Składasz laskę, dzięki gumce odciągasz jedną z końcowych części -obojętne czy tą od trzymania czy tą od szurania tak, żeby druga końcówka jednej z tych części wystawała, ściskasz laskę w ręce, pchasz tą wystającą częścią korek do środka i jak plumknie to po sprawie.
-- (damianzegarek): Sposoby ciekawe. Ja jestem ciekawy jak wprawieni w tym otwieraniu otwierają wino zwykłą naszą laską, a tak ponoć robią, bo już nie raz słyszałem o tym sposobie.
Bierę korkociągo otwieracz, odrobina precyzji i uważności coby nie wpompować korka do środka, i heja. gorzej gdy korkociągu nie ma, wtedy wepchnięcie korka do środka wydaje się najlepsze. P.S.: Wina z nakręt ką to naprawdę nie wstyd, renomowane winnice tak też robią
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Większość win, nawet tych z korkiem najlepiej spożyć w ciągu paru lat od zakupu, więc wszystko jedno czy korek czy nakrętka. Poza tym prawdziwe, nie syntetyczne korki są coraz droższe, więc jeżeli producent może oszczędzić i zastosować nakrętkę to nie widzę w tym nic złego.
This site uses cookies to enhance your experience.