Wiesz, Grzegorz, to, ile osób używa i ma potrzebę, raczej nie ma obecnie znaczenia. Dopóki nie wprowadzono przenośnych komputerów, raczej nikomu nie przyszło do głowy, że istnieje potrzeba ich posiadania. To samo było z dotykowymi ekranami, które, jakkolwiek teraz przeżywają okres wycofania z upodobań ogółu, swego czasu były niezłym bumem. Czasem powiedzenie, że potrzeba matką wynalazku, nie musi się sprawdzać.
Tak, przeżywają. Najnowsze Yamachy, w sensie keyboardy, nie są sprzedawane przez ekrany dotykowe. Ludzie narzekają na wciskanie ich do zmywarek, mikrofalówek, okapów i pralek, bo są niepraktyczne, bo nie można dotykać mokrymi palcami itp itd. Takie mam obserwacje z otoczenia.
W przypadku wszelkiego sprzętu elektronicznego innego niż telefon, czy tablet to obyś miała rację. -- (Julitka): Tak, przeżywają. Najnowsze Yamachy, w sensie keyboardy, nie są sprzedawane przez ekrany dotykowe. Ludzie narzekają na wciskanie ich do zmywarek, mikrofalówek, okapów i pralek, bo są niepraktyczne, bo nie można dotykać mokrymi palcami itp itd. Takie mam obserwacje z otoczenia.
Niestety nie wszystko. Zdarzają się nawet miksery cyfrowe z ekranami dotykowymi, kontrolery midi dotykowe, Korg w topowych aranżerach oraz chyba stacjach roboczych również takowe rozwiązania stosuje. Yamaha faktycznie dobiła do tego grona jako ostatnia, ale czy się wycofują... nie jestem pewien.
This site uses cookies to enhance your experience.