Długoterminowo to minimum 5 lat. Stracić można na wszystkim, jeśli się ma podejście, że zawsze wszystko rośnie to drobny spadek rzędu 3% będzie powodował straty. Istnieje możliwość, jak jest się na tyle naiwnym, żeby sprzedać coś po spadku 10% gdzie historia pokazywała, że spadki rzędu 50% w ciągu dnia nie są niczym dziwnym. A czytanie to podstawa i to przynajmniej przez pół roku zanim się zacznie inwestować, a później regularnie przez cały czas inwestycji.
-- (cinkciarzpl): Co to znaczy na długi termin? Np. Na 10 lat? Ja tam znam kogoś kto na Amazonie stracił. Durnotę zrobił moim zdaniem, ale tak to jest, jak się ktoś bawi w chazard. Kryptowaluty? Może. Trzeba jednak brać pod uwagę potworną zmienność a w związku z tym gwarantowany zawał a co za tym idzie możliwość oddania ich przez ciebie bardzo szypko oczywiście ze stratą. Otwórz rachunek maklerski w aliorze czy innym banku, my polecamy z Balteamem z uwagi na dość dostępną app, poczytaj z czym to się je, zacznij czytać wiadomości gospodarcze o inwestowaniu ale i o giełdzie jako takiej ja polecam kanały analizy live na yt, blog prezesa, z klasycznych kanałów tv Biznes24. Na począte wrzuć na rachunek tysiąc i obracaj tylko tym tysiącem, oswajaj się z niefajnymi sytuacjami, poznaj swoje granice. Polska ma też tę zaletę, że pit zostanie wypełniony za ciebie, nie musisz się męczyć jak na modnych zagramanicznych fintechach. Możesz też po prostu kupić jakiś etf lub zwyczajnie polski fundusz inwestujący w Chinach. Długoterminowo raczej ci się pomnorzy.
Mustafo, toć właśnie uświadamiam. Są tacy, co dla nich długo to 3 lata. :)
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
no to jak pięć lat, to jak pisałem złoto i bitcoin. I jakby co nadal nie jest to porada inwestycyjna. Internet jest pełen wiedzy, pooglądaj, poczytaj i wyciągnij wnioski. Jak by co to na youtube Phil Konieczny, Veto, Wideo Prezentacje. Żetelne źródła informacji.
Jeśli nie zamierzasz kupowaćw euro, to moim zdaniem stracisz tylko, prawie na pewno w przeciągu roku czy dwóch, no ale jak i tak gdzieś chcesz to wydawać, no to luz.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Właśnie to jest to, jak ludzie panikują i kupują cokolwiek czy sprzedają, to często jest to akurat najwyższa cena do kupna, lub najniższa n sprzedarz. Jak bym zarabiał w euro, to bym na bank teraz wymienił część na złotówki.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Taniej nie będzie, to nie chodzi o to aby zarobić, a aby uchronić kasę od utraty wartości. Jeśli nie euro i dolary to jeszcze złoto. Nie liczcie na to, że w czasie wojny złotówka będzie coś warta.
DOkładnie to mialam na myśli. Cieszę się, że ktoś to rozumie.
-- (mustafa): Taniej nie będzie, to nie chodzi o to aby zarobić, a aby uchronić kasę od utraty wartości. Jeśli nie euro i dolary to jeszcze złoto. Nie liczcie na to, że w czasie wojny złotówka będzie coś warta.
--
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
Taniej nie będzie to zależy kiedy, nie wiemy co będzie za kilka miesięcy, ale ja kupować nie zamierzam jak jest najdrożej od 20 lat, jeśli bym musiał euro wydawać, to bardziej bym to przemyślał, a tak to czekam, rok czy 2, nieduża różnica.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.