Całe mnóstwo. Wszystkie te stwierdzenia to usprawiedliwienie lenistwa / braku wyobraźni / ignorancji / nieudacznictwa. Inne sobie można jeszcze dopisać... Może zbyt radykalnie to przedstawiłam, bo sama jestem zdania, że niewidomy nie opanuje dobrze mimiki i wyuczone odruchy czasem mogą zaszkodzić :D, ale - tak niestety jest.
Ho ho - po klango i facebookowych grupach miałam tak zrytą głowę i czułam się bardziej niepewnie niż przed wejściem w te społeczności, bo chciałam poznać kogoś nowego itd. Jak wszyscy mówią na tych grupach, że niewidomy mieszkania nie wynajmie czy pracy nie znajdzie, czy cokolwiek innego, to wręcz podejrzanie patrzę na wszystko, co przeżyłam do dziś. Wszystko wymaga 10 razy większego zaangażowania, ale nie jest niemożliwe... Ludzie mówiący zapewne w dobrej wierze, że coś jest zupełnie niemożliwe robią niesamowitą krzywdę takim osobom, jaką kiedyś ja byłam.