Środowisko niewidomych

Stereotypy na temat niewidomych a ich prawdziwość

Started by gadaczka 242 posts last post 5 years ago Page 5 of 13

#81 2 likes

@Pajper
Znam taką osobę, z tym, że zawodowo zajmuje się dźwiękiem, więc to chyba odpada.
Inna rzecz, moja mama ma bardzo dobry słuch, sporo o dźwiękach potrafi powiedzieć, choć się tym zawodowo nie zajmuje. Mój wujek, a jej brat jest muzykiem i też ten słuch ma. I ja podejrzewam, że jeśli w ogóle mam dobry słuch to jest to kwestia genów i dodatkowo to, że muszę ze słuchu korzystać, ze względu na brak wzroku. Wydaje mi się, że to kwestia tego, jak dany zmysł ukierunkowujemy, w jakim stopniu go wykorzystujemy, ćwiczymy. Niewidomi z zasady muszą bardziej.

#82

Uważacie, że niewidomy masażysta ma lepszy dotyk od widzącego masażysty który ruwnież go ćwiczy? Ten widzący ileś godzin dziennie masuje, więc doskonali zmysł.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#83 2 likes

No nie, gadaczko, właśnie nie
***
🇺🇦 🇵🇱

#84 2 likes

Przecież właśnie móili tutaj ludzie o ćwiczeniu, raczej o słuchu niż dotyku, choć oczywiście, dotyk też się ćwiczy. TYlko, że nie mamy na myśli masażystów, tylko ogół. Nie wiem, Gadaczko, może ty czytasz braillea palcami, ale ja znam mało widzących, którym się chce to robić, po prostu móią, że to dla nich trudne, nie czują tego. I to całkowicie normalne. Gdyby ćwiczyli, umieliby to, wszyscy to wiedzą. Nie muszą ćwiczyć, więc nie umieją niektórzy, tylko o to chodziło.

@TOmecki Z tymi snami to chyba chodzi o to, że ludziom albo się wydaje, albo serio tak jest, żę oni w snach tylko widzą. Nie czują dużo, nie słuchają... o to chodzi. Myślę, że to nie do końca jest tak, tylko, jak w prawdziwym życiu, mniej zwracają na to uwagi, ale rzeczywiście, mnóstwo osób pyta mnie o sny, bo twierdzi, że jak mogę śnić, jak nie widzę obrazów, a oni tam same obrazy widzą.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#85

Co do ćwiczenia zmysłów, dla przykładu mamy widzącego i niewidomego muzyka, oboje z takim samym doświadczeniem w branży. Czy niewidomy ma większe szanse np. na słuch absolutny?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#86 2 likes

Słuchu absolutnego nie da się wytrenowaać chyba, także tak, mają taką samą szansę.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#87 2 likes

To wszystko kompensacja zmysłów. Lata rewalidacji oraz oddziaływań stymulujących polisensorycznie wpływają na wyczulenie słuchu, dotyku czy węchu.
Ziarnko złota znaleźć można, ale ziarnka czasu - nigdy.LINE Przysłowie chińskie.LINE

#88 1 like

To nie jest kompensacja, ale nasze skupianie się większe na słuchu, na odbieraniu otoczenia słuchem, bo to on nas wspomaga, a wzrok nie dekoncentruje.
To samo z dotykiem, postrzegamy dłońmi więc stąd takie myślenie, że to kompensacja, znam wielu niewidomych, którzy mają problem z postrzeganiem przez dotyk, brail jest dla nich nieczytelny, nie do przebrnięcia, oni nie rozróżniają tego układu sześciopunktowego, więc gdzie ta kompensacja?
To wszystko tzrzeba wytrenować, jedni mają takie zdolności przyswajania inni nie.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#89 1 like

Pytanie kto szybciej się nauczy brajla, czy niewidomy czytający powiedzmy po 2 godz dziennie czy widzący, no i na początku niewidomi także ucząc się brajla czytają teksty pisane co drugą linijkę.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#90 2 likes

Zgoda dawidzie, ale widzący masażysta, skoro już tym masażystą jest to tak samo ćwiczy jak ten niewidomy i jedyna różnica może faktycznie tkwić w tym, że może niewidomemu będzie szło na początku lepiej, bo ten niewidomy w dużej części ma wyćwiczone już coś, do co ktoś, kto widzi musi doskonalić. Mówię o dotyku. Poza tym nasz wyćwiczony lepiej słuch jest raczej wadą niż zaletą, bo wynika to z tego, że inaczej się nie da. Widzący zwyczajnie tego nie potrzebuje, ale fizjologicznie napewno ma takie możliwości.
--Cytat (pajper):
A ja powiem tak.
Nie jest dla mnie ważne czy to kwestia wprawy, neurologii, innych zmian organizmu czy czego, ale nie uwierzę, że niewidomi nie mają lepszego słuchu czy dotyku.
I już nieważne jest nazewnictwo.
Ja się nie znam na biologii, więc nie mam pojęcia czy to, co piszę ma sens, ale wydaje mi się, że to ten sam mechanizm, co przy ćwiczeniu czegoś.
Gdybym kazał komuś nieznającemu muzyki zagrać prosty utwór, na przykład "Wlazł kotek na Płotek", najpewniej przyszłoby mu to z wielkim trudem. Brakowałoby mu wprawy przy poruszaniu palcami po klawiaturze fortepianu, wyczucia dynamiki i tak dalej.
Gdybym o to samo poprosił kogoś, kto gra od lat, zagrałby bez trudu, w dowolnej tonacji i jeszcze sobie podakordował w lewej ręce bez najmniejszego skupienia.

Wydaje mi się, że to podobny mechanizm.
Ale... Znajdźcie mi widzącego, któy nie ćwiczył i potrafi nalać wodę do kubka na słuch, zinterpretować dźwiki na zewnątrz, wysłyszeć ścianę czy rozróżnić po dźwięku precyzyjnie odległość.
Ja takiego nie znam.

Więc, mówienie o czulszym słuchu jest, moim zdaniem, jak najbardziej zasadne nawet, jeśli to jedynie mechanizmy wyćwiczenia mózgu do lepszej interpretacji sygnałów.
Gdyby nietoperze latały za dnia i miały doskonały wzrok, pewnie nigdy nie wyćwiczyłyby echolokacji nawet, gdyby ich słuch był jeszcze trzykrotnie lepszy.

--Koniec cytatu
po co mi sygnatura?

#91 2 likes

Jedyne co, to chyba echolokację da się do pewnego wieku wytrenować.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#92 1 like

Balteam, niewidomy nie dlatego szybciej się nauczy bo ma lepszy zmysł dotyku tylko dlatego, że nie podgląda, że nie sprawdza, nie kusi go, aby podejrzeć i właściwie musi jeśli chce czytać, a widzący nie ma takiej motywacji, przede wszystkim nie jest mu potrzebny, a podczas uczenia bardzo często uczą się patrząc, co niestety przeszkadza, a nie pomaga.
Piszę to również z autopsji, przymierzałem się kilka razy do braila i nic z tego nie wychodziło, bo zawsze podglądałem i pamiętałem układ, ale nie umiałem rozpoznać po dotyku, jak zostałem zmuszony to w tydzień nauczyłem się alfabetu.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#93 1 like

Nie chodzi mi o nasze doświadczenia tylko bardziej o jakieś zbiorcze wyniki, no bo wiesz Łowca, nawet sporo albo prawie wszyscy niewidomi w tydzień też by nie nauczyli się alfabetu
Takie moje przypuszczenie tylko, że jednak niewidomi szybciej to opanują, bo dotyk częściej używali do innych rzeczy przed nauką brajla.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.

#94 2 likes

Jak to do pewnego wieku? WYtrenować da się zawsze. xd. Jedni mają do tego większe inni mniejsze predyspozycje, nie zależnie od wzroku, z tym, że rzeczywiście, jak powiedział łowca, niewidomi nie podejrzą. Ale mnie echolokacji uczył facet, który wzrok stracił dwa lata temu, a nie jest młody, więc raczej do każdego wieku, oczywiście bez problemów ze słuchem czy coś.
--Cytat (balteam):
Jedyne co, to chyba echolokację da się do pewnego wieku wytrenować.

--Koniec cytatu
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#95 1 like

Echolokacja też potrzebuje pewnych predyspozycji, jeśli ktoś ma nieco przytępiony słuch to nici z echolokacji, a to, że niewidomy nie oznacza, że nie może gorzej słyszeć.
Pisałem o brailu i jego nauce w kontekście kompensacji zmysłów, nadal twierdzę, że to żadna kompensacja, po prostu jesteśmy zmuszeni do używania innych zmysłów i z czasem mamy bardziej uwrażliwione te zmysły, a nie dlatego, że coś nam to rekompensuje.
Zdrowi ludzie wykonujący jakieś czynności powtarzalne również dochodzą do wprawy znacznie większej niż pozostali, czli co? Znaczy, że im natura to zrekompensowała? Tylko teraz pytanie, co im zabierze?
To są po prostu predyspozycje, tak samo jak widzący mają doskonały słuch, czy jakiś wrażliwy nad wymiar dotyk tak samo i niewidomi, jedni to mają, inni nie.
Gdyby tak było, że natura kompensuje nam pozostałe zmysły to nie byłoby głuchoniewidomych.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas.
Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę.
Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać
Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę.
Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest..
Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku.
Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy...
Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.

#96 2 likes

Słuchajcie, ale moim zdaniem poruszany temat nie ma wpływu na całość sytuacji najmniejszego.
Mamy sobie, nie wiem, biegaczy. Ktoś, kto ćwiczy całymi godzinami, biega latem i zimą przegoni osobę, która od czasu do czasu wyjdzie do parku na spacer.
Czy to znaczy, że ma lepiej rozwinięte jakieś tam neurologiczne rzeczy? Nie. Znaczy to, że jest wyćwiczona.
Ale powiecie, że lepiej biega czy że wyćwiczyła lepszą sztukę biegania?
Powiecie, że lepiej biega.

Tak samo mamy ludzi widzących. Jeden ćwiczy, nie wiem, łucznictwo.
Spędza całe godziny na strzelaniu z łuku, dzień w dzień, potrafi przeszyć strzałą to słynne jabłko, trafia w cele wielkości talerza z setek metrów.
Powiecie, że wyćwiczył doskonały wzrok?
Nie, powiecie w skrócie, że ma lepszy wzrok, w domyśle wyćwiczony.

SPieramy się teraz niepotrzebnie o nazewnictwo. Oczywistym jest przecież, że anatomicznie jesteśmy ludźmi z tymi samymi możliwościami.
Mamy lepszy słuch i dotyk z racji wyćwiczenia. Widzący mógłby osiągnąć podobne wyniki, nikt mu nie broni.
Ale, w porównaniu z przeciętną osobą widzącą, mamy te zmysły lepiej wyczulone. I tak też widzący powie.
I nie będzie się zastanawiał czy to ćwiczenie, kompensacja czy, nie wiem, mutacje DNA.

Czy muzyk niewidomy łatwiej wyćwiczy słuch muzyczny, mówię tu o rozpoznawaniu dźwięku z doświadczenia, nie o tzw. słuchu częstotliwościowym?
Nie wydaje mi się, nie mamy w tym aspekcie raczej dodatkowych sposobności czy właściwości.
Ten sam niewidomy muzyk jednak będzie miał zdolność lepszej gry harmonicznej, słuchania jednocześnie siebie i innych, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
Mamy, jeśli chodzi o słuch, lepszy podział uwagi, bo musimy. I, tak, to również jest kwestia wyćwiczenia.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#97 2 likes

Tylko wiesz, niektórzy chyba myślą, że w jakiś sposób mamy faktycznie lepszy fizjologicznie słuch, dotyk i co tam jeszcze.

#98

Piszecie o sobie, osobach dobrze zrehabilitowanych, a jest duża liczba niewidomych, którzy wogóle sobie nie radzą. Czy oni mają lepiej wyćwiczony słuch, skoro samodzielnie się nie poruszają, we wszystkim ktoś im musi pomagać?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#99 2 likes

A nie chodzi tu bardziej o to, że słuch siłą rzeczy jest bardziej wyćwiczony niż normalnie, bo po prostu nie ma jak być inaczej? Jeśli ktoś próbuje się np poruszać samodzielnie, to więcej się nauczy, choćby nawiązując do powyższej wymiany zdań, zauważy różnicę między brzmieniem silnika ciężarówki lub autobusu i innych samochodów.

#100 2 likes

Ludzie. Ale sprawa jest prosta: My mamy generalnie bardziej wyćwiczony słuch, ponieważ mózg nie mając do dyspozycji bodźca wzrokowego rekompensuje sobie tę stratę po przez nasze narządy słuchowe właśnie.
:)