Wątki archiwalne

Księga zażaleń 06.07.2022-01.03.2023

Started by Zuzler 1579 posts last post 3 years ago Closed Page 71 of 79

#1401

U mnie było to samo z Samsungiem, aż zdechł całkowicie.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#1402 3 likes

Jak ja nie lubię, gdy nie ma się szacunku do młodych, do ich siły, werwy, zacięcia i młodości, neguje się ich opinie i nie szanuje zdania i doświadczenia, jakie zdobyli podczas żmudnej obserwacji i własnych zmagań... Linduś, przykro mi, ale to prawda. To młodzi robili przełomy i wynajdywali proch, nie starzy. :(
-- (skrzypenka):
Jak ja nie lubię, gdy gówniarzeria nie ma szacunku do trochę starszych od siebie i wypowiadają się w sprawach, o których pojęcia nie mają. Ledwo studia skończyli, ba, może nawet nie skończyli, rynku pracy nie liznęli, ale są wszechwiedzącym na wszystkie tematy tego rynku pracy i rozum pozjadali w wypowiedziach na wszystkie tematy.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1403 11 likes

A ja nie lubię wiecznych wojen pokoleń. Niby każdy to przechodził, a od setek lat jest dokładnie tak samo.

#1404

Jula, ja nie o was, o moich koleżankach z roku, które słuchaj mają kasy w cholere, nie wiedzą, ile ich rodzice płacą za studia, a wypowiadają się na wszystkie tematy i chcą przegadać każdego.

-- (Julitka):
Jak ja nie lubię, gdy nie ma się szacunku do młodych, do ich siły, werwy, zacięcia i młodości, neguje się ich opinie i nie szanuje zdania i doświadczenia, jakie zdobyli podczas żmudnej obserwacji i własnych zmagań... Linduś, przykro mi, ale to prawda. To młodzi robili przełomy i wynajdywali proch, nie starzy. :(
-- (skrzypenka):
Jak ja nie lubię, gdy gówniarzeria nie ma szacunku do trochę starszych od siebie i wypowiadają się w sprawach, o których pojęcia nie mają. Ledwo studia skończyli, ba, może nawet nie skończyli, rynku pracy nie liznęli, ale są wszechwiedzącym na wszystkie tematy tego rynku pracy i rozum pozjadali w wypowiedziach na wszystkie tematy.

--

--
Große Operndiva?

#1405 1 like

Po prostu, jak ich słucham, to źle się robi, nic im nie mówię, bo nie będę się kłócić, ale to po prostu moje obserwacje. Mam taką dziewczynę na roku, która chodziła do samych szkół prywatnych, w życiu ani grosza nie zarobiła, a wszystkie rzumy świata pozjadała. Ba, kreuje się na taką świetną instrumentalistkę i śpiewaczkę, która chodziła do szkół muzycznych prywatnych, a tak na prawdę to nie umie zagrać prostego utworu na pianinie z nut, to mnie jakoś zdenerwowało. Mówi jej wykładowczyni, że ma problem z emisją głosu, to umie jej powiedzieć w oczy, że pani się myli i nie prawda. :D
Große Operndiva?

#1406 1 like

O, albo inna, mamy tę dyrygenturę, ona mówi: "przecież to łatwe, patrzcie", a łatwe nie było, bo każda się męczyła, a potem tylko tej, która mówiła, że to łatwe, nie było na egzaminie. :D
Große Operndiva?

#1407 6 likes

Ale to ne ma nic wiek do tego, tylko debilizm wrodzony, że tak powiem.
po co mi sygnatura?

#1408

Masz racje, ja z rospędu napisałam tak, bo prawie wszystkie młodsze są ode mnie, poza jedną, stąd tak, no i trochę w nerwach napisałam, bo tak się na tym messengerze przechwalały, tak przegadywały jedna drugą, że musiałam tu napisać. :D

-- (papierek):
Ale to ne ma nic wiek do tego, tylko debilizm wrodzony, że tak powiem.

--
Große Operndiva?

#1409

Ciulowy to stan, gdy czekasz, oczekujesz, w zasadzie wszystko masz po swojej stronie, w zasadzi jesteś pewien swoich kompetencji, możliwości, i takich tam, a mimo to przeżywasz, jakbyś conajmniej nadusił nie ten, dotykowy przycisk w losowaniu do "milionerów" więc tylko patrzysz, mając nadzieję, że tym razem nie wybuchnie.
Moment to tyleż wzmacniający człowieka co ch**jowy.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT

#1410

Ano, coś w tym jest.

-- (EugeniuszPompiusz):
Ciulowy to stan, gdy czekasz, oczekujesz, w zasadzie wszystko masz po swojej stronie, w zasadzi jesteś pewien swoich kompetencji, możliwości, i takich tam, a mimo to przeżywasz, jakbyś conajmniej nadusił nie ten, dotykowy przycisk w losowaniu do "milionerów" więc tylko patrzysz, mając nadzieję, że tym razem nie wybuchnie.
Moment to tyleż wzmacniający człowieka co ch**jowy.

--
Große Operndiva?

#1411

A podobno nikt nie rodzi się debilem.
-- (papierek):
Ale to ne ma nic wiek do tego, tylko debilizm wrodzony, że tak powiem.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#1412 1 like

Dobrze, więc wyuczony lub nie oduczony.

#1413 1 like

A no, to zawsze. :D I to się nie zmienia, choć mijają pokolenia...
-- (tomecki):
A ja nie lubię wiecznych wojen pokoleń. Niby każdy to przechodził, a od setek lat jest dokładnie tak samo.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1414

A no widzisz, od razu inaczej się słucha. Gówniary z przerostem kasy nad ambicją i czymkolwiek innym. Bez uogólniania i od razu jasno wiadomo, o co chodzi. Współczuję. :(
-- (skrzypenka):
Po prostu, jak ich słucham, to źle się robi, nic im nie mówię, bo nie będę się kłócić, ale to po prostu moje obserwacje. Mam taką dziewczynę na roku, która chodziła do samych szkół prywatnych, w życiu ani grosza nie zarobiła, a wszystkie rzumy świata pozjadała. Ba, kreuje się na taką świetną instrumentalistkę i śpiewaczkę, która chodziła do szkół muzycznych prywatnych, a tak na prawdę to nie umie zagrać prostego utworu na pianinie z nut, to mnie jakoś zdenerwowało. Mówi jej wykładowczyni, że ma problem z emisją głosu, to umie jej powiedzieć w oczy, że pani się myli i nie prawda. :D


--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1415 5 likes

Kurde, o niewidomych mówi się, czasem słusznie, że fleje, że gorzej pewne rzeczy robią itp. Ja prdl, miałam przez weekend grupę, nomen omen, trojga młodych widzących i takiego syfu, jaki oni po sobie zostawili, ja nigdy i nigdzie bym nie zrobiła.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#1416

Polać jej!
ENFP

#1417

Ano właśnie, bo ja w nerwach i źle się wyraziłam w ogólnym pośpiechu. :D
Ale pocieszam się, że niedługo koniec, naszczęście to ja się z nimi w polemikę nie wdaję, bo nie ma po co, tylko
z boczku obserwuję.

-- (Julitka):
A no widzisz, od razu inaczej się słucha. Gówniary z przerostem kasy nad ambicją i czymkolwiek innym. Bez uogólniania i od razu jasno wiadomo, o co chodzi. Współczuję. :(
-- (skrzypenka):
Po prostu, jak ich słucham, to źle się robi, nic im nie mówię, bo nie będę się kłócić, ale to po prostu moje obserwacje. Mam taką dziewczynę na roku, która chodziła do samych szkół prywatnych, w życiu ani grosza nie zarobiła, a wszystkie rzumy świata pozjadała. Ba, kreuje się na taką świetną instrumentalistkę i śpiewaczkę, która chodziła do szkół muzycznych prywatnych, a tak na prawdę to nie umie zagrać prostego utworu na pianinie z nut, to mnie jakoś zdenerwowało. Mówi jej wykładowczyni, że ma problem z emisją głosu, to umie jej powiedzieć w oczy, że pani się myli i nie prawda. :D


--

--
Große Operndiva?

#1418 4 likes

Ja już dawno się przekonałem, że bycie fleją w ogóle nie korelue ze wzrokiem.
Jak ktoś ma potrzebę czystego miejsca, to bez względu na wzrok i nie działa tu zależność, że jak nie widać, to olać.
Znam wiele widzących osób i bardzo dobrze widzą syf, ale mają w niego wyje***
Znam też paru niewidomych, co syfu widzieć nie mogą, przynajmniej nie wszędzie, ale mają takiego fioła na punkcie czystości, że specjalnie będą go szukać, żeby znaleźć i się go pozbyć.
Także ten, bardziej tu ma znaczenie nasze poczucie estetyki. :D

-- (Julitka):
Kurde, o niewidomych mówi się, czasem słusznie, że fleje, że gorzej pewne rzeczy robią itp. Ja prdl, miałam przez weekend grupę, nomen omen, trojga młodych widzących i takiego syfu, jaki oni po sobie zostawili, ja nigdy i nigdzie bym nie zrobiła.

--
po co mi sygnatura?

#1419 4 likes

No ale istnieje jakaś kultura. Jak się jest w gościnie, to wypada zadbać o porządek nieważne, czy się widzi, czy nie; czy się nie toleruje syfu, czy on nie przeszkadza. :)
A w tym przypadku goście pojechali w niedzielę, a dzisiaj, we wtorek, kolejne rzeczy wyszły.
#StandWithUkraine

Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.

#1420 2 likes

No niestety. W sensie tak, pozostawić jakiś brudny kubeczek, zmiętą pościel czy coś, to jedno, ale serio trzeba być fleją, żeby rozsypać widocznie na ziemi i stole tyle makaronu, co im się udało. Nawet ja, nie widząc, bym tak nie zrobiła. Już nie mówiąc o tym, że nie sprzątnęli po prostu po sobie. I udało im się przypalić garnek, czego ja nie osiągnęłam przez 5,5 roku mieszkania tutaj. xd
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!