A poza tym zawodowa piłka nożna powinna być w Polsce zdelegalizowana pod groźbą więzienia. Stadiony wyburzone albo przekształcone w inne sportowe obiekty. Futbol tylko i yłącznie jako gra amatorska ;)
Ja mam tu tak mieszane uczucia, że bania mała. Z jednej strony przydała by się przebudowa kadry od podstaw. Z drugiej dziwna w ogóle sprawa, że w klubach chce im się grać i wychodzi im to dobrze, a w reprezentacji to z jakiegoś powodu wiadomo jak jest i to tak cały czas. Skoro sami wiemy jak jest to pytanie, czy i młodzi by nie traktowali reprezentacji na zasadzie olewactwa. A z resztą, w całym Pzpn przydały by się zmiany, czyli wszystko zepsute do szpiku kości.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Może powiem kontrowersyjną rzecz, ale moim zdaniem już lepszy ył ten kombinator michniewicz, który zawsze jednak ogarniał sprawy trenerskie na miejscu, niż wirtualni trenerzy typu santos czy wcześniej sousa. Ja nie ogarniam tej mody na trenerów z zagramanicy. A zwłaszcza z tak daleka.
No nie takie gówno. Nie zapominaj, że duża część naszej kadry gra jednak gdzieś za granicą i coś jenak dla tej piłki znaczą ci zawodnicy. Problem leży po stronie zarządzania poczynając od trenera, na zarządzie pzpn kończąc.
Kamil Grosicki ma ponoć na ręce tatuaż po hebrajsku. Jeden koleś, który jest biegły w tym języku twierdzi, że to przypadkowy zbiór liter. A ja wiem, że ten napis znaczy "Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało"
Wreszcie, co stwierdzam z radością przygłupa, pierwszy raz od paru lat, co stwierdzam z przykrością, wytaplałam się w jeziorze. I nawet w morzu się udało popluskać. Chyba po raz kolejny odkryłam, jak się pływa przy okazji. A co się chlebka razowego najadłam i innych dobrości, to też moje. <3
Przyniesiono nam do domu wór zabawek. Rozbebeszyłam go z dziecięcą radością. Okazało się niechcący, że jest tam niejedna fajna rzecz dla kota. Aktualnie Linucha maltretuje miękką plastikową piłkę i czymś jeszcze szura. Cieszy mnie to, bo się dziewczynka ostatnimi czasai rozleniwiła i już sądziłam, że to ogólnie zabawki jej już nie zajmują, a widać szło przede wszystkim o zmianę dekoracji.
Wiesz. Bynajmniej nie mam o ciebie o to pretensji. Sam czasem przeklnę, a zwłaszcza, gdy dzieje się u mnie coś negatywnego. Ale ty? Na prawdę mocne zaskoczenie :D