Jak już wcześniej wspomniał Tomecki.
Musimy odróżnić tutaj kilka rzeczy.:
1.: Śląsk czy mazowsze są zespołami pieśni i tańca, Tu Aleksander wyczerpał temat, dodam tylko, że u nas ta idea na szczęście nie przyjęła się tak bardzo.
2.: Następne w kolejności są zespoły starające się jak najtradycyjniej, jak najwierniej oddać muzykę ludową stron, w których same urzędują, znów, Aleksander, Niezły przykład.
Z tego co kojarzę definicyjnie, to, czyli pkt. 2 to właśnie folklor.
Od siebie dodam jeszcze jeden dobry przykład Folkloru, i to własnie tego nazwijmy to zaangażowanego, czyli najpierw badania, potem, możliwie jak najautentyczniej.:
https://www.youtube.com/watch?v=ioNVwbNaURY3.: Folk, w rozumieniu naszym Europejskim.: Muzyka całkiem szeroko inspirowana muzyką ludową, często nawet muzycy tacy robią bardzo podobny research do poprzedniego przykładu, wertują nie jedną mądrą księgę, by ostatecznie stwierdzić, że dodanie normalnej perkusji i samplera, nie syntezatora, będzie dobrym pomysłem i zadziała trochę jak magi na źle doprawioną zupę.
Ludzie ci często są w stanie również autentycznie zagrać tak łod serducha, raz, na ludowo, jednak nie rzadko "ludowizna"
jest jedynie przyczynkiem do szukania swojego brzmienia i po prostu żeby iśc dalej.:
https://www.youtube.com/watch?v=8Rv-qJEFf8QDla spragnionych bardziej elektrycznych wrażeń, przykład z poprzedniego stólecia.:
https://www.youtube.com/watch?v=HlPdd7JgjJwFolk z punktu 3 to bardzo szerokie kontinuum, i tak naprawdę może to być ludowe z samplerem, ludowe z gitarą, no różne kombinacje, ważne, że to "ludowe wewnątrz" jest możliwie wierne.
4.: Folk ogólnodostępny.:
To wcale nie oznacza że gorszy.
Balansuje sobie na granicy punktu 3, jednakże podejście do materiału źródłowego jest luźniejsze, ważne, by często była to muzyka lekka i raczej przyjemna.
Tutaj, niech moim subiektywnie wybranym przykładem będze nagrodzona mnóstwem laurów zresztą słusznie, płyta z 1999, bardzo ładnie romansująca między popem, folkiem i źródłową, Romską melodią przetworzoną jednak dość znacznie.
https://www.youtube.com/watch?v=6e6pAlKveAkNiejako dzisiejszą wersją tego trendu jest chociażby.:
https://www.youtube.com/watch?v=BOv6jSdtjQ0Taki popfolk to muzyka bardzo nieszkodliwa, i uważam ją za dobry start dla kogoś, kto chce zagłębić się w tajniki "powrotu do korzeni" nieco bardziej.
Warto też dodać, że artyści tego gatunku nie zawsze są tylko odtwórcami, robią bardzo dużo swoich rzeczy, i to im się chwali.
To, że utwór jest nowokomponowany wcale od razu nie oznacza, ze gorszy czy jakiś tam, drugiego sortu.
https://www.youtube.com/watch?v=OcBAtfqOxYo&list=RDOcBAtfqOxYo5. Wreszcie mamy muzykę, która chce, ale czesto nie może, czyli folk biesiadny.: Odnoszę wrażenie, że nadrzędnym celem tej muzyki jest spowodować, żeby ludziska się bawili, gwarno i wesoło było, no i szlus.
Wuja pamiętał, dziadek podpowiedział, że to nie tak ale całkiem inakszy było. A tak w sumie i ogóle to nas jest trzech fest chłopaków, i momy dwie gryfne dziołszki, i tak mamy kiborda, klawisza, perkusję i kilka innych, zrobimy jak znamy, a jak się zarzucać będzie, że kicz, to się powie, że to tak z głąbi duszy było.
No cóż ja mogę więcej.: i do tej grupy właśnie zaliczę wszelkie rokiczanki, baciary, większośc siklawy i temu podobne.
Znowóż, to też jest
spektrum, więc są numery nawet słuchalne, są takie, że wystarczy przytkać uszy, ale są i takie, od których uszy zwyczajnie więdną.
Muzycy tacy, często, choć nie zawsze, szczerze wierzą, że ich syntezatorowe podejście do folkloru jest unikalne bo nowoczesne, fajne i w ogóle tak trzeba żyć.
Nie wspomniałem jeszcze o paru kwestiach, o które w takim momencie możecie chcieć zapytać.:
1.: Zespoły typu zakopower, Brathanki, Golce.:
To są często świetni muzycy, ale muzycy ogólni. Nawet jeśli zaczynali realnie od muzyki ludowej, (golce, zakopower), tak naprawdę w tym momencie są to gwiazdy komercyjnej sceny, po prostu obdarzone tym słynnym "know how" więc mają skończony jakby jeden kierunek studiów więcej.
2.: Folk w rozumieniu anglosaskim nie ma zbyt wiele wspólnego z tym, co tu opisane, to po prostu, jak sama nazwa mówi, muzyka śpiewana przez ludzi, masy, lud. więc wpisując w amerykańsko-centryczną wyszukiwarkę playlisty pod hasłem folk wyskoczą nam rzeczy któe w najlepszym wypadku skojarzymy z country.
wreszcie po trzecie, folkiem w stanach zjednoczonych nazywa się też piosenkę zaangażowaną, na przykład,
https://www.youtube.com/watch?v=YHforl6vncoTak, jak słyszycie, "hymn bojowy republiki" w tym konkretnym wykonaniu jest jak najbardziej folkiem, jak najbardziej, jak słychać, zarliwie wyśpiwywanym przez zgromadzoną na tym konkretnym koncercie Joan Baez publicznośc.
Folkiem tego typu jest też chociażby.:
https://www.youtube.com/watch?v=vSl1mhIYAsIto już znana w stanach, jednak niemal święta twórczość z bardziej południowych stron Ameryki.
Dlatego niech nie zdziwi kogoś, że zakwalifikowana przeze mnie jako autentyczny folklor płyta z mazurkami może przez wielkich tegop świata być wrzucona do worka z amerykańskim country. w anglosaskim rozumieniu folclore to jest bardziej cała tradycja, śpieww, ubiór, stroje, nie sama muzyka.
tam istnieje pojęcie "traditional music", które dla odmiany nie implikuje w żadnym stopniu przetworzenia i opracowania danego tradycyjnego materiału.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT