Inne
garageband na macu- zmienianie tonacji podkładów muzycznych
Started by jaga1998
25 posts
last post 3 years ago
Page 1 of 2
Witam. Czy komóś się udało zmienić tonację podkładu w garageband na macu. Jeżeli tak to w jaki sposób. Jak to w ogóle ugryźć?
Z góry dzieki
Hej. Co prawda dawno nie korzystałem z garagebanda na macu, ale pamiętam, że kiedyś udało mi się to osiągnać. Zabij, ubij, nie pamiętam jak. Może jutro odkurzę mojego starutkiego macbooka, i zobaczę, co się da zrobić.
Inna sprawa, że zarówno garageband i logic są jak dla mnie tak nie logiczne, że ostatecznie odpuściłem zabawę na rzecz reapera. ALe niestety do tego ustrojstwa nie dostajemy żadnych instrumentów w gratisie i wszystko trzeba sobie osobno ogarniać. Zdaję sobie sprawę, że może to być trochę uciążliwe. Bo brzmienia dodawane w gratisie do logic i garagebanda są odwrotne do braku logiki w interfejsie tych że wyżej wymienionych ;)
to prawda, garageband ma troszkę dziwnawy ten interface, ale po kilku próbach idzie to ogarnąć jakoś w miarę. Byłabym wdzięczna, gdyby ci się udało na nowo rozkminić jak to zrobić.
pozdrawiam
Nic nie obiecuję, ale spróbuję to ogarnąć w najbliższym czasie.
Przy okazji zapytaj na forum applevis. tam jest dużo niewidomych z zagranicy, którzy korzystają i myślę, że znajdzie się ktoś, kto ci pomoże.
ok, jak narazie poczekam na twoją odpowiedź, jak ci się nie uda tego ogarnąć, to wtedy tam napiszę.
A co do interfejsu, to mnie zakuło jeszcze bardziej, kiedy się okazało, że można zrobić rozbudowaną aplikację, z w miarę intuicyjną obsługą. takim moim przykładem z własnego podwórka jest program djay, któy mimo ogromu możliwości jest cholernie łatwo przyswajalny.
Nie wiem, czy jutro do tego siądę, bo wyjeżdzam, ale myślę że maxymalnie do przyszłego tygodnia spróbuję ogarnąć temat.
no to żeczywiście :)
ok to z góry dzięki
Główny problem tych programów tochowanie wszystkiego w grupy, a w tych grupach następne grupy, a potem, żeby było ciekawiej, jeszcze więcej grup. Trzeba mieć chyba umysł szahisty, żeby to jakoś sensownie ogarnąć. Choć może przesadzam, bo znam osobiście takie jednostki, którym się jakoś udawało na tym pracować ;)
to prawda, jak to z początku zobaczyłam, to nie wiedziałam jak to ugryźć w ogóle i co to w ogóle ma być? Ale potem to ogarnęłam tak troche z grubsza i zorientowałam się, że to jest grupa na grupie grupą pogania, hehe.
bardzo dużą rolę odgrywają tutaj skróty klawiszowe, wiem, że do niektórych operacji są przypisane.
Tyle, to ja też wiem. Ale do dzisiaj nie ogarniam, jak tam co kolwiek przyciąć, wstawić jakiś region, etc.
To już lepiej zrobiony pod tym względem jest jak dla mnie protools, który przez to, żę jeszcze do nie dawna nie miał wygodnie ogarnialnych tak prostych rzeczy jak przemieszczanie się po ścieżkach w projekcie, był uznawany przez niektórych za zło konieczne. Ale teraz podobno już gadatliwość ścieżek nieco wzrosła.
W każdym dawie jak nie posmarujesz skrótami, to dalej nie pojedziesz :)
Ale w takim reaperze, jak czegoś zapomnę, to otwieram sobie action list, wpisuję czynność, którą chcę wykonać i mam od razu do niej skrót klawiszowy, o ile taki został przypisany. Ewentualnie idę do menu, bo tam większość opcji jest wywalona.
I żeby nie było. W żadnym razie nie zniechęcam do uczenia się/korzystania, zresztą, nie po to ten wątek powstał. Po prostu chciałem podzielić się własnymi doświadczeniami. tak przy okazji :)
no to ja też jeszcze muszę rozgryźć pracę ze ścieżkami tam np. właśnie przycinanie i wgl, bo tego też nie mogłam jakoś obczaić. Nad tym programem trzeba posiedzieć, bo tam jest zawile właśnie. szkoda, że nikt jeszcze nie zrobił jakiegoś polskiego podcasta na temat garageband, bo to by wiele wyjaśniło.
tak, wiem, ale reaper wydaje się bardziej taki do ogarnięcia, też go trochę posmakowałam, jednak garageband też mnie bardzo zainteresował.
bez skrutów ani róż :)
no i o reaperze były podcasty na tyflopodcaście i to wiele ułatwiło też
Wszystko też zależy od tego, czego kto używa. Ja zaczynałem na reaperze, używając go jako host vst wtyczki kompresora do audycji w radiu ;)
Ale przy okazji liznąłem sobie jakieś podstawy edycji :)
Garagebanda ogarniałem zupełnie hobbystycznie, kiedy to parę lat temu zajarałem się tym, że istnieje coś tak wspaniałego, jak komputery z nadgryzionym jabłuszkiem :)
Nawet chciałem sobie na poczet tego kupić jakąś klawiaturkę midi. Ale potem okazało się, że mam wpełni dostępny soft do bawienia się w dja, no i jakoś tak nauka poszła w odstawkę ;)
A z reapera korzystam do dzisiaj.