Oczywiście podobno to się zmieniło, ale ja tak miałem na studiach przynajmniej.
E niee, teraz tak ie jest. Mnie irytuje, że gdy wejdę z telefonu, nie mogę podczas trwającego spotkania np. obejrzeć plikó albo zaznaczyć obecności.
To nietylko z twojego otoczenia, co drugi raper, chociaż w tym momencie krzywdzę prawdziwych raperów nazywając rapem te dzisiejsze wymiociny tak robi, nawet taki Kuebo srebonafide, joung srulti i im podobni. 15 lat temu to dzisiejsze gówno nazwaneby było hip-hoppolo, chociaż nie, hip-hoppolo było nieżadko bardziej sensowne z lepszym przekazem i beatem, ale o czym my w ogóle mówimy, ta gówniażerka nie wie czym jest rap, nie zna zasad i nic nie wie o powstaniu tej muzyki, a rapuje tylko dlatego, bo tak fajnie, modnie i jest sprendor, drogie auta, dragi i dupy.
-- (denis333):
Drażni mnie podejście niektórych ludzi z mojego otoczenia do bylejakości. Eeee. nie każdy musi być profesjonalny, i niekażdy powinien posiadać przyzwoity mikrofon po to, żeby zagrać w radiu. jak kradnie bity z yt, i nagrywa rapsy to przecież nie ma żadnego znaczena. Bo ktoś to udostępnił, i przecież można to pobierać. Wszytko fajnie, ale potem mamy tego koszmarne świadectwo w postaci kawałków o niczym, gdzie w skład bitu wchodzi przebasowiona stopa i poszatkowane hihaty. bez melodii, bez nawet krzty samplingu. Jeszcze 15 lat temu wszyscy, którzy tak robili byli by zlinczowani. A dzisiaj toleruje się tą bylejakość. Ja na serio nie ogarniam, co to się dzieje z tym światem. Boja, gdy czegoś nie potrafię nawet choć by w kilku procentach, to się za to do cholery ciężkiej nie biorę. Nienawidzę psuć atmosfery niedoróbkami. A niektórzy to robią nagminnie.
--
-- (denis333):
Drażni mnie podejście niektórych ludzi z mojego otoczenia do bylejakości. Eeee. nie każdy musi być profesjonalny, i niekażdy powinien posiadać przyzwoity mikrofon po to, żeby zagrać w radiu. jak kradnie bity z yt, i nagrywa rapsy to przecież nie ma żadnego znaczena. Bo ktoś to udostępnił, i przecież można to pobierać. Wszytko fajnie, ale potem mamy tego koszmarne świadectwo w postaci kawałków o niczym, gdzie w skład bitu wchodzi przebasowiona stopa i poszatkowane hihaty. bez melodii, bez nawet krzty samplingu. Jeszcze 15 lat temu wszyscy, którzy tak robili byli by zlinczowani. A dzisiaj toleruje się tą bylejakość. Ja na serio nie ogarniam, co to się dzieje z tym światem. Boja, gdy czegoś nie potrafię nawet choć by w kilku procentach, to się za to do cholery ciężkiej nie biorę. Nienawidzę psuć atmosfery niedoróbkami. A niektórzy to robią nagminnie.
--
Bardziej bym powiedział, że są ignorantami, albo po prostu idą za tokiem czasu. Niektórzy słuchali i bardzo byli za dzieciaka za interesowani oldschoolem, a teraz robią to w swoim stylu, jak kolwiek by on nie był.
Chociaż poniekąt muszę się zgodzić, że w więkrzości nie jest to ani produktywny, ani nie wiadomo jak wartościowy styl :D
Dla beki jednak się zdecydowanie nadaję.
Chociaż poniekąt muszę się zgodzić, że w więkrzości nie jest to ani produktywny, ani nie wiadomo jak wartościowy styl :D
Dla beki jednak się zdecydowanie nadaję.
Edited
Dla beki i tylko dla beki :D
-- (djsenter):
Bardziej bym powiedział, że są ignorantami, albo po prostu idą za tokiem czasu. Niektórzy słuchali i bardzo byli za dzieciaka za interesowani oldschoolem, a teraz robią to w swoim stylu, jak kolwiek by on nie był.
Chociaż poniekąt muszę się zgodzić, że w więkrzości nie jest to ani produktywny, ani nie wiadomo jak wartościowy styl :D
Dla beki jednak się zdecydowanie nadaję.
--
-- (djsenter):
Bardziej bym powiedział, że są ignorantami, albo po prostu idą za tokiem czasu. Niektórzy słuchali i bardzo byli za dzieciaka za interesowani oldschoolem, a teraz robią to w swoim stylu, jak kolwiek by on nie był.
Chociaż poniekąt muszę się zgodzić, że w więkrzości nie jest to ani produktywny, ani nie wiadomo jak wartościowy styl :D
Dla beki jednak się zdecydowanie nadaję.
--
A mnie też denerwuje jeżeli chodzi o sprawy komputerowe windows defender. Instalowałem sobie zdsr żeby potestować i niestety wpuścił mi on takiego wirusa, że musiałem system na nowo przywracać. Dla mnie jest to trochę dziwne, bo skanuję np crazy party defenderem podaje, że nic nie ma a jak uruchomie to już trombi, że znaleziono podejrzane zagrożenie.
Denerwuje mnie jednostronny kontakt z ludźmi, z którymi kiedyś normalnie się rozmawiało i to, że zazwyczaj ja inicjuję rozmowę.
4 likes
A mnie denerwuje poświęcanie życia koronaświrusowi, nawet ma w tej grupie powstać osobne forum jemu poświęcone.
Poszukaj jasnych stron. Na forum zaglądać nie musisz, a wszelkie dyskusje w temacie będą tam wymiatane, więc reszta przestrzeni zostanie nieskażona.
2 likes
To moja propozycja jest taka, byście założyli sobie osobną grupę o świrusie i kto będzie chciał to dołączy.
Nie ma tak dobrze, musiałaby z automatu stać się rekomendowaną, by można było tam przenieść wątki w temacie z PSE. Także pomysł Twój raczej nie doczeka się wielu zwolenników.
A mnie wkurza fakt, że za granicą jak jeden polak/polka coś głupiego lub rzenującego odwali, albo prezentuje roszczeniową postawę, to w taki sam sposób postrzega się wszystkich obywateli polski, a i pewnie tyczy się to też innych krajów.