Widzę, że powyższy temat się przewija tu i tam. Proponuję, byśmy w tym oto wątku pisali różne opowieści na temat szkół, szczególnie ośrodków, a ci, którzy mają większą wiedzę niech je potwierdzają lub im przeczą. Pozwolę więc sobie zacząć: czy to prawda, że w Laskach panowie w internacie mają mniej obowiązków niż panie, ale za to nie mają zbyt wielkiej swobody w działaniu? Jeśli tak, to czym się to objawia?
Co znaczy wielkiej sfobody w działaniu? Co do obowiązków tak to prawda. U chłopakuw jest mniej sprzątania i tak dalej. Mogę powiedzieć, że kilka lat temu to w zasadzie tylko w weekendy coś się udawało, że się sprząta.
Nie wiem jak teraz, bo w Laskach byłem do roku 2003, a kilkanaście lat nieobecności to dość sporo. Z tego co pamiętam to rzeczywiście tych obowiązków było mniej, a swobody więcej. Mama mówiła, że z naszego internatu możnaby połowę ludzi wywieźć i nikt by się nie zorientował, natomiast u dziewczyn niemal przepustek trzeba aby się dostać do grupy.
hmm, mam kolezanke która nie wytrzymala w Bydgoszczy nawet tygodnia, bo jest dorosla a musiala sie rozbierac przy opiekunce, malo tego to nawet jak chciala dzwonic do mnie czy pisac ze mna, to musiala sie ukrywac w lazience, zeby jej nie nakryli, a zeby sie wy depilowac to juz nie mówie
Do Bydgoszczy mam wiele żalu, i dużo złego można o tej bódzie powiedzieć, ale takich bzdur to w życiu nawet sam bym nie wymyślił. Niby z jakiej racji? Nie ma takiego prawa. Ktoś tu ma ułańską fantazję. --Cytat (Prof.Falkowicz): hmm, mam kolezanke która nie wytrzymala w Bydgoszczy nawet tygodnia, bo jest dorosla a musiala sie rozbierac przy opiekunce, malo tego to nawet jak chciala dzwonic do mnie czy pisac ze mna, to musiala sie ukrywac w lazience, zeby jej nie nakryli, a zeby sie wy depilowac to juz nie mówie
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Niewiem jak jest w innych szkołach ja byłem w szkole na tynieckiej w kraku i jedno co mi sie nie podobało to to że nawet po ukończeniu 18 lat uczniowie technikum nie mogli sami wychodzić na miasto bez zdanej oriętacji przestrzennej a ci którzy byli wna studium nie musieli wogule zdawać orientacji po mieście i według mnie to jest nie sprawiedliwe
no to tak z perspektywy ucznia lasek, obowiązków mamy trochę mniej, bo dziewczyny muszą odkurzać grupę, przynosić jakieś tam jedzenie, i ogólnie sporo sprzątania i zajęć dookoła siebie mających na celu przygotowanie do samodzielnego życia, ale nie są one jakoś bardzo wymagające. U chłopaków, dyżur na jadalni, nakrywanie, sprzątanie ze stołu, w zależności od grupy wynoszenie śmieci i jakieś odkurzanie weekendowe. A co do sfowody w działaniu troche nie wiem jak rozumieć pytanie.
No to mamy kurde w Laskach naukę ról społecznych już od dzieciaka. Pięknie, po prostu pięknie. Pogratulować! Panowie mają nie sprzątać? Kobita będzie zasuwać? Ale mi podnieśliście ciśnienie. I, proszę państwa, naprawdę daleko mi do feministek, ale to co mówicie, to są jakieś jaja. Co do Tynieckiej, a spróbujcie sobie tam zagotować wodę, dajmy na to na herbatę, po godzinie dwudziestej drugiej. Oczywiście jeżeli macie ochotę urządzić cyrk na kółkach.
Oj Elanor z tego co wiem to ty na Tynieckiej nie byłaś na starym. Tam nap rzykłąd pewne panie, chociaż chętnie nazwałbym je inaczej kazały nam na przykład stać całą noc na korytarzu bo uwaga... ormalnie rozmawialiśmy
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Elanor, to szkoła katolicka, więc że tak powiem, czego chcesz?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Dawno byłeś, Mucha, dawno. xd. Ostatnio coś się tam zdrowo porobiło z tym. --Cytat (mucha): a ja mogę powiedzieć że po 1 faktycznie chłopaki mają mniej obowiązków a po 2 chłopaki mają więcej swobody nisz dziewczyny
--Koniec cytatu
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Już nie przesadzaj, nigdy nie spotkałam się z takim uzasadnieniem tego, jak słowo daję, a w Laskach trochę byłam, to bym coś usłyszała chyba. --Cytat (cinkciarzpl): Elanor, to szkoła katolicka, więc że tak powiem, czego chcesz?
--Koniec cytatu
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
This site uses cookies to enhance your experience.