krem na słodko, albo z kakao, albo z cynamonem, albo z wanilią, albo z sezamem. Mogą tam być rodzynki, może tam być jakiś dżem w środku, cokolwiek. I to też jest oblane czekoladą. A ten twaróg w czekoladzie to będą malusieńkie takie cukiereczki. To nie będzie do końca twaróg, tylko taka też masa. No i z tego powodu, że to jednak nie do końca twaróg, to może dłużej potrwać, dłużej pożyć. Czyli tak naprawdę z tego powodu, że to jest na pół chemię, to tak szybko się nie zepsuje.

#78

Transcription

Czyli kończąc, chciałbym tylko dopowiedzieć, że ta cała, jakby ten cały cukierek, ten twaróg w czekoladzie, to nie będzie jak taki twaróg, który możecie sobie wyobrazić, to będzie taka po prostu masa kremowa o lekkim smaku twarogowym. Jeśli faktycznie ktoś chciałby spróbować takiego prawdziwego twarogu w czekoladzie, nie wiem czy w Polsce też to jest, trzeba poszukać tak zwanych serków glazurowanych i wtedy to faktycznie będzie masa twarogowa w takim stylu, w którym ja opisywałem w poprzedniej wiadomości, czyli z różnym nadzieniem, czy po prostu słodki twaróg w czekoladzie. Czasami do tego twarogu dodajemy... Dodają i coś niesłodkiego, na przykład zwykły ser, jakiś biały, czy na przykład jakieś specje typu czosnek, whatever i wtedy to nie jest glazurowane czekoladą i też sprzedawane jest pod nazwą serki. Przynajmniej w Rosji, w Białorusi, na Ukrainie, no może i u Was też jest. W sklepach ukraińskich, sklepach białoruskich chyba się znajdzie. Serek glazurowany. Glazurowany to się nazywa.

#79

Transcription

No serek grauzowany, no to brzmi ciekawie. Nie ukrywam. Może mógłbym jakoś się spróbować do tego przekonać, ale szczerze powiedziawszy, no nie wiem, nie mam pojęcia. Może jednak bym zacisnął, że tak powiem, pasa i bym spróbował. Nie wiem, ciężko mi jest to tutaj jakby odnieść się do tego, ponieważ to jest, znaczy to wygląda w ten sposób, że po prostu ja jestem ogólnie przeciwnikiem jakichkolwiek rzeczy właśnie związanych z twarogiem. I tutaj to mniej więcej tak działa. No i co? Ostatnio od w sumie Wigilii, Bożego Narodzenia, to ostatnio się przerzuciłem na zwykłe Merci. I do tej pory jeszcze mi chyba z parę dobrych czekolad zostało właśnie Merci i tak właśnie, tak sobie podjadam w wolnej chwili po prostu, żeby mieć troszkę z tego życia, co mam. To jest coś fajnego, a że już tutaj wspominałem, że jak byłem mały, to byłem fanatykiem słodyczy, tak do tej pory mi to zostało, tylko że teraz na chwilę obecną to u mnie jest to, jakby to powiedzieć, z różną częstotliwością. Raz mam fazę, że mogę codziennie bez przerwy jeść słodycze, a raz nawet przez trzy, cztery albo pięć miesięcy nie muszę wcale dotykać jakiejkolwiek czekolady. Czy wafli, czy innych właśnie słodkości, no które notabene lubię, tak? Tak jak przed chwilą wspomniałem, przy sobie mam jeszcze parę Merci czekolady.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#80

Transcription

Przepraszam, bo się nie zmieściłem, ale no po prostu jest tak, że podjadam teraz Mercy, także no jak na razie kończę. Życzę Wam miłego, już normalnego nareszcie dnia.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.