witajcie serdecznie. Jak w temacie. krótko i na temat. czy rozmowy o seksie sprawiają wam trudność, macie jakieś opory, czujecie wstyd lub zarzenowanie? czy lepiej rozmawiać ze swoją partnerką/partnerem...a może być bardziej otwartym? Mi to jakoś bez wiekszej różnicy mówiąc szczerze.
No wiesz, to jednak sprawy dość intymne, oczywiście, że nie każdy i nie zawsze będzie o tym rozmawiać, ot, np. ja na zbytnią wylewność się nie mam zamiaru silić w miejscu, gdzie nie dość, że wielu ludzi wie, kim jestem, to jeszcze każdy pajac z internetów będzie mógł moje słowa znaleźć. Czyli na Eltenie, innymi słowy, nie zamierzam rozmawiać o tym, co mnie osobiście dotyczy.
no wiadomo na forum to mało konfortowa sytuacja gdzie wszyscy wszystko mogą przeczytać
-- (Zuzler): No wiesz, to jednak sprawy dość intymne, oczywiście, że nie każdy i nie zawsze będzie o tym rozmawiać, ot, np. ja na zbytnią wylewność się nie mam zamiaru silić w miejscu, gdzie nie dość, że wielu ludzi wie, kim jestem, to jeszcze każdy pajac z internetów będzie mógł moje słowa znaleźć. Czyli na Eltenie, innymi słowy, nie zamierzam rozmawiać o tym, co mnie osobiście dotyczy.
No dobrze, przecież nikt normalny, chociaż pewnie znowu otworzę puszkę Pandory przecież nie będzie się chwalił swoimi poczynaniami przed obcymi ludźmi w internecie, ale pogadać sobie ze znajomymi to czemu nie.
znajdą się takie wyjątki co i tym się chwalą uwierz ..
-- (misiek): No dobrze, przecież nikt normalny, chociaż pewnie znowu otworzę puszkę Pandory przecież nie będzie się chwalił swoimi poczynaniami przed obcymi ludźmi w internecie, ale pogadać sobie ze znajomymi to czemu nie.
A czy wpływu nie ma też fakt, że wszyscy ze wszystkimi się jakoś znają? Pogadasz sobie w kręgu znajomych niewidomych i cholera wie, co gdzie wyjdzie, bo ktoś coś powie, inny się domyśli i nagle wszyscy wszystko wiedzą.
trzeba wiedzieć z kim rozmawiać i tyle -- (tomecki): A czy wpływu nie ma też fakt, że wszyscy ze wszystkimi się jakoś znają? Pogadasz sobie w kręgu znajomych niewidomych i cholera wie, co gdzie wyjdzie, bo ktoś coś powie, inny się domyśli i nagle wszyscy wszystko wiedzą.