Jakie łóżko wybrać?
Back to Inne#41 pates
No chodzi mi właśnie o ten styl poprostu. U nas w domu stoi takie coś, że jest normalna piętrówka, plus wysuwka od dołu.
#42 Monia01
Chyba nie o to chodzi
🇺🇦 🇵🇱
#43 Agata.d
Takie coś też znam, nie lubię tego, śpi się w tym jak w trumnie. W tej dolnej części.
#44 DJGraco
Ja mam stelaż z materacem sprężynowym. Wcześniej miałem piankowy, ale po 10 latach się totalnie wyleżał tj był nie równomiernie miękki, w jednym miejscu był twardszy, w innym miększy no i generalnie się już źle na czymś takim spało. Zrobiłem upgrade do materaca sprężynowego tzw wielokieszeniowego, że każda sprężyna jest umieszczona w osobnej kieszonce, są mniejsze niż standardowe bonel no ijest ich więcej, i są pod dość grubą warstwą pianki poliuretanowej. Jak się na tym kokoszę to czuć czasami takie pyk, że sprężyna się zapada, ale nie jest to uwieranie. Po prostu taka specyfika materaca. Ale wysypiam się na tym i jest cudownie, więc jak dla mnie to dobry wybór. Co do tapczanów to ja mam mieszane odczucia, bo spałem na takich, na których się wysypiałem oraz na takich, które były okropne. Ten co jest w pokoju Patesa to w moim odczuciu to nawet nie ma czego porównywać do mojego materaca. Sprężyny mocno wychodzą na wierzch, jak się przewracać to czuć nieprzyjemne pykanie i ogólnie takie sobie jest.
Ale ja na ogól nie wybrzydzam, tylko tutaj opinie dałem co ja lubię a czego nie lubię, więc tam urazy do mnie nie miej Pates.
#45 pates
Spokojnie, ja tam lubię jak się prawdę prosto z mostu daje, bez zbędnego słodzenia. Ja np nie lubię zbyt miękkich łóżek, a materace są dziwne.
#46 DJGraco
No to zobaczymy co powiesz o moim jak przyjedziesz hehe.
#47 markus1234
Jeśli chodzi o mnie, to na początku miałem łóżko wysuwane, nad tym łóżkiem była szafka na rzeczy. Niewygodnie się spało na nim, bo było twarde.
Później miałem półkotapczan, był nawet wygodny, ale niestety sprężyny wyłaziły, więc to takie niezbyt fajne.
Obecnie mam tapczan, który jest dosunięty do ściany, jest podnoszony. Podnosi się obie części, tą, gdzie jest głowa, i tą, gdzie leżą nogi. Trzyma się on na sprężynach, gdy się go podniesie. Po podniesieniu jest miejsce na pościel i inne rzeczy. Jest bardzo wygodny, trochę twardawy, ale da się na nim spać. Także takie tapczany bym polecał.
Z wersalkami mam niemiłe wspomnienia, bo są niewygodne, i się zapadają.
#48 misiek
Dokładnie taki tapczan miałem i po kilku latach zwyczajnie się podarł i zaczęły wyłazić sprężyny i druty.
#49 iwkan
Jeśli chodzi o mnie to ja też mam problem z łużkiem. Przede wszystkim musiałoby być regulowane, jeśli chodzi o wysokość, bo przy opuchniętych nogach nieraz mi jest ciężko położyć je na łużku. No i plecy i głowa czasami też muszę mieć wyżej. Poza tym ostatnio chyba mam jakąś ogólną nadwrażliwość bo samo leżenie na wersalce sprawia mi ból. Zupełnie nie mam pojęcia jakie łużko w tym wypadku mogłoby być dobre dla mnie.
#50 Agata.d
Może jakieś bardziej ergonomiczne z typu specjalistycznych? Radzę też zakupić poduszkę ergonomiczną pod głowę. Pomaga przy problemach z kręgosłupem/
#51 MarOlk
Chyba łóżka rehabilitacyjne mają regulację wysokości i możliwość podnoszenia zagłówka.
#52 Zuzler
Mają. Mając orzeczenie, można takie cudeńko wypożyczyć, płacąc nawet nie jakieś tragiczne kwoty.
#53 iskierka1983 Archived
Nie wiedziałam, że tak się nazywają te łóżka.
Spałam na takich dwókrotnie, raz na dwuosobowym, raz na jedno osobowym i powiem tak.
Gdybym miała większy i inaczej trochę umeblowany pokój, kupiłabym sobie takie jednoosobowe, bo bardzo fajnie mi się na nich spało, nie chrapałam nawet, nie musiałam używać jaśka, wystarczyła poduszka.
Niestety mam zwykłą wersalkę, która już się zapada. Przedtem miałam jeszcze w pokoju wersalkę taką komunistyczną, pamięta czasy taty kawalerki chyba i w sumie jeszcze działa, tylko skrzynia na pościel jest już trochę zniszczona.
Jakbym miała sobie wybierać łóżko, to wybrałabym najprostrze ze stelażem i materacem, najlepiej twardym.
-- (midzi):
Jeśli o kontynentalne chodzi, to podrzucam opis:
https://ladnydom.pl/lozko-kontynentalne-co-to-jest-budowa-zalety-wady
--
#54 iwkan
A wrócę jeszcze do wersalek prl-owskich bo miałam chyba nietypową w domu. Była też rozkładana,ale pościel wkładało się pod drugą połówkę. żeby ją rozłożyć trzeba było pierwszą odsunąć od ściany, uklęknąć na niej, by wyjąć pościel. Następnie drugą przewrócić do pozycji leżącej (była na sprężynie czy jakimś bolcu) i pierwszą dosunąć do niej. . By ją złożyć, trzeba było połówkę przy ścianie otworzyć, czyli pprzewrócić do pozycji pionowej, włożyć pościel i dosunąć doniej pierwszą, która zawsze stała na nóżkach. To był "wechikół" 🙂
#55 markus1234
Po 6 latah używania mój tapczan, o którym pisałem w tym wątku, się trochę zepsuł. Mianowicie metalowe części się wygięły, i trochę słabo się trzyma ta część, gdzie były nogi. I nie chce się prawa część domykać do końca.
Dlatego od dzisiaj mam nowe wyro. Jest to tapczan, który ma część przylegającą do ściany, dzięki czemu nic nie będzie mi wypadać z łóżka. I ma jeszcze taki tyłek, który pujdzie w stronę biurka z komputerem. Jakoś jak się kładę, to lubię mieć głowę przy oknie. Próbowałem spać mając nogi w stronę miejsca, gdzie jest okno, a głowę w stronę biurka, ale mi było trchę niewygodnie, bo miałem ścianę po prawej ręce, a nie po lewej.
Było w tym sklepie, gdzie wybierałem wyrko, takie łóżko z szufladami. Na początku byłem zdecydowany na to łóżko z szufladami, ale miałem lekkie obawy, czy nie będę pukał głową o drewnianą deskę, która była jednocześnie nogą tego łóżka. I po długim namyślaniu się zdecydowałem się na tapczan, który już nie jest otwierany na sprężynach, tylko, jak mi to tata opisywał, ma siłowniki, i jest otwierany od boku. Mam nadzieję, że wytrzyma mi przez 6 lat.
#56 iwkan
To napisz jak się na nim spało. Czy było wygodne?
#57 markus1234
Łóżko było bardzo wygodne, lepsze niż poprzedni tapczan. Przede wszystkim nie było twarde.