Kogo miał? W tedy, gdy zaczynali wyglądało to nieco inaczej. Nie było popularnych Polskich artystów i zdecydowanie łatwiej było się wybić nawet tym, którzy nie wiele potrafili. Popatrz na jakość pierwszych tracków różnych obecnie zapomnianych wykonawców na różnych nawet całkiem popularnych składankach. Peja po prostu robił to całkiem dobrze na 90s, a na lata 2000 to już bardzo dobrze i dlatego się utrzymał, nie zniknął ze sceny. W tedy, na początki rapu w Polsce łatwo było się gdzieś pojawić, ale ciężej utrzymać w jakiejś popularności. teraz albo się kupuje promocje, albo jest się niezauważonym, nawet jak ma się profesjonalny mastering, dobre bity i dobre teksty. Trzeba kombinować, bo połowa i tak słucha teraz poporapu, hiphopolo, na które tak kiedyś narzekała część raperów robiąca obecnie to samo xD.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
O tym poście, to sobie by można gdzieś kiedyś osobno pogadać, zeby nie robić offtopu, choćnadal uważam, że zdarzająsięwyjątki walczące z tą smutną regułą. Choć oczywiście ciężko jest sięwybijać w erze streamu. Znaczy niby łątwo, ale ciężko.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Jak łatwo się wybijać w erze wszystkiego tandetnego? Nie da się łatwo, bo łatwiej się słucha czegoś o niczym, niż czegoś, nad czym się może trzebaby głębiej zastanowić.
Nie chodziło mi o treść, tylko o sposób. Zdarzały się przypadki, że akurat ktośprzypadkowo kliknął / tiktok kogoś wywalił n główną, bo tak... a mówię o tiktoku, bo tam sięliczba followersów nic nie ma do algorytmu, albo mniej, niż na innych... I już ja nie chcę wchodzić w to, jak często się to zdarza, i czy to dobrze, czy nie dobrze, i jak to jest być skrybą, piszę tylko, że się zdarza. Tak naprawdę, oprócz hajsu, tozawsze się liczyło szczęście. Żebyś akurat w odpowiednim miejscu i czasie coś zrobił/ kogoś poznał, tego się raczej nie przewidzi. Znaczy owszem, jasne, w erze kupowania promocji bardziej, niż jej robienia, to możesz przewidzieć, że będziesz miał dużo kliknięć. Ale czy coś będzie hitem w umysłach ludzi,czy zostaniesz na dłużej, to jużtrzeba sobie chyba jednak wypracować własną pracą też. To też zależy, kto co chce i mówię, to jest długa gadka nie na ten wątek raczej.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Tak, ja wiem, że wcześniej było lepiej, ale czy takiego Betowena po wsiach słuchali? Ile osób z miast go słuchało? Tego drugiego akurat nie wiem. Mamy algorytmy youtubowe, jak ktoś poczyta jak zwiększyćzasięgi, to już ma +10 do promocji. Jak ktoś kiedyś nie był bogaty i sobie tworzył zajebiste kawałki, to miał z milion razy mniejszą szansę na wybicie się. Teraz dużo więcej osób nagrywa, to i konkurencja mocna, ale i więcej niż kiedykolwiek można zarobić na rynku. Oczywiście najwięcej zarabia góra, ale jest z czego kapać do dołu :P
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
No, więc coś ode mnie. Montaż pewnego opowiadania. Ogólnie z samego montażu lektora jestem zadowolony, ale z realizacji tego tak nie za bardzo. Było to nagrywane w ogóle w nie zaadaptowanym pomieszczeniu to po pierwsze, reżyserki żadnej tam tymbardziej nie było, ponadto mikser, do którego szedł sygnał nie wspierał 24 bit! Ale cóż jak to mówią co się lubi to się ma a porządnego interfaceu audio niestety nie mamy w naszym domu kultury, bo tam się bardziej na koncertach skupiają. Ale człowiek, z którym to realizowałem zamierza zebrać jakieś fundusze na lepszy sprzęt i zrobienie jakiegoś studia, ale pierun wie kiedy to będzie. Również dysponowałem wtedy ubogą biblioteką dźwiękową. Ale myślę, że jako tako wyszło. Może mam za dużo krytyki wobec siebie?
Nie mogę tego znaleźć w ogóle na ich kanale yt. Chyba skasowali. Generalnie nagrywałem jakiś rok temu takie opowiadanie dla dzieci, a właściwie to byłem współuczestnikiem tego, bo mają tam kompletnie nie dostępnego samplitude i ja nie obsługiwałem komputera. Ja to mam oczywiście u siebie w oryginalnych wavach oraz w wersji MP3, ale raczej nie wiem czy mogę się tym dzielić.