Wątki archiwalne

Księga zażaleń 06.07.2022-01.03.2023

Started by Zuzler 1579 posts last post 3 years ago Closed Page 63 of 79

#1241 2 likes Edited

Obiektywnie to mam się z czego pewnie cieszyć. Subiektywnie... A idź pan w chuj. :(

#1242 Archived

O, jak mi kurrrrrrr zimno!

#1243

a co się stało?

-- (Agata.d):
Albo to ja jestem dziwna, albo ludzie w okół mnie, ale jest to smutne w obu przypadkach.

--
Große Operndiva?

#1244

Uuu, a to czemu?

-- (Zuzler):
Obiektywnie to mam się z czego pewnie cieszyć. Subiektywnie... A idź pan w chuj. :(

--
Große Operndiva?

#1245 1 like

Dyrygenturo, nie lubię cię, za półtora tygodnia może, ale to może będę miała z tobą spokój kochana.
Licka pisać też mi się nie chce i zbiesiłam się w tym studiowaniu, ale sesja mi się kończy za półtora tygodnia, tylko 4 egzaminy.
Große Operndiva?

#1246

Nie dość, że spóźniłem się do roboty, bo regio poraz kolejny postanowiło sobie wypaść z rozkładu, to jeszcze po samej pracy jestem potwornie zmęczony. Najlepsszą rzeczą w dzisiejszym dniu była chyba pizza, którą dostałem na przywitanie wbijając do bióra. Ale jak bym się nie spóźnił, było by jeszcze ciepłe :/

#1247 1 like

Cały dzień bez prondu w temperaturze 12 st.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#1248 Archived

Obudził mnie katar, gardło i łeb. Witaj, zasrany wirusie. :(

#1249 2 likes Edited

Dzień bez prądu to wcale nie dzień stracony.

#1250

W takim razieżyczę. ja też jestem dziwny, ale wiesz co? Dobrze mi z tym, czego i Tobie
-- (Agata.d):
Albo to ja jestem dziwna, albo ludzie w okół mnie, ale jest to smutne w obu przypadkach.

--

#1251

Czego i tobie życzę miało być, ale mi się kursor rozjechał.

#1252

Wyniki mam dość słabe i czuje się średnio. :(
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#1253

A czy ja napisałem, że dzień stracony, ale wiesz, w temperaturze 12 st tak jakby wszystkiego się odechciewa.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#1254

nie dziwię się, bo to nawet ciepła herbatka nie pomaga :(

-- (misiek):
A czy ja napisałem, że dzień stracony, ale wiesz, w temperaturze 12 st tak jakby wszystkiego się odechciewa.

--
Große Operndiva?

#1255

O ciepłej herbatce to sobie mogłem tylko po marzyć, bo i w czym ją zrobić.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#1256 2 likes

Takiego tłumu w trollejbusie jeszcze nie widziałem nigdy. I dla czego nie jechałem taksuweczką? Mało tego, dziś będzie zebranie, a jutro pójście do kina, i to drugie było by dobrze, gdyby nie fakt, że idę tam, aby poustawiać urządzenia do deskrypcji, a nie pooglądać film. Its tajm to kawa, inaczej kogoś uduszę.

#1257 Edited

Trzeba być albo nieogarniętym, albo zmęczonym, żeby podczas ładowania odłączyć listwę od kontaktu. I teraz będę musiała czekać, aż słuchawki mi się naładują. Ożesz kurcze.
Give me a sign.

#1258 4 likes

Pierdzielone dziury wypełnione wodą. Cały but i skarpeta mokra.

#1259 1 like

Lewe ucho prawie całkowicie zatkane. Ja piętrolę! A pracować trzeba. :/

#1260

Współczuję. Wiem jak to jest.
Give me a sign.