-- (Paulinux): A ja mam remont kibla :/ Ani się umyć, nawet wody nie ma u nas w domu obecnie. Wszystko porozpieprzane, bo trzeba było wymienić rury. Wszędzie syf tak sakramencki, że moja samodzielność obecnie ociera się o granice niebytu.
Musze trzydziestego iść do pracy i to tylko na 5 godzin. Przez to musze jutro wracać do Wawki, a potem czeka mnie dłuższe wolne, bo w pracy remont, więc musze wracać specjalnie jutro, żeby na ten jeden dzień być w pracy. Gdyby nie to to bym była dzień dłużej w domu rodzinnym. Czemu oni nie mogli dać tego dnia komuś kto nie wyjeżdża na święta poza Warszawe? Wszak są takie osoby. Nie myślą ci twórcy grafików w tej mojej pracy. W dodatku styczeń mi zawalili robotą. Chyba uznali, że skoro jest wolne na początku to trzeba dowalić całą reszte. Echch i jak tu się nie żalić?
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Czekam na przesyłkę i ona powinna ostarczona być od firmy kurierskiej UPS, ale kurcze, jeste problem, sprzdawca mi ją wysłał, skreena mam z tego, że posłał, ale nawet do tego UPS, nie mogę przecież zadzwonić, bo nie dostałam numeru przesyłki, a bez tego się nic nie dowiem, to co teraz kurde?
Wysyłając kurierem powinien podać Twój nr telefonu i w przypadku nadania paczki powinnaś otrzymać powiadomiene o nadaniu tej paczki więc coś jest nieteges
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Już się wyjaśniło i udało się paczkę odzyskać, kurier, zamiast dostarczyc do domu, to z zostawił ją w punkcie odbioru, w paczkomacie. Ech.
-- (Numernabis): Wysyłając kurierem powinien podać Twój nr telefonu i w przypadku nadania paczki powinnaś otrzymać powiadomiene o nadaniu tej paczki więc coś jest nieteges
@Skrzypenka i to jest w tym "najlepsze", zostawiają w punkcie odbioru, a nie zamieszkania i nawet nie fatygują się poinformować odbiorcę o tym fakcie, poleżałaby tam 2 dni i odjechałaby i potem szukaj przesyłki, też tak mieliśmy z synem, zamiast do domu zostawił w punkcie odbioru i nie dostaliśmy powiadomienia. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Ano właśnie, jeszcze przecież zapłaciłam za to, by mi dostarczyli, ech.
-- (Numernabis): @Skrzypenka i to jest w tym "najlepsze", zostawiają w punkcie odbioru, a nie zamieszkania i nawet nie fatygują się poinformować odbiorcę o tym fakcie, poleżałaby tam 2 dni i odjechałaby i potem szukaj przesyłki, też tak mieliśmy z synem, zamiast do domu zostawił w punkcie odbioru i nie dostaliśmy powiadomienia. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Ktoś mi bardzo życzył, :D bardzo, żebym się w drugi Dzień Świąt nie męczyła. :) I pożyczył. Całe Święta w łóżku, ból łba, że leki nie pomagały, oczy chciały wyjść z orbit, a żeby było śmieszniej, wczoraj się strułam jakimiś zasranymi uszkami... :) Nie mam siły. Nie mogę dojść do siebie, katar męczy, a końca nie widać. A mam w huk roboty, którą sobie sama wymyśliłam. :(