Kultura i sztuka (forum mieszane]

Świat według Kiepskich

Started by lukasz1993258 185 posts last post 2 years ago Page 7 of 10

#121

Transcription

To Panie, a za to Pan, a za to Pan, Panie, ukradasz Pan, za przeproszeniem, papier z kibla, Panie, ja żem to widział i to niejednokrotnie, Panie.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#122

Transcription

Panie, to pan podkradasz papier i ja zaraz z tym idę do spółdzielni mieszkaniowej, bo panżeś jest wrzut na narodzie polskim.


#123

Transcription

Odesłał się kurde Handlacz starymi gaciami Kurde Panie Jak tak na pana październik patrzę To panie żyćcie człowieku Panie odechciewa Bo pan jesteś świnia, menda, złodziej I wrzuc na zdrowym organizmie narodu Panie I ja wielokrotnie pana rzem widział Jak pan za przeproszeniem Żeś robił do piaskownicy A po drugiej stronie panie Dzieciaki się panie bawią A pan takie sceny im fundujesz Panie Ja zaraz idę do kolegi i pana za dupę złapią I pana zamkną i na tym się panie skończy Panie Ja się w ogóle panie dziwię Pana żony, że z panem jest Bo gdybym ja był kobietą I miałbym z panem być panie To chyba bym się wolał powiesić Panie


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#124

Transcription

Ale jak ja tak panie Fersku na pana patrzę, to mi się niedobrze robi, bo pan to jest nie dość świnia, to jeszcze do tego alkoholik. W ogóle, pan pobyś tylko całe życie przepił, przechlał i w ogóle przed tym telewizorkiem przesiedział i tyle.


#125

Transcription

Panie, a pan za to byś, panie, całe życie byś, panie, gaciami, za przeproszeniem, panie, handlował, panie, i żeby tego jeszcze było mało, panie, to pan, ponoć masz problemy z jakimś, panie, urzędem skarbowym, panie, i pan się z podatków nie rozliczasz, panie, i to jest karalne. Panie, panie, jak ja tu siedzę, ja wstanę i ja w tej chwili, a może, panie, jeszcze szybciej ja pójdę i ja to zgłoszę, gdzie trzeba, panie, bo pan to normalna, jesteś świnia, menda, złodziej i wrzut na zdrowym organizmie narodu, panie, i panie, ja się panem, panie, pazdziach przyjdę.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#126

Transcription

A pan to byś się za robotę jakąś wziął, a pan to żeś jest nie dość, że świnia męda to jeszcze do tego nie rób.


#127

Transcription

Panie, a pan za to, że pan wielokrotnie, pan tylko handluje, pan nielegalnie gaciami, panie, i ja panie, ja zgłoszę pana tam, gdzie trzeba i pana za dupę wezmą.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#128

Transcription

Pan, panie Ferdzku, no pan wiesz co mi pan możesz najwyżej naskoczyć.


#129

Transcription

Panie, Panie, ja wiem i Pan wie, że Pan masz troszkę, że tak powiem, lewe papiery, Panie. I Panie, i Pan wierzy o tym, że ja mógłbym Pana, za przeproszeniem, zgnonić jednym telefonem, albo mógłbym pójść w jedno miejsce i za przeproszeniem Panu narobić niezłego gnoju. Panie, dogadajmy się, Panie, jakoś. Ja Panu proponuję primo. Panie, co miesiąc, Panie, kudę dwadzieścia piw świeżutkich i do tego, Panie, jakieś sześć stówek, bo, wie Pan, problem jest taki, że, wie Pan, ja za darmo nie będę milczał, Panie. Poza tym, Panie, ja wiem, że Pan nielegalnie handluje, wiesz, gaćmi. Jakiś Pan czas temu nielegalnie Pan robił te swoje kebaby. I Panie, gdyby nie ja, to Pan byś pewnie do dzisiejszego dnia byś to Pan robił. I Panie, i ja Panu jeszcze powiem jedno, że ja zankłem Pana ten interes. I to było ostrzeżenie, Panie. Więc, Panie, niech Pan lepiej myj się na baczności, Panie. Co miesiąc piwka dwadzieścia i sześć stówek, Panie. I wtedy to ja, wie Pan, jakby co, Panie, ja nic nie wiem, nic nie widziałem, Panie. No chyba, że Pan, chce Pan, za przeproszeniem, Panie, parę ładnych lat spędzić w odsamotnieniu. No to, to już jest Pana działka, Panie Paździachy. Nie, no. Pana działeczka. A nie moja, Panie Paździachy.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#130

Transcription

Panie, panie, co pan chcesz mnie szantażować? A, takie pytanko. W pośredniaku pan byłeś? Do widzenia.


#131

Transcription

Łukasz, wiesz, a ten odcinek też masz co, no, taki był odcinek, że oni radio niby zakładali, nie, to pamiętasz takie coś, że chcieli założyć radio i tam później pod koniec, że, że koncesji coś tam nie mają, coś takiego było, a, ale to już chyba o tym mówiłem, jak, jak mówiłem to najwyżej, niech ktoś przy, no, zwróci uwagę, a jak, jak nie, no to, ja mu po prostu zapomniałem o tym i dlatego w niektórych rzeczach i później tak się zdarza, że powiem jeszcze raz.


#132

Transcription

Ja mówiłem już tutaj, że mam wszystkie odcinki pobrane na dysku, więc ten odcinek ja również mam, więc no tyle. Przynajmniej jak na razie.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#133

Transcription

Ale nie musisz tak szeptać, jakbyś się bała, że cię tutaj pożremy żywcem zaraz. Też niby coś takiego było, że Ferdkowi coś się śniło, że on pracował gdzieś, że już od tego zachorował i tak dalej. Później lekarz przyjechał i stwierdził, że on... On jest tak chory, że on nie może pracować. Coś takiego było też.


#134

Transcription

Ten odcinek nazywał się bodajże KOTŁOWY. Chodziło o to, że Halinka znalazła mu pracę w kotłowni. Wartek się nie chciał za wszelką cenę na takie rozwiązanie zgodzić. No i... no cóż, no... potem miał ten sen. No i tyle, no. Z takich odcinków to ja dużo pamiętam, jak chciał być prezydentem, zakazane piosenki, nie wiem co jeszcze... Ciosnkowy Dziad. No tego sporo... jest. Więc wiesz, no. Tak to wygląda.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#135

Transcription

I było coś tam, a co to za picie w pracy, coś tam, no nie, albo, a było też coś takiego, że, Ferdek, że było, że włączyli telewizor i on w telewizji był, coś takiego było też. Że w sejmie tam niby, że on coś tam był. Coś tam, panie marszałku, proszę mi nie przerywać, bo ja żem panu nie przerywał, jak pan mówił, coś tam, w ogóle to było, jakie dobre.


#136

Transcription

To znaczy powiem może w ten sposób Były Te odcinki faktycznie No i też był taki Odcinek poświęcony jakimś Testom jeżeli chodzi o sen Że to co się śniło Ferdkowi Było to widać W telewizorze Tak Było coś takiego Ja to bardzo dobrze pamiętam KONIEC


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#137

Transcription

No, że Walduś był coś tam, coś tam, coś tam, Walduś, synek, że Ferdkowi się śniło, że Walduś był panem kierownikiem jakimś, coś tam, nie jestem teraz synek, jestem dla ciebie teraz panem kierownikiem i coś tam, coś tam, tak go coś tam traktować.


#138

Transcription

Tak, tak, był taki odcinek. Też był dobry odcinek pod tytułem Waldek w Krainie Czarów. To był też jeden z dobrych odcinków.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#139

Transcription

Albo Wielki Władek, chatka Wielkiego Władka.


#140

Transcription

Pamiętam ten odcinek, osiemdziesiąty któryś, ale nie wiem jaki, raczej nie wiem który, ale wiem, że osiemdziesiąty któryś. Też był fajny odcinek Armagedon. Osiedlowy Dom Kultury. No i Edzio Ośmiornica. Co to jeszcze? Kiepsi mordercy z tych starszych. Coming Out. Co to jeszcze? Lepsza Połowa. No i... Co to jeszcze? Lato w mieście. Coś tam by się jeszcze znalazło, ale musimy sobie przypomnieć.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.