Jasne, że można, nie ma takich czipów, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Poza tym po co mamy szukać w necie skoro możemy odczytać z czipa Mamy kilka/kilkanaście pudełek różnych leków - szukamy właściwego tylko przykładamy telefon i odczytujemy, mamy też info o zastosowaniu jak i dawkowaniu bez potrzeby odpalania neta i szukania ulotki.
Oczywiście to już jest możliwe tylko firmy farmaceutyczne musiałyby zechcieć takie czipy stosować, co niestety zwiększyłoby koszty produkcji więc albo to by się odbiło na cenie, albo nie wejdzie w życie bo po co mają uszczuplaćswoje ogromne zyski
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Z takim myśleniem to chodzilibyśmy na bosaka, a nie jeździli wozami haha To prawda, można sobie poradzić, ale tylko dlatego, że technologia poszła do przodu, że ktoś wymyślił braila i skromnie, ale oznacza opakowania co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, że ktoś napisał czytnik ekranu i możemy w necie sobie poczytać, ale byłoby super gdyby takie czipy jednak weszły do standardów, niekoniecznie tylko na lekach, przecież każde opakowanie, każdego produktu mogłoby być czipowane, nawet w dziedzinie odzieżowej, na metkach czipy w których byłaby zawarta informacja o rozmiarze, kolorze, materiale, sposobie prania - o ile byłoby łatwiej i przyjemniej
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Bardzo, bardzo Was proszę... nie nazywajcie farmaceutów sprzedawcami! Tak, przyznaję, moja mama pracuje w aptece i dlatego właśnie wiem, z czym to się je? Powiecie: Ale głupota, czego oni tacy wrażliwi? A no tak. Bo jak przychodzisz do odzieżowego, to Pani ci tę odzież sprzedaje i w teorii g... ją obchodzi, co z tym zrobisz. Tak samo w spożywczym, w kiosku, nawet w monopolowym. W aptece jest inaczej. Farmaceuci muszą nie tylko sprzedać lek. W kolosalnej liczbie przypadków jest tak, że danego leku nie ma, że trzeba dać zamiennik. To wymaga wiedzy. Często pacjenci pytają też o dawkowanie, skutki, dodatkowe leczenie... Stety albo i nie, to też farmaceuta musi wiedzieć. Farmaceuta odpowiada za życie. Źle wydany lek, nieczytelna recepta napisana przez lekarza-lenia i kolosalna odpowiedzialność, bo "zatruł człowieka". W dzisiejszych czasach farmaceuci sprowadzeni są do roli sprzedawców, a zwłaszcza w wielkich sieciówkach, gdzie są zobowiązani do sprzedarzy jakiejś tam liczby leków na dzień (konkretnych leków, tych, których sprzedarz się opłaca) i tak naprawdę mają gdzieś zdrowie klienta. Panie magister (Magister? Jaaasne!) są tak uczone, żeby wciskać klientom produkty na siłę, jak telemarketerzy na płatnych infoliniach. Smutne, ale prawdziwe. Moja mama pracuje w aptece prywatnej i to już od parunastu lat. Ze smutkiem konstatuje to, co się dzieje. Może dlatego tak mnie poruszyło, że nazywacie aptekarzy "sprzedawcami". Ale ok, przepraszam. Wracając do tematu głównego, a jednocześnie pozostając w temacie wpisu mego: Ja mamę zawsze uwrażlwiam, żeby wraz z koleżankami nie metkowały na napisach brajlowskich. Niestety firmy farmaceutyczne umieszczają je często w jedynych miejscach, gdzie można tę metkę wlepić. Niby to jest w miarę logiczne, że dają to na wolnej przestrzeni, ale potem naprawdę nie da się tych metek nigdzie wkleić. Oczywiście w żartach straszę mamę, jak tylko zauważę jakiś źle ometkowany lek, że naślę na nią Sanepid, PZN i NATO (:d), no i ona też stara się zwrócić na to uwagę. Spójrzcie jednak: Ona ma mnie, niewidomą córkę, od 20 lat i zdarza jej się pomylić... Co dopiero mówić o totalnie zielonych panienkach z okienka, które w wielkich sieciówkach faktycznie są tylko sprzedawczyniami, wyrabiającymi normę? Już nie mówiąc, że fałszują dane, często podając się za Panie Magister, którymi nie są...
Julitko, czytaj ze zrozumieniem, napisałem firmy farmaceutyczne, chodziło o producentów leków, bo to oni przecież pakują leki w opakowania, to oni nadrukowują brailem, nic nie pisałem o aptekach
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Na tych wieczkach najczęściej jest wytłoczona data przydatności. Tak wiem, że często naklejają metki w aptekach, wiem, że tego jest sporo, każdy patrzy pod siebie, aptekarze mają sporo do ometkowania i trudno jest przy takiej ilości zwracać uwage na braila, a my z kolei się wściekamy kiedy mamy zaklejony napis - to oczywiste dla obu stron. tak czy siak mamy prawo się wściekać bo to jedyny dla nas informator co to za lek, widząca osoba wyjmie sobie z opakowania i przeczyta na sreberku co to za lek, my już nie.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
I właśnie, dlatego nie jestem za lekami, jeśli ich faktycznie nie potrzebuję: przy przeziębieniu wolę się napić gorącego piwka, lub mocniejszego alkoholu z przyprawami i te kilka dni przespać chorobę. Gdy boli głowa, też sen najlepszy. Nie jjem produktów, po których mam zgagę. Staram się nie przejadać, więc żołądek boli mnie bardzo żadko. I nie pakuję w siebie śmieci z Mcdonaldów i innych syfów, no ale ludzie tak się nauczyli, że leki pomogą generalnie na wszystko, nie zwracając uwagi, że na jedno pomogą, drugie zniszczą. --Cytat (Łowca_Androidów): Jeździłem bo jakieś wiązałem z tym nadzieje, no i przejrzalem, zauważyłem, że mi to gówno daje, a wręcz przeciwnie, niszczy co innego, między innymi stawy i przestałem jeździć i brać leki.
--Koniec cytatu
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Łowca- dlatego napisałem, gdy faktycznie ich nie potrzebuję, to nie biorę. Wiadomo, że gdy masz zapalenie płuc, czy jakieś choroby ciągnące się za tobą do końca życia typu cukrzyca to musisz brać leki, ale do jasnej holery nie na zwykły katar. Z resztą- kataru niczym nie wyleczysz. A jak będziesz pchał do nosa jakieś dziwne rzeczy to jeszcze bardziej się pogłębi. Co z tego, że na chwilę ustanie, jak wróci ze zdwojoną siłą. Miałem tak wiele razy za dzieciaka. I wiem, że katar trzeba po prostu przeczekać i się przemęczyć.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
No bym powiedziała, że te babcine metody nie są zbyt szkodliwe. Np taki czosnek do nosa wsadzić, to jeśli nie pomoże faktycznie, co zresztą naprawdę jest możliwe, to przynajmniej bardzo porządnie przekicha
na przekichanie, tabaka haha Co do kataru to coś wiem na ten temat bo jako dzieciak miałem dość często i lekarze nic tylko krople do nosa i krople do nosa i nie uwierzycie, krople do nosa i skutkiem tego mam poszerzone przegrody czy jakoś tak i mam wciąż katar choć latem mniejszy.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.