Do białej gorączki potrafią mnie doprowadzić ludzie siorbiący zupę. Niestety, mój tata wie o tym doskonale i czasami robi mi na złość. :D Ale to tylko wtedy, jak jestem w dobrym humorze. :D Kiedyś podłapało to jedno z dzieci w mojej rodzinie. Mówię Wam, koszmar!
Irytuje mnie też, gdy zdenerwowani ludzie chodzą. Wiecie,żeby się uspokoić. I wiem, że im to pomaga, ale to tak bardzo denerwujące! Niestety, oboje moi rodzice tak mają, przy czym tata mnie nie denerwuje tak bardzo jak mama. Nie wiem czy to ze względu na sposób poruszania się, czy może dlatego, że mój tata, jako ostoja spokoju i cierpliwości do moich pomysłów (przynajmniej w moim domu) denerwuje mnie zdecydowanie rzadziej niż mama i won zwykle się śmieje, kiedy zaczynam się złościć, więc ja też się śmieję... Zdecydowanie bardziej denerwuje mnie, gdy ktoś, z kim jestem w jakimś miejscu, tak chodzi, ale obcy też.