@Nuno współczuję. Jeśli będziesz faktycznie chciał iść do weterynarza to pamiętaj jedynie, żeby zabrać swój czysty podkład. Nam to poradziła hodowczyni, bo po prostu chodzi o to, żeby kot nie miał do czynienia z powierzchnią stołu, a potem z siebie nie zlizywał cholera wie czego. Generalnie jeśli nic złego się nie dzieje to weterynarzy lepiej unikać szczególnie, że Ty masz kota z tego co pamiętam małego, a on ma jeszcze słabą odporność, ale oczywiście, jeśli coś Cię faktycznie w jego zachowaniu będzie niepokoiło, to ja bym dla świętego spokoju poszedł z nim do lekarza. P. S. Jak dobrze pamiętam, to Ty też masz Ragdolla. Pierwsze co ja bym zawsze zrobił w takiej sytuacji to zapytał hodowcę o poradę. To ludzie doświadczeni, którzy nie jedno widzieli i mogą mieć ogólne rozeznanie, czy mogło się kiciusiowi coś stać, znacznie większe, niż my tutaj.
Dokładnie. -- (midzi): @Nuno współczuję. Jeśli będziesz faktycznie chciał iść do weterynarza to pamiętaj jedynie, żeby zabrać swój czysty podkład. Nam to poradziła hodowczyni, bo po prostu chodzi o to, żeby kot nie miał do czynienia z powierzchnią stołu, a potem z siebie nie zlizywał cholera wie czego. Generalnie jeśli nic złego się nie dzieje to weterynarzy lepiej unikać szczególnie, że Ty masz kota z tego co pamiętam małego, a on ma jeszcze słabą odporność, ale oczywiście, jeśli coś Cię faktycznie w jego zachowaniu będzie niepokoiło, to ja bym dla świętego spokoju poszedł z nim do lekarza.
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie na siłę, jest takie przysłowie przezorny zawsze ubezpieczony. Poza tym kot jest takim stworzeniem, które nie daje żadnych praktycznie sygnałów, że coś jest z nim nie tak. Jeśli już je daje, to jest naprawdę źle. Być może w tym przypadku jest inaczej, ale zbadać nie zaszkodzi, ale to jest tylko moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgadzać. -- (misiek): Tak i na siłę w zwierzaku szukać chorób. Skoro się bawi i jje normalnie to wszystko jest ok.
--
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
zapytam się głupio, bo się nie znam, ale poco i dla czego jest dla kotów fontanna? -- (grzegorzm): Koty dzisiaj dostały w prezęcie nową fontannę, bo stara się zepsuła. Jeden z nich chyba nie zauważył, że to nowa.
Mówi się, że kot lubi pić wodę, która nie stoi w misce tylko jest płynąca, wtedy jest większa szansa, że kot będzie pił ją, ponieważ z piciem wody u kotów jest problem, nie bardzo chcą. W fontannie woda płynie, czyli jest w ruchu a kot na ruvh reaguje ze względu na to, że jest łowcą więc lepiej widzi coś co się rusza niż coś co jest nie ruchome i taka woda go interesuje. -- (adelcia): zapytam się głupio, bo się nie znam, ale poco i dla czego jest dla kotów fontanna? -- (grzegorzm): Koty dzisiaj dostały w prezęcie nową fontannę, bo stara się zepsuła. Jeden z nich chyba nie zauważył, że to nowa.
aaaaaaaaaaaa w ten sposób, dziękuję za wytłumaczenie.
- (grzegorzm): Mówi się, że kot lubi pić wodę, która nie stoi w misce tylko jest płynąca, wtedy jest większa szansa, że kot będzie pił ją, ponieważ z piciem wody u kotów jest problem, nie bardzo chcą. W fontannie woda płynie, czyli jest w ruchu a kot na ruvh reaguje ze względu na to, że jest łowcą więc lepiej widzi coś co się rusza niż coś co jest nie ruchome i taka woda go interesuje. -- (adelcia): zapytam się głupio, bo się nie znam, ale poco i dla czego jest dla kotów fontanna? -- (grzegorzm): Koty dzisiaj dostały w prezęcie nową fontannę, bo stara się zepsuła. Jeden z nich chyba nie zauważył, że to nowa.
i teś maś pewnie lepsze powietrze w mieszkaniu, głownie latem. -- (grzegorzm): Kot woli pić wodę, która jest w ruchu czyli nie taką stojącą w misce tylko właśnie z fontanny bo tam ona płynie.
@Grzegorzm, no i jak, faktycznie piją? U nas Freddie w prawdzie jest tylko na mokrej karmie, ale gdyby zechciał pić więcej wody to przecież tylko lepiej dla niego, więc pewnie fontanna też się pojawi.
Jeden napewno, co do drógiego to nie mam pewności bo trudno nam za obserwować, ale chyba tak. Na wypadek mają jeszcze wodę w miseczce a jak ostatnio wyjeżdżaliśmy na kilka dni i okazało się, że woda w fontannie się zkończyła i była wymieniana tylko z miseczki to ten jeden jak wymieniłem w fontannie to dużo pił czyli okazało się, że z miseczki nie pije w ogule.-- (midzi): @Grzegorzm, no i jak, faktycznie piją? U nas Freddie w prawdzie jest tylko na mokrej karmie, ale gdyby zechciał pić więcej wody to przecież tylko lepiej dla niego, więc pewnie fontanna też się pojawi.
Kiedyś muszę na grać jak jeden kot aportuje obecnie takie nakładki, które znajdują się pod korkami butelek. Kiedyś aportował piłeczkę, ale jakoś teraz woli kawałek plastiku. -- (adelcia): słuchajcie, a może macie gdzieś może już nawet gdzieś naeltenie wystawialiśćie nagrania waszych mróczkow?
--
This site uses cookies to enhance your experience.